Interwencje służb ratunkowych w akcjach z udziałem papug

Służby ratunkowe, takie jak straż pożarna czy policja, regularnie stają przed nietypowymi wyzwaniami, wśród których ratowanie zwierząt zajmuje szczególne miejsce. Choć kojarzeni głównie z gaszeniem pożarów i pomocą ludziom, często niosą wsparcie potrzebującym czworonogom i... ptakom. Jak się okazuje, lista zwierzęcych interwencji jest naprawdę długa i obejmuje nie tylko koty uwięzione na drzewach czy psy zaklinowane w ogrodzeniach, ale także papugi, które postanowiły posmakować wolności.

Jessie - przeklinająca papuga z Wielkiej Brytanii

Jedna z najbardziej medialnych akcji miała miejsce w Wielkiej Brytanii, gdzie niegrzeczne zachowanie ocalonej papugi zaskoczyło wszystkich. Jessie, bo o niej mowa, wyleciała na wolność ze swojego domu w Edmonton. Zatrzymała się jednak na pobliskim dachu i nie miała zamiaru kontynuować podróży. Zaniepokojeni właściciele poprosili więc strażaków o pomoc w sprowadzeniu ich ukochanej ptaszyny na ziemię. Nie wiadomo, czy Jessie świadomie uciekła z domu, ale na dachu, na którym się zatrzymała, przynajmniej z daleka wyglądała na przerażoną. Właściciele, którzy kochają ją całym sercem, postanowili jej pomóc.

Najpierw zaangażowali organizację pomagającą zwierzętom, ale niestety, jej przedstawicielom nie udało się namówić papugi do współpracy. Opiekunowie Jessie, aby ułatwić akcję, poradzili strażakom, by powiedzieli do niej "kocham cię", a wówczas papużka na pewno podejdzie i da się złapać. Ponoć tego właśnie wyrażenia sama często używa, zwłaszcza wtedy, gdy komplementuje swojego pana i panią. Ku zaskoczeniu wszystkich, ptak zamiast odpowiedzieć w podobnym stylu, zaczął obrzucać ogniomistrza przekleństwami! Po obraźliwych słowach ptak wycedził również ciche "kocham cię" i pewnie dzięki temu strażak zdecydował się sprowadzić Jessie na dół.

Rysunek papugi rzucającej przekleństwa na strażaka na dachu

Aleksandretta z Siedlątkowa uratowana przez policję

Nie tylko strażacy angażują się w ratowanie skrzydlatych uciekinierów. Poszukiwany był właściciel papugi, którą uratowali łódzcy policjanci. O zdarzeniu dyżurny poddębickiej komendy został powiadomiony 13 czerwca. Sierż. Alicja Bartczak informuje, że ze zgłoszenia wynikało, iż do okna jednego z domów na terenie gminy Pęczniew dobija się papuga. Po przyjeździe zauważono papugę na tarasie posesji. Jej wygląd wskazywał, że jest wycieńczona, a pomoc policjantów w tej sytuacji była niezbędna.

Ustalono, że gatunek papugi to Aleksandretta, wyróżniający się zielonymi piórami oraz czerwonym dziobem. Papuga mierzyła ok. 40 cm. Ptak znalazł się pod opieką specjalistów i czekał na swoją rodzinę. W aktualizacji policja poinformowała, że papuga wróciła do swojego właściciela. Opiekun zguby, pan Piotr, poinformował, że ptak „dał nogę” po tym, jak dziecko otworzyło klatkę. Niestety, pomimo wysiłków nie udało się jej złapać. Pan Piotr nie krył radości z powodu odzyskania przyjaciela. Na szczęście, wszystko dobrze się skończyło.

Zdjęcie papugi Aleksandretty

Papużka nierozłączka, która ceni wolność - interwencja w Ostrowie Wielkopolskim

W innym przypadku, w Ostrowie Wielkopolskim, strażacy otrzymali nietypowe wezwanie w piątkowe popołudnie. Chwilę przed godziną 16:00 do służb alarmowych zadzwoniła zaniepokojona kobieta w średnim wieku, która potrzebowała pomocy w odzyskaniu swojej papużki nierozłączki odmiany czerwonoczelnej. Ptak postanowił urządzić sobie wolnościową eskapadę na pobliskie drzewo przy ulicy Kasprowicza.

