W godzinach wieczornych, w poniedziałek 29 listopada 1830 roku, w Warszawie rozpoczęło się Powstanie Listopadowe - polski zryw niepodległościowy, którego celem była próba zrzucenia rosyjskiego jarzma niewoli. Kluczowym momentem, który miał zapoczątkować akcję zbrojną, było umówione podpalenie browaru na ulicy Czerniakowskiej 301.

Geneza i Kontekst Zrywu
Głównym inicjatorem powstania był Piotr Wysocki (1797-1875), jeden z instruktorów w warszawskiej Szkole Podchorążych. Razem z Józefem Zaliwskim (1797-1855), stał on na czele grupy spiskowców, która zadecydowała o godzinie 18:00 jako momencie rozpoczęcia działań. Początkowo datą rozpoczęcia spisku był 10 grudnia, jednak z powodu informacji o tym, że wielki książę Konstanty, dzięki rozszerzonemu aparatowi tajnej policji, trafił na trop spiskowców, postanowiono działać wcześniej - dzień 29 listopada wybrano zaledwie dwa dni przed wybuchem.
Browar na Czerniakowskiej 301 - Iskra Powstania
Umówionym sygnałem do rozpoczęcia akcji zbrojnej w południowej części Warszawy miał być pożar browaru na Solcu. Według niektórych wieści był to browar Weissa, choć pojawiały się pytania, czy budował go Sommer, a Weissowi przedał, czy tylko zarząd nad nim powierzył. Stary browar, którego mury pochodziły z 1768 roku, znajdował się na terenie dawnej jurydyki Solec w Warszawie, według oznaczeń z 1830 roku na działce przy ul. Czerniakowskiej pod numerem hipotecznym 3001.
Za podpalenie drewnianego budynku browaru odpowiedzialny był sam Piotr Wysocki, który zlecił to zadanie swojemu podkomendnemu - podchorążemu Wiktorowi Tylskiemu z 6. Pułku Piechoty Liniowej. Pierwotnie planowano użyć materiałów wybuchowych, jednak decyzja o przyspieszeniu powstania uniemożliwiła ich przygotowanie. Ostatecznie, Tylski do podpalenia browaru użył słomy. Było to zadanie wymagające, gdyż Tylski wielokrotnie próbował podpalić browar na Solcu nieskutecznie. Udało mu się to około godziny 17:30, mimo że próby podejmował już od 17:00. Pożar był jednak krótkotrwały i prawie niezauważalny.
W północnej części Warszawy sygnałem do rozpoczęcia walk miało być podpalenie kręgielni i domu Małgorzaty Zaleskiej przy ul. Dzikiej 2236B (co odpowiada w przybliżeniu obecnemu adresowi Nowolipki 6).
Pierwsze Godziny Powstania - Od Sygnału do Walki
Plany Spiskowców i Wyzwania
Głównodowodzącym spiskowców 29 listopada był Józef Zaliwski. Opracowany przez niego plan zakładał przeprowadzenie akcji w kilku miejscach Warszawy. Około godziny 14:30 w Koszarach Aleksandryjskich spotkali się Zaliwski, Wysocki, Urbański i Karol Szlegel, potwierdzając rozpoczęcie akcji za kilka godzin. Umówionym sygnałem miał być pożar browaru. Jednak, jak już wspomniano, podpalenie przez Tylskiego było problematyczne, a browar znajdował się bardzo blisko koszar rosyjskiej jazdy, co groziło demaskacją i utratą elementu zaskoczenia.
Atak na Belweder i Akcja Wysockiego
Akcja w Warszawie rozpoczęła się około godziny 18:00. Pierwsza grupa cywili pod dowództwem Ludwika Nabielaka (1804-1883) miała zaatakować Belweder, siedzibę wielkiego księcia Konstantego, z celem jego pochwycenia i zabicia. Szkoła Podchorążych zwlekała z akcją, czekając na przybycie Wysockiego, który pojawił się dopiero około 19:00. Wszedł na pierwsze piętro i wkroczył do sali, gdzie podchorążowie powtarzali materiał, wypowiadając słowa: "Wybiła godzina zemsty! Czas zemścić się na wrogach naszych. Niech piersi wasze będą Termopilami dla nich! Idźcie na dół rozbierać broń." Słowa te spotkały się z entuzjazmem podchorążych, którzy wkrótce ruszyli do akcji.
