Pożary pieczarkarni w regionie Wielkopolski

W ostatnich latach region Wielkopolski doświadczył kilku poważnych pożarów w zakładach produkcyjnych, w tym w pieczarkarniach. Incydenty te, choć różniły się skalą i okolicznościami, każdorazowo wymagały zaangażowania znacznych sił straży pożarnej i skutkowały znacznymi stratami materialnymi. Poniżej przedstawiamy przegląd wybranych zdarzeń.

Pożar pieczarkarni z kotłownią

W dniu 23 lutego bieżącego roku, około godziny 10, doszło do pożaru, który objął budynek garażowy, w którym znajdowała się kotłownia. Ogień szybko przedostał się na poddasze sąsiedniej hali produkcyjnej, będącej częścią pieczarkarni. Pożar rozprzestrzenił się również na zamontowane na dachu panele fotowoltaiczne oraz na drewnianą więźbę dachową pomieszczenia socjalnego, przylegającego do garażu.

Początek i rozwój pożaru

Wszystkie osoby pracujące w zakładzie ewakuowały się przed przybyciem służb ratowniczych. Strop hali produkcyjnej, wykonany z płyty warstwowej typu blacha-styropian-blacha, uległ zniszczeniu i zapadł się do środka. W kotłowni znajdowało się pięć butli 11 kg z gazem propan-butan, co stanowiło dodatkowe zagrożenie dla prowadzących akcję strażaków.

Działania gaśnicze i zagrożenia

Z uwagi na zagrożenie, wszystkie roty prowadziły działania z zewnątrz budynku. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i w pierwszej fazie podaniu trzech prądów wody w natarciu na pożar. Łącznie podano siedem prądów gaśniczych wody w natarciu na ogień. Po lokalizacji pożaru wykonano niezbędne prace rozbiórkowe więźby dachowej oraz stropu hali produkcyjnej w celu dotarcia do zarzewi ognia.

Szkic rozprzestrzeniania się ognia z garażu na halę produkcyjną pieczarkarni

Konsekwencje i straty

Po ugaszeniu pożaru na miejscu pozostała jednostka OSP KSRG Sławacinek Stary w celu dozoru pogorzeliska. Na miejsce pożaru przybył bryg. Działania doprowadziły do znacznych zniszczeń, szczególnie w hali produkcyjnej i infrastrukturze dachowej.

Gigantyczny pożar pieczarkarni w Lipinkach

W innej miejscowości, Lipinkach, gigantyczny pożar strawił jedną z hal produkcyjnych pieczarkarni firmy Hajduk. Nikt w zdarzeniu nie ucierpiał.

Okoliczności i skala zdarzenia

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło o godzinie 4.21. Jak wyjaśnia mł. bryg. Krzysztof Piasecki, rzecznik prasowy wschowskiej straży pożarnej, pożar wybuchł w nocy, co oznaczało, że produkcja stała, a w hali nie było pracowników. Dzięki temu udało się uniknąć ofiar. Spaliła się hala, na której znajdowała się linia do pakowania pieczarek. W momencie zdarzenia było jeszcze za wcześnie, by mówić o źródle ognia, a żadna z przyczyn, w tym podpalenie, nie została wykluczona.

Przebieg akcji gaśniczej

Aż szesnaście zastępów straży pożarnej gasiło wczoraj potężny pożar hali produkcyjnej. Ogień zauważono w sobotę po godzinie 13 pod wiatą garażową, gdzie stał zbiornik z dystrybutorem paliwa. Znajdowało się w nim 20 tysięcy litrów oleju napędowego. Zbiornik wraz z paliwem spłonął błyskawicznie, a ogień ogarnął całą 300-metrową wiatę, w której stały również samochody dostawcze, które także stanęły w płomieniach. Gdy pożar strawił wiatę, rozprzestrzenił się na halę produkcyjną. Pożar wybuchł, gdy w zakładzie odbywała się produkcja. Dym zauważył jeden z pracowników, który wezwał strażaków i zaalarmował pozostałych pracowników.

Na miejsce zadysponowano kilkanaście zastępów strażaków z jednostek zawodowych i ochotniczych, ale nawet te siły okazały się niewystarczające. Strażakom udało się obronić przed ogniem trzecią halę oraz budynek administracyjno-mieszkalny. Walka z pożarem trwała wiele godzin, a wodę do gaszenia dowożono strażakom nawet prywatnymi ciężarówkami.

Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej

Straty i ustalanie przyczyn

Jak podała KP PSP w Wolsztynie, trwa szacowanie strat, ale wiadomo, że będą one znaczne. Spłonęły budynki, maszyny, paliwo, dwa busy i ciągnik siodłowy z naczepą. Trwa również ustalanie przyczyn tego pożaru.

Kolejny pożar: Zakład produkujący pieczarki w Janiszewie

20 lipca 2022 roku w godzinach wieczornych doszło do kolejnego poważnego pożaru w zakładzie produkcyjnym wytwarzającym pieczarki w miejscowości Janiszewo.

Przebieg zdarzenia

Do zdarzenia skierowano zastępy z powiatów gostyńskiego oraz leszczyńskiego. Po dojeździe pierwszych zastępów i przeprowadzonym rozpoznaniu potwierdzono pożar w hali oraz panujące bardzo duże zadymienie. Pożar ten był kolejnym poważnym incydentem w ciągu kilku dni, co świadczy o wzmożonej aktywności straży pożarnej w regionie.

Akcja straży pożarnej

Strażacy podali pięć prądów gaśniczych wody. Następnie oddymili wszystkie pomieszczenia i usunęli spalone elementy wyposażenia na zewnątrz.

Widok na zniszczenia po pożarze w hali produkcyjnej pieczarkarni

Prawdopodobna przyczyna i oszacowanie strat

Jako prawdopodobną przyczynę pożaru przyjęto zwarcie instalacji elektrycznej. Straty oszacowano na około 300 tysięcy złotych. Tekst przygotował st. kpt.

tags: #pieczarkarnia #boryszewo #pozar