Pieniądze to nie wszystko: Pochodzenie i znaczenie powiedzenia

Wprowadzenie do przysłów o pieniądzach

Pieniądze stanowią niezwykle ważny element codzienności. Towarzyszą ludziom na każdym kroku i odgrywają istotną rolę w życiu społecznym oraz gospodarczym. Nic więc dziwnego, że stały się także tematem wielu powiedzeń, które na stałe weszły do języka. Szacuje się, że na przestrzeni wieków w Polsce powstało ponad 600 przysłów związanych z pieniędzmi. Już sama ich liczba pokazuje, jak ważną rolę odgrywały finanse w życiu dawnych społeczeństw.

Co istotne, przysłowia te nie ograniczają się wyłącznie do bezpośrednich odniesień do pieniędzy - często pojawiają się w nich także nazwy dawnych walut, nominałów oraz odniesienia do systemów monetarnych. Przykłady takie jak Grosz do grosza, a będzie kokosza przypominają nam, że małe, systematycznie odkładane sumy pieniędzy z czasem mogą się zgromadzić w większą kwotę. Z kolei przysłowie Od przybytku głowa nie boli uczy nas, że lepiej jest mieć za dużo, niż za mało, i warto dążyć do obfitości i dostatku.

Zestawienie różnych monet i banknotów z różnych epok

„Pieniądze nie śmierdzą” - starożytne korzenie

Jednym z najbardziej znanych przysłów o pieniądzach jest Pieniądze nie śmierdzą, którego oryginalna, łacińska wersja brzmi pecunia non olet. Już sam język wskazuje, że jego historia sięga starożytnego Rzymu, a dokładniej czasów cesarza Wespazjana. Schyłek I wieku naszej ery był okresem kryzysu finansowego w Imperium. Cesarz, chcąc wzmocnić budżet państwa, poszukiwał różnych sposobów pozyskania dodatkowych środków.

Geneza tego przysłowia często wiązana jest z rzymskim cesarzem Wespazjanem. Za jego czasów do wybielania tkanin używano moczu. Podobno cesarz Wespazjan postanowił wprowadzić podatek od moczu z publicznych toalet. Choć sposób ten budził powszechne obrzydzenie, stanowił realne wsparcie dla finansów państwa. Kiedy syn cesarza, Tytus, skrytykował ten pomysł, Wespazjan miał mu podsunąć pod nos pierwsze uzyskane z tego podatku pieniądze i zapytać, czy czuje ich zapach. Gdy Tytus stwierdził, że nie wyczuwa żadnego zapachu, Wespazjan miał odpowiedzieć: Widzisz, to pieniądz z moczu, a nie śmierdzi! Przysłowie to ukazuje pragmatyczne podejście do kwestii finansowych, które podkreśla, że ważna jest sama wartość pieniądza, a nie jego pochodzenie.

„Pieniądze to nie wszystko” - analiza powiedzenia

Powiedzenie Pieniądze to nie wszystko jest trywialnym sformułowaniem, znanym chyba wszystkim Polakom. Określenie go w ten sposób wynika z jego oczywistości, ale również ze schematycznego podejścia. Krytykowany przez wiele autorytetów moralnych materializm nie może być przecież sensem życia. Ważniejsze są wszak wartości duchowe czy intelektualne. Niemniej, tyle mówi nam utarty schemat, który z pewnością jest słuszny, lecz pozbawiony przez lata swojej siły przekonywania.

Aby udowodnić prawdziwość powyższej tezy, należy więc przybliżyć kilka adekwatnych przykładów, stanowiących odpowiednio mocne argumenty. Najlepsza będzie literatura - stara przyjaciółka wszelkiej głębokiej myśli.

Literatura jako dowód: Prus i Żeromski

Powieści pozytywistyczne, na swój sposób, powinny być poświęcone zagadnieniom ekonomicznym. Przecież założenia samego nurtu myślowego epoki przewidywały bogacenie się narodu i finansową współpracę między warstwami posiadaczy i proletariuszy. Niemniej, właśnie to czyni powieści pozytywistyczne idealnymi przykładami roli, jakiej pieniądz nie powinien pełnić w życiu człowieka.

„Lalka” Bolesława Prusa

„Lalka” Bolesława Prusa pokazuje również, ile pieniądze mogą znaczyć dla mężczyzny do szaleństwa zakochanego w kobiecie. Bolesław Prus dokonuje w „Lalce” oceny wprowadzania w życie postulatów pozytywistycznych. Praca organiczna oraz wezwanie do bogacenia narodu nie są jednak materialistycznymi sloganami. Pieniądz dla ludzi pokroju Wokulskiego czy prezesowej Zasławskiej to jedynie narzędzie osiągnięcia ważniejszego celu - cywilizacyjnego wyniesienia Polaków na wyższy poziom. Więcej pieniądza to mniej biedy i znaczna poprawa warunków bytu.