Grupa Nabielaka, wzmocniona przez część podchorążych (14 do 18 osób), zaatakowała Belweder z okrzykiem "śmierć tyranowi", wtargnęła do środka i przeszukała parter oraz I piętro pałacu. Konstanty został jednak ostrzeżony przez służbę i wyprowadzony przez kamerdynera na strych, unikając schwytania. Ofiarą spiskowców padł natomiast generał Aleksiej Andriejewicz Gendre.
Tymczasem Wysocki na czele podchorążych dążył do zmuszenia do poddania się oddziałów jazdy w koszarach ułanów cesarza. Wobec ograniczonych sił, po krótkiej walce, Wysocki wycofał się, kierując się w stronę pomnika króla Jana III, gdzie dołączyła do niego część belwederczyków. Następnie grupa dotarła do koszar Radziwiłłowskich, gdzie po szarży na bagnety wroga jazda uciekła. Spiskowcy, wśród których znajdowali się studenci i ludność z nizin społecznych, zaczęli jednoczyć się pod wodzą Wysockiego i ruszyć w kierunku Arsenału.
W trakcie marszu spiskowcy napotykali na opór ze strony wyższych oficerów. Generał Stanisław Florian Potocki (1776-1830) i generał Stanisław Trębicki odmówili dołączenia do zrywu. O ile Potockiego początkowo wypuszczono, Trębickiego, po ponownej odmowie, zabito. Spiskowcy również zastrzelili ministra wojny, generała Maurycego Haukego, i pułkownika Filipa Meciszewskiego. Generał Józef Nowicki zginął przez pomyłkę, wzięty za surowego wobec podchorążych rosyjskiego wojskowego Lewickiego. Z czterema polskimi wojskowymi na sumieniu, spiskowcy pod wodzą Wysockiego dotarli pod Arsenał.
Mieszkańcy Warszawy, głównie cywile, pierwsi weszli do Arsenału, gdzie znajdowały się zapasy broni. Generał Stanisław Potocki, który ponownie próbował przekonać wojsko do odstąpienia od spiskowców, został postrzelony i zmarł następnego dnia. Mieszkańcy uwolnili również studentów z tymczasowych więzień i zdobyli Plac Bankowy. Akcja trwała przez całą noc, a nad ranem prawie całe miasto było w rękach spiskowców, żołnierzy i mieszkańców Warszawy. Wciąż jednak brakowało jednolitego dowództwa. Ostatecznie, pod wpływem opinii publicznej, dowództwo objął generał Józef Chłopicki. Tymczasem wielki książę Konstanty opuścił Belweder i udał się do Wierzbna, gdzie zaczęły gromadzić się wierne mu siły rosyjskie i polskie, choć sam Konstanty odmawiał rozpoczęcia natarcia na Warszawę.
Powstanie Listopadowe [Co za historia odc.28]
Pamięć i Upamiętnienie
Podpalenie browaru jest opisane w pamiętnikach powstańców, m.in. Seweryna Goszczyńskiego i Maurycego Mochnackiego. Zostało również uwiecznione na dwóch obrazach Wojciecha Kossaka: "Noc listopadowa" i "Starcie belwederczyków z kirasjerami rosyjskimi na moście w Łazienkach", gdzie łuna pożaru browaru rozświetla miejsce potyczki. Wzmianka o wydarzeniu pojawia się także w "Nocy Listopadowej" Stanisława Wyspiańskiego.
Obecnie teren dawnego browaru jest znacznie przekształcony. Przez historyczną działkę przy ul. Czerniakowskiej pod numerem hipotecznym 3001, gdzie stał browar, przebiega północno-zachodnia estakada Trasy Łazienkowskiej przy węźle z Wisłostradą, a sama ulica Czerniakowska na tym odcinku już nie istnieje. Jak wyjaśnia dr Michał Laszczkowski, prezes Fundacji Dziedzictwa Kulturowego, miejsce to od czasu Powstania Listopadowego było wielokrotnie przebudowywane. Od 1865 roku na działce tej mieszkała siostra Fryderyka Chopina, Izabela Barcińska, jednak i ten budynek nie przetrwał do dziś. Najstarsze budynki w okolicy pochodzą dopiero z XX wieku, co utrudnia wyobrażenie sobie, jak ważne historyczne wydarzenia miały tu miejsce.
W 190. rocznicę tych wydarzeń, z inicjatywy Fundacji Dziedzictwa Kulturowego, na filarze estakady Trasy Łazienkowskiej przy Wisłostradzie odsłonięto pamiątkową tablicę, upamiętniającą podpalenie Browaru Weissa na warszawskim Solcu jako sygnał do wybuchu Powstania Listopadowego.

tags: #podpalenie #browaru #na #ulicy #czerniakowskiej #301