Przegląd Znaczących Pożarów w Warszawie

W ostatnich miesiącach Warszawa była miejscem kilku poważnych incydentów pożarowych, które wymagały szeroko zakrojonych akcji ratowniczych i spowodowały znaczące straty. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące wybranych zdarzeń, które miały miejsce na terenie stolicy.

Mapa Warszawy z zaznaczonymi miejscami pożarów

Pożar placu budowy na Białołęce (ul. Laurowa)

W minioną środę, 18 marca, przy ul. Laurowej na warszawskiej Białołęce, doszło do ogromnego pożaru. Tuż przed godziną 14.00, plac budowy, jeszcze w środę 18 marca wypełniony pracownikami, zamienił się w pogorzelisko. Konstrukcja nośna budynku, jego "szkielet", była gotowa i deweloper mógł przystąpić do kolejnego etapu prac, jednak pożar drastycznie zmienił ten stan.

Przebieg akcji gaśniczej i skutki

Pożar był gaszony przez ponad siedem godzin. W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło ponad 18 zastępów stołecznej straży pożarnej. Obecnie, do niedawna wypełniony robotnikami plac budowy, obumarł i zamienił się w pogorzelisko. Na betonowych ścianach przy ul. Laurowej widać ślady zniszczeń. Do pożaru doszło w obszarze Białołęki nazywanym "Piekiełkiem".

Ofiary i ewakuacja

W początkowej fazie pożaru z terenu sami ewakuowali się niemal wszyscy pracownicy, poza jednym - uwięzionym operatorem żurawia. Mężczyznę ostatecznie udało się zdjąć dzięki specjalistycznemu dźwigowi strażackiemu. Inspektorzy nadzoru budowlanego ocenili, że nadpalona konstrukcja żurawia stanowi zagrożenie dla otoczenia. Mieszkańców przewieziono do bezpiecznych miejsc, część z nich otrzymała tymczasowe lokale.

Możliwe przyczyny

Co było przyczyną pożaru? Jedna z hipotez mówi o tym, że zaczął się od podpalonego styropianu. Ale nie potwierdzają jej jeszcze śledczy i strażacy.

Duży pożar w Białołęce

Tragiczny pożar strzelnicy na Ursynowie (ul. Migdałowej 4)

W sobotę po południu doszło do tragicznego zdarzenia w budynku przy ul. Migdałowej 4 na warszawskim Ursynowie. Jak przekazał dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, płonący pojazd doprowadził do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiedni obiekt. Ogień najpierw objął busa, a następnie przeniósł się na pobliski budynek remontowanej strzelnicy. Z nagrań z okolicy widać gęste kłęby dymu unoszące się nad osiedlem. Zgłoszenie otrzymaliśmy o godz. 14.12. Z przekazanych informacji wynikało, że doszło do pożaru na parterze budynku usługowo-biurowego, gdzie znajdowała się strzelnica. Do pożaru doszło w trakcie prowadzonych tam prac remontowych - mówił Onetowi podkom. Jacek Wiśniewski, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Ofiary śmiertelne i ranni

Początkowo informowano o pięciu osobach poszkodowanych, jednak późniejsze ustalenia wykazały, że cztery osoby poniosły śmierć. Jak ustalono, na strzelnicy remontowany był tzw. kulochwyt. W pożarze zginęło czterech mężczyzn, którzy się tym zajmowali. Dwaj kolejni, z poparzeniami ciała, trafili do szpitali. Jeden z nich, w ciężkim stanie, został tam przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Drugiego przewiozła do szpitala karetka.

Wszyscy mężczyźni to pracownicy firmy remontowej spoza Warszawy. Ci, którzy ponieśli śmierć w tym tragicznym zdarzeniu, zostali już zidentyfikowani. W pożarze zginęli dwaj Polacy w wieku 45 i 48 lat oraz obywatele Ukrainy w wieku 33 i 49 lat. W szpitalu wciąż przebywa 40-letni Polak. Jego stan jest bardzo poważny. Natomiast 46-letni obywatel Ukrainy, którego obrażenia nie zagrażały życiu, opuścił już szpital - mówi Onetowi asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Uszkodzenia i śledztwo

Ogień zniszczył doszczętnie pomieszczenia strzelnicy o powierzchni około 300 metrów kwadratowych. Spaleniu uległ także zaparkowany w jej pobliżu samochód dostawczy. Wbrew wcześniejszym doniesieniom to nie od niego zaczął się pożar. Samochód stanął w ogniu po tym, jak płomienie wydostały się ze środka strzelnicy prawdopodobnie po otwarciu jej drzwi przez jednego z poszkodowanych.