Niemniej, idąc za myślami Wokulskiego podczas spaceru po Powiślu, akumulacji pieniędzy musi towarzyszyć idea. Inaczej oznacza to jedynie wyzysk biednych i zwiększanie się przepaści między nimi a kapitalistami. Wspomniany Wokulski to z kolei dowód na górowanie miłości ponad materializm (a także rozsądek). Mężczyzna, który dorobił się sporego majątku, trwoni go, by przypodobać się kobiecie ewidentnie niezainteresowanej nim, a nawet niegodnej tak znamienitego towarzysza. Dla niego pieniądze są jedynie narzędziem, którym chce wyważyć bramy jej oporu. Zdobywa więc jeszcze większy majątek, który staje się jakby spiżarnią jego miłości - pieniądz ma wszak posłużyć na wkupienie w łaski Izabeli Łęckiej. Wokulski ewidentnie swoimi działaniami udowadnia podmiotowość pieniądza względem uczuć.

Ilustracja przedstawiająca Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką

„Siłaczka” Stefana Żeromskiego

„Siłaczka” Stefana Żeromskiego odzwierciedla, jak szlachetność idei góruje moralnie nad poczuciem dobrobytu. Pieniądz nie jest tutaj dosłownym antagonistą słusznej sprawy - za takowego rozumieć należy spokój i stabilizację. Niemniej obie te rzeczy łączą się z mamoną, ponieważ mogą być przez nią uzyskane. Opadający w objęcia marazmu nimi spowodowanego doktor Obarecki to wyraźnie postać o złamanym duchu. Człowiek ten popada w apatię, dawno już odrzucił ideały pracy u podstaw i jedynie korzysta z uprzywilejowanej pozycji. Dała mu ona spokój, swoistą namiastkę prowincjonalnego dobrobytu. Uspokojone serce nie potrafi już wykrzesać z siebie dawnej pasji, widzenia poza czubkiem własnego nosa.

Tymczasem umierająca z biedy nauczycielka Stanisława jest właśnie siłaczką ze względu na poświęcenie idei. Żeromski daje nam więc pośrednio do zrozumienia, że pieniądz może złamać słabszego ducha i przesłonić mu głębszy sens pracy.

Portret Stefana Żeromskiego

Pieniądze jako „mamona” - perspektywa chrześcijańska

Chrześcijańska wykładnia moralna nazywa pieniądz mamoną - czymś, co może zaślepić człowieka. Nie oznacza to rzecz jasna, że jest on zły. Dobra materialne służą jednak wprowadzaniu w życie idei wyższych - są narzędziem, nie zaś celem samym w sobie. Dzięki nim realizujemy swoje zamierzenia, możemy dokonywać istotnych zmian w otoczeniu. Postawienie na piedestale złotego cielca zysku powoduje jedynie niezwykłe spłycenie własnej osoby. Stanowi to swoisty powrót do barbarzyńskiej formy, ponieważ istotą przetrwania zwierzęcia jest właśnie walka o zasoby. Tak więc, powtarzając trywialny slogan, pieniądze to nie wszystko. Jeżeli bowiem stałyby się wszystkim, człowiek byłby niczym.

Historyczne konteksty polskich walut

Wiele przysłów o pieniądzach odnosi się także do historycznych monet i systemów monetarnych.

Grosz - od wartości do drobnej monety

Grosz kojarzy się dziś z bardzo drobną monetą o niewielkiej wartości. Jednak w dawnych wiekach grosze były znacznie cenniejsze i dzieliły się na mniejsze jednostki - takie, o których obecnie już się nie pamięta. W czasach panowania króla Kazimierza Wielkiego wprowadzono system, w którym 1 grosz odpowiadał 2 kwartnikom, 4 ćwierćgroszom, 16 denarom oraz 32 obolom. Dla osoby o ograniczonych środkach każda złotówka ma duże znaczenie. Jest to część skromnego budżetu, która może być przeznaczona na podstawowe potrzeby, takie jak jedzenie, opłaty za mieszkanie czy lekarstwa. Utrata nawet niewielkiej sumy jest odczuwalna i może wpłynąć na codzienne życie takiej osoby.

Grafika przedstawiająca dawne polskie monety: grosz, kwartnik, denar

Tymf - symbol psucia monety

Czym jest tymf? Samo słowo pochodzi od nazwiska dzierżawcy polskich mennic koronnych z XVII wieku - Andrzeja Tymfa (Tympfa). Tym mianem określano monety, których bicie zarządzono w latach 1663-1666. Były to monety kredytowe, które miały wyprowadzić skarb państwa z kryzysu. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że środki te stanowią jeden z najbardziej wyrazistych przykładów psucia monety, czyli wybijania krążków, których wartość nie odpowiadała nominałowi. Jak szybko odkryto, mimo deklarowanej wartości 30 groszy, realna wartość kruszcu wynosiła jedynie 12 groszy. To powiedzenie, które oznacza pochwałę opowiedzianej żartobliwej anegdoty, zna niemal każdy. Natomiast historię, która za nim stoi - już niekoniecznie.

Zdjęcie monety tymfa z XVII wieku

tags: #pieniadze #to #nie #wszystko #podpalenie