Sprawa podpalenia agencji towarzyskiej w Aalborgu w Danii, w której zginęła polska obywatelka, Honorata H., ujawniła złożone porachunki między polskimi grupami przestępczymi, zajmującymi się stręczycielstwem i handlem narkotykami. W toku międzynarodowego śledztwa i kolejnych aresztowań, na światło dzienne wyszła szeroka działalność gangu znanego jako "Braciaki", kierowanego przez braci B. z Trójmiasta.
Tragiczne wydarzenia w Aalborgu (styczeń 2017)
W dniu 10 stycznia 2017 roku w Aalborgu w Danii doszło do podpalenia budynku, w którym mieściła się agencja towarzyska, oficjalnie działająca jako salon masażu. Jak ustalili śledczy, sprawcy, mieszkańcy Trójmiasta, wypożyczonymi w Gdyni dwoma samochodami pojechali do Aalborg. Po dotarciu na miejsce, zamaskowani mężczyźni weszli do budynku, rozlali w pomieszczeniach benzynę i wrzucili do środka świecę dymną, wywołując rozległy pożar.
W płomieniach zginęła 31-letnia Honorata H., obywatelka Polski. Druga z przebywających w mieszkaniu kobiet, 22-latka, zdołała uciec, wyskakując przez okno, doznając lekkich poparzeń. Duńska policja, po dotarciu na miejsce, znalazła również zwłoki mężczyzny, który, jak później ustalono, był prawdopodobnie jednym ze sprawców i zginął w trakcie podpalania agencji towarzyskiej. Kolejny podpalacz uległ poparzeniu.

Przebieg śledztwa i zatrzymania
Śledztwo w sprawie podpalenia i zabójstwa było prowadzone przez gdańską Prokuraturę Regionalną wspólnie z Zarządem w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP). Dotyczyło ono porachunków między gangami zajmującymi się stręczycielstwem oraz handlem narkotykami. Służby ustaliły, że przestępstwa dokonało dziewięciu mężczyzn należących do trójmiejskiego gangu.
Pierwsze aresztowania w Polsce
Dwa miesiące po zdarzeniu, w kwietniu 2017 roku, na terenie Polski zatrzymano sześciu podejrzanych. Usłyszeli oni zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej oraz dokonania zbrodni zabójstwa i usiłowania zabójstwa. W listopadzie 2017 roku zatrzymano i aresztowano kolejnego ze sprawców. Wobec tych osób sąd na wniosek prokuratora zastosował tymczasowe aresztowanie.
Międzynarodowa akcja i zatrzymania kluczowych postaci
Pozostali członkowie grupy przestępczej, w tym zleceniodawcy zabójstwa kierujący gangiem - bracia Aleksander B., Leszek B. oraz Paweł B. - ukrywali się poza granicami Polski. W marcu 2019 roku, w wyniku międzynarodowej akcji koordynowanej przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku i Europol, prowadzonej jednocześnie na terenie Polski i Hiszpanii, zatrzymano kolejne osoby:
- W Hiszpanii zatrzymano trzech podejrzanych, w tym ostatniego z bezpośrednich wykonawców zabójstwa - Mateusza W., oraz domniemanych zleceniodawców zbrodni - braci Aleksandra B. i Leszka B. W Hiszpanii zatrzymano także Pawła B., kolejnego z braci.
- Zatrzymani zostali przekazani do Polski na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Przedstawiono im zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, zlecenia zabójstwa, dokonania zabójstwa, ułatwiania świadczenia usług seksualnych oraz czerpania korzyści z cudzego nierządu.
- Na terenie województwa pomorskiego zatrzymano ojca kierujących gangiem braci - Jana B., któremu przedstawiono zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej oraz czerpania korzyści z cudzego nierządu.
- W Danii zatrzymano Martę M., podejrzaną o organizację agencji towarzyskiej na polecenie braci B.
- W marcu 2019 roku zatrzymano również adwokata Piotra J., któremu przedstawiono zarzut nakłaniania jednego ze świadków - jednej z prostytutek - do składania fałszywych zeznań.
Wobec wszystkich tych osób zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Zatrzymano lidera narkokartelu – tajna akcja CBŚP ujawnia, jak złamano 15 lat jego ucieczki
Odkrycia narkotykowe
Podczas zatrzymań w Hiszpanii, w miejscu pobytu jednego ze zleceniodawców zabójstwa, ujawniono 220 kg haszyszu oraz plantację konopi indyjskich, na której rosło około 2 500 krzewów, z których można było uzyskać 750 kg marihuany. Znaczne ilości środków odurzających ujawniono także w miejscu zamieszkania jednego ze sprawców zatrzymanego w Polsce.