Policja potwierdziła, że pożar rozpoczął się wewnątrz budynku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że wszystkie poszkodowane osoby znajdowały się wówczas wewnątrz lokalu. Jeżeli chodzi o przyczyny pojawienia się ognia, na razie nie zostały one jeszcze ustalone. Policja czeka na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Materiały w tej sprawie zostały już przekazane do Prokuratury Rejonowej Warszawa - Ursynów.

Okoliczni mieszkańcy relacjonowali, że z wnętrza strzelnicy słychać było odgłosy eksplozji. Policjantka zaznacza jednak: Podczas oględzin pomieszczeń nie stwierdzono śladów mogących świadczyć o tym, że doszło tam do eksplozji. Policjanci nie stwierdzili też na miejscu obecności broni palnej ani amunicji. Podkreślam jednak, że są to na razie wstępne ustalenia.

Z informacji wynika, że przesłuchiwano jeszcze jednego świadka. Prawdopodobnie kolejne osoby, które mogą mieć informacje istotne dla śledztwa, będą wzywane w najbliższych dniach, już po jego formalnym rozpoczęciu. Prokurator, wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa, prowadzili dość długo oględziny na miejscu zdarzenia. Po przeanalizowaniu akt od policji będzie podejmowana decyzja o wszczęciu postępowania oraz tego, pod jakim kątem będzie ono prowadzone.

Wielki pożar hali handlowej na Marywilskiej 44

W niedzielę 12 maja 2024 r. w godzinach porannych w Warszawie przy ul. Marywilskiej 44 doszło do pożaru hali handlowej o wymiarach 250 x 250 m. Ogniem objęte zostało ponad 80% hali. O godzinie 3.31 wpłynął z monitoringu do Komendy Miejskiej PSP alarm i zostały wysłane pierwsze dwa zastępy. Po przyjeździe okazało się, że około 2/3 hali jest już objęte pożarem.

Akcja ratownicza i zagrożenia

W działaniach zaangażowanych było 58 pojazdów i około 200 strażaków (stan na godz. 7.30). Na miejscu akcji obecny był Komendant Główny PSP nadbryg. dr inż. Mariusz Feltynowski. Zadysponowane zostało również mobilne laboratorium, żeby dokonywać pomiarów pyłów, a SGRChem monitorowało atmosferę. Wydano ostrzeżenie: „Uwaga! Uwaga! Pożar hali targowej na ul. Marywilskiej 44 w Warszawie. Nie zbliżaj się do miejsca pożaru.”

„Pożar został zlokalizowany (opanowany), trwa dogaszanie, które potrwa kilka może nawet kilkanaście godzin” - przekazał Komendant Główny PSP podczas briefingu prasowego z miejsca prowadzonych działań.

Zdjęcie płonącej hali handlowej na Marywilskiej 44

Pożar szachtu elektrycznego w Śródmieściu (ul. Wspólna 27)

W sobotę 18 kwietnia około godziny 15 przy ulicy Wspólnej 27 w Śródmieściu doszło do pożaru szachtu elektrycznego w bloku. Zgłoszenie, które wpłynęło do służb, dotyczyło bardzo silnego zadymienia w budynku. Po przyjeździe strażacy potwierdzili pożar instalacji elektrycznej.

Ewakuacja i poszkodowani

Z klatki objętej pożarem ewakuowało się kilkanaście osób. Strażacy dodatkowo ewakuowali cztery kolejne osoby. Wśród poszkodowanych znalazły się dwie osoby nieletnie oraz jedna osoba dorosła, które zostały przewiezione do szpitala.

Reakcja służb

Na miejscu interweniowało łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej, w tym grupa operacyjna miasta. Po opanowaniu pożaru pogotowie energetyczne odcięło dopływ prądu do miejsca objętego ogniem. Trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności zdarzenia.

tags: #plac #europejski #pozar