Samobójstwo po długotrwałym konflikcie rodzinnym
W Czarnej Wodzie, w powiecie starogardzkim, doszło do dramatycznego samobójstwa Ryszarda, który przez kilka lat mieszkał w jednym domu z żoną, dorosłym synem i synową. Według relacji siostry i najbliższych znajomych Ryszarda, przyczyną tragedii była nienawiść ze strony własnej rodziny.
W liście pożegnalnym, który trafił do siostry, Ryszard napisał: "Obwiniam za śmierć rodzinę i dzieci, które chciały pozbawić mnie dorobku życia i godności, a usiłowanie dojścia sprawiedliwości to walka z wiatrakami". Małgorzata, która przez ostatnie półtora roku życia Ryszarda dawała mu schronienie, uważa, że został on doprowadzony do tragedii przez własną, najbliższą rodzinę, czyli syna i żonę.
Początkowo wszystko układało się dobrze, jednak później Mariusz, syn Ryszarda, wraz z matką "umilali" mu życie w taki sposób, że ten nie wytrzymał. Stosunek Mariusza do ojca był fatalny, dochodziło do wulgarnego zwracania się. Po jednym z konfliktów syn tak pobił Ryszarda, że ten po raz pierwszy targnął się na swoje życie, co potwierdza wypis ze szpitala.
Ucieczka z domu i próby pojednania
Brat opuścił dom w listopadzie 2008 roku. Najpierw pomieszkiwał u jednej siostry, później u drugiej, następnie wyjechał zagranicę. Od stycznia 2009 roku zamieszkał u siostry w Zblewie. Po roku siostra zdecydowała się sprzedać dom i Ryszard zamieszkał u pani Małgorzaty, gdzie miał "luksusowe warunki".
Ilekroć Ryszard wracał do Czarnej Wody po swoje rzeczy, jechał z kimś, ponieważ siostra naciskała na obecność świadka ze względu na prowokacje. Jednak przy okazji jednej z takich wizyt, Ryszard pojechał do domu sam, pomimo próśb siostry. Sprowokował żonę, która zaczęła go okładać po twarzy. Brat odepchnął ją, po czym upadła. Lekarz stwierdził jedynie modrakowe zasinienie. Mimo to, po wielu podobnych ekscesach, policja założyła Ryszardowi "niebieską kartę", a sprawa trafiła na wokandę.
Sprawy sądowe i wyrok
Starogardzki Sąd Rejonowy wszczął nie jedną, ale dwie sprawy przeciwko Ryszardowi. Małgorzata wspomina, jak syn Ryszarda złożył zawiadomienie o kradzieży motoru, a następnie dokumentów, choć motorower Ryszard zarejestrował na syna, aby leciała mu składka ubezpieczenia. Pierwszy wyrok starogardzkiego sądu został uchylony przez Sąd Okręgowy w Gdańsku. Drugi wyrok z 13 maja 2011 roku, w związku z psychicznym i fizycznym znęcaniem się nad żoną, skazał Ryszarda na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata.
Krótko po tym wyroku, Ryszard popełnił samobójstwo w dramatycznych okolicznościach - podpalił się i powiesił.
Kontrowersje wokół wyroku i interwencja Stowarzyszenia
Rodzina do dzisiaj nie może pogodzić się z wyrokiem sądu i zapowiada walkę o przywrócenie Ryszardowi godności. Siostra samobójcy uważa, że uzasadnienie wyroku było "okropnie napisane" i stanowiło "prawdziwą ścianę, przez którą nie mógł się przebić".
Jednak z akt sprawy wyłania się zupełnie inny obraz Ryszarda i wydarzeń w domu w Czarnej Wodzie. Sąd orzekł w związku z licznymi przypadkami fizycznego i psychicznego znęcania się Ryszarda nad żoną i synem. Miał on wszczynać awantury, w których porywał się do bicia, groził spaleniem domu czy uniemożliwiał korzystanie z części domu. Sąd wziął pod uwagę zeznania świadków, którzy w jego ocenie byli bardziej wiarygodni od świadków Ryszarda. W uzasadnieniu wyroku jest przykład, jak mąż wyzwał i pobił swoją żonę za to, że powiedziała "dzień dobry" do osoby, której on nie lubił.
Po śmierci Ryszarda, rodzina zgłosiła sprawę do Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji „Stop”, licząc na pomoc. Uważają, że wyrok był krzywdzący, a sąd nie wziął pod uwagę zeznań świadków, którzy zeznawali na jego korzyść. Tadeusz Pepliński, prezes Stowarzyszenia, zapowiedział złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, między innymi przez policjantów i sędziego. Zostało to potwierdzone wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który uchylił wyrok Sądu w Starogardzie Gdańskim. Ze strony rodziny Ryszarda pada zarzut, że działania posterunku policji w Kaliskach mogły być stronnicze, zwłaszcza jeśli chodzi o założenie "niebieskiej karty".
Zabójstwo matki siekierą w Czarnej Wodzie

W maju 2023 roku w miejscowości Czarna Woda doszło do brutalnego zabójstwa 62-letniej kobiety oraz usiłowania zabójstwa 60-letniej kobiety. Policja została powiadomiona o ataku siekierą na 60-latkę przez osobę, która zadzwoniła na numer 112.
Ze wstępnej opinii po przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że przyczyną śmierci 62-letniej kobiety były rozległe obrażenia głowy. Sprawcą okazał się 27-letni syn ofiary. Został zatrzymany tego samego dnia, prowadząc motorower w stanie nietrzeźwości, z wynikiem 1,68 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw.
Na wniosek prokuratora sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na okres 3 miesięcy. Przestępstwo zabójstwa zagrożone jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 8 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności.
Szokujące nowe tropy w domniemanym morderczym planie „trującej matki”
tags: #podpalenie #chlopaka #w #czarnej #wodzie