Paweł D. i podpalenie domu w Siedlnicy – szczegóły zbrodni

Sąd Apelacyjny w Białymstoku podtrzymał wyrok 25,5 roku więzienia dla 43-letniego mieszkańca wsi Wolkowe pod Ostrołęką, który został oskarżony o podpalenie domu, w którym spał jego 77-letni ojciec. Wyrok ten jest prawomocny.

Przebieg tragicznych wydarzeń

Do tragedii doszło w nocy z 13 na 14 września 2024 roku. Dyżurny policji w Ostrołęce otrzymał zgłoszenie o pożarze drewnianego domu we wsi Wolkowe. W trakcie akcji gaśniczej strażacy natknęli się na zwęglone zwłoki 77-letniego właściciela domu. Policja zatrzymała 43-letniego syna ofiary na pobliskiej stacji benzynowej.

Mapa z lokalizacją wsi Wolkowe i Ostrołęki

Ustalenia śledztwa i wyrok sądu

Śledztwo ujawniło szokujące szczegóły dotyczące relacji oskarżonego z ojcem. 43-latek, znany jako Paweł D., miał regularnie znęcać się nad ojcem, szczególnie po spożyciu alkoholu. Zeznania świadków jednoznacznie wskazywały na wieloletnie znęcanie się oskarżonego nad ojcem. Oskarżony wyzywał go, bił, wyrzucał z domu, a także groził zabójstwem i spaleniem.

Okoliczności podpalenia

Według ustaleń prokuratury, w feralną noc Paweł D. wiedział, że jego ojciec śpi na wyższej kondygnacji domu. Na dole podłożył ogień, a drewniany budynek błyskawicznie stanął w płomieniach i zawalił się. Sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego. Sędzia Halina Czaban podkreśliła, że nie było to przypadkowe zaprószenie ognia, lecz umyślne podpalenie, a sprawca działał z zamiarem zabójstwa.

Linia obrony i jej odrzucenie

W trakcie śledztwa i przed sądem pierwszej instancji 43-latek nie przyznał się do zabójstwa. Obrona próbowała przekonać sąd, że mogło dojść do nieumyślnego zaprószenia ognia, jednak sąd odrzucił tę linię obrony jako "zupełnie niespójną z materiałem dowodowym, nielogiczną i nieprawdziwą". Sędzia argumentowała, że w przypadku przypadkowego zaprószenia ognia osoba, która tego dokonała, robi wszystko, aby zatrzymać bieg zdarzeń, zwłaszcza mając świadomość, że bliska jej osoba znajduje się w budynku.

Wymiar kary

Sąd uznał, że 43-latek działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Wymierzając karę 25,5 roku pozbawienia wolności, sąd wziął pod uwagę nie tylko brutalność czynu, ale także wcześniejszą karalność sprawcy i brak efektów resocjalizacji. Sędzia Halina Czaban zaznaczyła, że oskarżony jest "osobą zdegradowaną, zdemoralizowaną, której w zasadzie cała okolica się bała". Choć formalnie czyn nie został zakwalifikowany jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, sędzia nie miała wątpliwości, że sposób, w jaki sprawca pozbawił życia swojego ojca, był wyjątkowo brutalny.

Błażej Papiernik o wyroku sądu. Pięcioletnia sprawa zakończona!

tags: #pawel #d #podpalenie #smieci #siedlnica