Na miejsce przybył jeden zastęp straży pożarnej. Po rozpoznaniu sytuacji szybko zapadła decyzja o wezwaniu podnośnika z koszem, ponieważ ptak siedział zbyt wysoko. Strażacy rozstawili sprzęt, a jeden z nich, wyposażony w specjalistyczną uprząż, rozpoczął poszukiwania niesfornej lokatorki drzewa. Gdy kosz wzbił się na wysokość kilku metrów, papużka wydała donośny, skrzeczący dźwięk, jakby chciała zasygnalizować, że nie zamierza łatwo dać się złapać.

Kiedy strażak przekładał gałąź za gałęzią, ptak nagle poderwał się i odleciał - nie byle gdzie, lecz na pobliski blok. Tam rozpoczął się prawdziwy pokaz zręczności papużki, która poruszała się pomiędzy balkonami na wysokości drugiego i trzeciego piętra. Za każdym razem, gdy strażacy byli blisko, ptak przeskakiwał na kolejny balkon, często taki, do którego nie było dostępu ze względu na nieobecność mieszkańców. Nie pomogły nawoływania ani nawet wysypana na dłoń karma, którą właścicielka papużki próbowała zwabić ją z sąsiedniego mieszkania. Nierozłączka najwyraźniej poczuła powiew wolności i bawiła się ze wszystkimi w swoistą grę w „ciuciu babkę”.

Po ponad godzinie intensywnych prób strażacy zakończyli akcję, uznając, że na ten moment ptaka nie uda się schwytać. Jak nietrudno policzyć, koszt interwencji zdecydowanie przewyższył wartość samej papużki, którą można kupić za około 120 złotych, ale jak mówią strażacy - nie w tym rzecz. W tym przypadku papuga wygrała. Strażacy, choć wyspecjalizowani w gaszeniu pożarów i udzielaniu pierwszej pomocy ludziom, musieli uznać wyższość latającego ptaka.

🚒Strażacy z Sąsiedztwa 2026 Sezon 2 Odc 3🚒 #strażacy #strażpożarna #psp #ratownictwo #serial

Papuga warta 2000 euro i strażacka walka w Świeradowie Zdroju

Ponad dwie godziny trwała walka strażaków z papugą w Świeradowie Zdroju. Niestety, ani kuszenie jedzeniem, ani próby zdjęcia przy wykorzystaniu podnośnika, ani nawet polewanie wodą, nie przyniosły oczekiwanego efektu. Papuga, która zdaniem właściciela warta była ok. 2 tysięcy euro, uciekła z jednego z domów. Początkowo właściciel sam próbował przywołać pupilkę, niestety nie była ona zainteresowana powrotem do „złotej klatki”. Postanowił wezwać na pomoc strażaków.

Po kilkunastu minutach na miejsce przybyli ochotnicy z OSP Świeradów Zdrój i strażacy z PSP Lubań. Mateusz Szumlas z Świeradowa Zdroju, który był na miejscu, wyjaśnia, iż strażacy zaczęli próby przywołania papugi od ponownego kuszenia jej smakołykami. Gdy to nie pomogło, jeden ze strażaków wraz z właścicielem postanowili zdjąć ptaka za pomocą podnośnika. Niestety, gdy byli już blisko, papuga (która przez cały czas coś mówiła), zaskrzeczała i wystraszona przeleciała na drugie drzewo.

Tam podnośnik nie mógł sięgnąć, dlatego strażacy podjęli decyzję o polewaniu drzewa wodą. Miało to skłonić papugę do przejścia na inne drzewo lub do powrotu do domu. Niestety, mimo długotrwałej walki strażacy poddali się. Papuga wybrała wolność.

Rysunek strażaków próbujących schwytać papugę na wysokim drzewie

To nie pierwsze i z pewnością nie ostatnie zwierzę, do którego ratowania wzywa się służby. W miejskim krajobrazie emocji dostarczają nie tylko wydarzenia sportowe czy kulturalne, ale także ptaki, które postanowiły zrobić sobie dzień wolny od klatki, zapewniając przy tym niecodzienne widowisko mieszkańcom i kolejną lekcję cierpliwości dla ratowników.

tags: #papuga #fuck #of #strazak