Geneza i działalność gangu "Braciaków"
Gang, znany w świecie przestępczym jako "gang Braciaków", działał od co najmniej 2009 roku. Głośno zrobiło się o nim w 2013 roku, gdy policjanci zatrzymali 12 osób podejrzewanych o sutenerstwo i handel narkotykami. Wówczas zlikwidowano pięć agencji towarzyskich ("mieszkaniówek"), zarekwirowano 6 kg marihuany, 1,2 kg amfetaminy i 0,5 kg kokainy, a także zabezpieczono majątek podejrzanych o wartości 700 tys. zł. Szacowano, że dla gangu pracowało około 40 prostytutek.
Metody działania gangu
Charakterystycznymi cechami działalności gangu "Braciaków" były:
- Przymus psychiczny i fizyczny: Kobiety były zmuszane do świadczenia usług seksualnych. Wobec tych, które chciały odejść, stosowano bicie i groźby.
- Narkotyki: Dziewczyny były szprycowane narkotykami.
- Tatuaże: "Braciaki" oznaczali kobiety tatuażami z napisami takimi jak "Wierna suka Marcina", "Niewolnica pana Mirka", "Kocham mojego pana i władcę Braciaka", "Własność Arka". Według prokuratury tak oznaczonych miało zostać osiem kobiet - "najbardziej wiernych i oddanych" szefom gangu.
- Zarządzanie agencjami: Bracia wydawali polecenia, ustalali skład kobiet pracujących w agencjach, decydowali o wolnym i możliwości wyjść.
- Zastraszanie konkurencji: Organizowano naloty na konkurencyjne agencje towarzyskie i żądano "ochrony" od kobiet pracujących na własną rękę.
- Handel narkotykami: Gang był zaangażowany w szeroko zakrojony handel narkotykami.
Prokuratura porównywała działalność szajki do sekty, która miała działać zarabiając około 5,8 mln zł na prostytucji, narkotykach, kradzionych samochodach i praniu brudnych pieniędzy. Posiadała także nielegalną amunicję i środki wybuchowe.

Zwrot w sprawie i ucieczka za granicę
W grudniu 2014 roku Prokuratura Krajowa w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko braciom B. Jednak podczas jednej z rozpraw w 2015 roku sąd podjął decyzję o zmianie środka zapobiegawczego wobec oskarżonych z tymczasowego aresztowania na środki wolnościowe, stosując poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju. Oskarżeni po zwolnieniu z aresztu latem 2015 roku przenieśli swoją nielegalną działalność poza granice kraju. Bracia kontynuowali przestępczą działalność na terenie Danii, a po zabójstwie Honoraty H. ukryli się w Hiszpanii, gdzie zajęli się handlem narkotykami.
Zatrzymano lidera narkokartelu – tajna akcja CBŚP ujawnia, jak złamano 15 lat jego ucieczki
Motywy i zarzuty
Śledczy ustalili, że motywem podpalenia były porachunki między konkurencyjnymi zorganizowanymi grupami przestępczymi, walczącymi o wpływy na rynku agencji towarzyskich w Danii.
Aktem oskarżenia objęto łącznie 16 osób, którym zarzucono popełnienie 41 przestępstw. Lista zarzutów jest długa i obejmuje m.in.:
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej
- Dokonanie i usiłowanie dokonania zabójstwa
- Czerpanie korzyści z cudzego nierządu (sutenerstwo)
- Posiadanie znacznej ilości środków odurzających
- Wprowadzanie do obrotu znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych
- Nakłanianie do składania fałszywych zeznań
Przestępstwa związane z zabójstwem i usiłowaniem zabójstwa zagrożone są karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Czyny związane z działaniem w zorganizowanej grupie przestępczej, czerpania korzyści z cudzego nierządu oraz posiadania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.
Akty oskarżenia i procesy sądowe
Obecnie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku w dalszym ciągu toczy się proces braci B., w którym zarzucono im działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, posiadanie znacznej ilości narkotyków, zmuszanie do nierządu i czerpanie korzyści z cudzego nierządu oraz paserstwa luksusowych pojazdów.
W grudniu 2014 roku Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko braciom B. Natomiast akt oskarżenia dotyczący zabójstwa w Danii oraz kolejnych 41 przestępstw wobec 16 osób, został skierowany do Sądu Okręgowego w Gdańsku ponad trzy lata po tragicznym zdarzeniu, w styczniu 2020 roku. Wobec 12 podejrzanych stosowany jest tymczasowy areszt.
tags: #podpalenie #agencji #w #danii