W ostatnich latach Rosja stała się areną nasilonych represji wobec Świadków Jehowy, które obejmują aresztowania, procesy sądowe, wysokie wyroki oraz konfiskaty mienia. Sytuacja ta budzi głębokie zaniepokojenie na arenie międzynarodowej i jest porównywana do prześladowań religijnych z czasów ZSRR.
Eskalacja represji i wyroki sądowe
Aktor teatru lalek Rustam Diarow, spawacz Siergiej Klikunow, budowlaniec Jewgienij Iwanow i jego żona Olga stanęli przed sądem w Astrachaniu, oskarżeni o stworzenie organizacji ekstremistycznej i zbieranie pieniędzy na jej działalność. 26 października sąd skazał trzech mężczyzn na 8 lat łagru, a kobietę na 3,5 roku. Wspomniana w akcie oskarżenia niebezpieczna „organizacja ekstremistyczna” to w rzeczywistości regionalny oddział astrachańskiej wspólnoty wyznaniowej Świadków Jehowy.

To nie pierwszy i zapewne nie ostatni proces Świadków Jehowy w Rosji zakończony wysokim wyrokiem. W ostatnich dwóch latach co kilka miesięcy odbywa się rozprawa, podczas której sądzeni i skazywani są członkowie tej wspólnoty. Z paragrafu o uprawianie działalności ekstremistycznej kary łagru odbywa około 70 osób.
Przykłady skazań i prześladowań:
- Luty 2021, Abakan: Na 6 lat skazano matkę i na 2 lata jej syna.
- Kraj Krasnodarski: Mężczyzna skazany na 7,5 roku.
- Listopad 2020: Przeprowadzono rewizje w domach Świadków Jehowy w dwudziestu regionach.
- Sierpień 2020, Woroneż: Stosowanie tortur podczas przesłuchań Świadków Jehowy, jednemu złamano żebro.
- Czerwiec 2020, Psków: Mężczyzna skazany na 6,5 roku łagru (później wyrok złagodzono i zawieszono).
- Listopad 2019, Tomsk: Mężczyzna skazany na 6 lat łagru.
- Wrzesień 2019, Saratów: Trzech mężczyzn skazano na 2 i 3 lata.
Wyraźnie widać tendencję do stopniowego wydłużania orzekanych wyroków. Zdaniem szefa ośrodka obrony praw człowieka Sowa, Aleksandra Wierchowskiego, ostatnie bardzo wysokie kary są kolejnym dowodem na zaostrzanie kampanii przeciwko Świadkom Jehowy.
Początki kampanii prześladowań i delegalizacja
Kampania przeciwko Świadkom Jehowy zaczęła się w 2009 roku, kiedy to w domach wyznawców prowadzono rewizje. Rekwirowano broszurki rozdawane przez Świadków, w których eksperci dopatrzyli się ekstremistycznych treści. Za ekstremizm uznano m.in. sformułowanie „nasza religia daje zbawienie, inne nie dają”. Wierchowski dodaje, że jeżeli broszurek w domach nie znajdowano, to je podrzucano. Łącznie do dziś przeprowadzono ponad 1500 rewizji w domach Świadków Jehowy.

W 2017 roku Sąd Najwyższy Rosji uznał Świadków Jehowy za organizację ekstremistyczną i zakazał jej działalności na terytorium Rosji. Stowarzyszenie Memoriał zwracało wtedy uwagę, że w materiałach procesowych nie było dowodów na to, że jej działalność zagraża bezpieczeństwu państwa.
20 kwietnia 2017 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zdelegalizował Centrum Administracyjne Świadków Jehowy oraz wszystkie 395 jednostek prawnych wykorzystywanych przez Świadków. Rosyjski Sąd Najwyższy zdelegalizował wspólnotę wyznaniową Świadków Jehowy i uznał tę organizację za ekstremistyczną, odrzucając apelację od decyzji z 20 kwietnia, co oznaczało, że kwietniowy werdykt stał się prawomocny. Broszury i biuletyny Świadków Jehowy zostały uznane za literaturę ekstremistyczną, a ich rozpowszechnianie zabronione. Wniosek o likwidację wspólnoty Świadków Jehowy złożyło w marcu Ministerstwo Sprawiedliwości Rosji. Co istotne, Kościół prawosławny poparł zakaz. W trakcie rozprawy przed Sądem Najwyższym przedstawiciele rosyjskich władz twierdzili, że likwidacja jednostek prawnych nie oznacza zakazu wyznawania swojej religii przez poszczególnych Świadków. Jednak po delegalizacji władze zaczęły konfiskować nieruchomości będące ich własnością, a następnie atakować ludzi i ich swobodę wyznawania religii. Adwokat reprezentujący Świadków Jehowy, Wiktor Żenkow, oświadczył, że Sąd Najwyższy "naruszył nie tylko prawo rosyjskie, ale i normy prawa międzynarodowego", dlatego też organizacja zwróci się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Rzecznik rosyjskiego ugrupowania, Jarosław Siwulski, podkreślił, że "wolność wyznania w Rosji się skończyła".
Uzasadnienia i zarzuty władz
W 2018 roku prezydent Putin na posiedzeniu Rady ds. Praw Człowieka określił ściganie Świadków Jehowy słowem „bzdura”, dodając: „Przecież oni też są chrześcijanami”. Nie wpłynęło to jednak na ich rzeczywistą sytuację. Ciągłe represje wpisują się w tępienie wszystkich niezależnych środowisk, zwłaszcza tych powiązanych z zagranicą, ponieważ „centrala” Świadków Jehowy znajduje się w USA, co stanowi dodatkowy powód do szykan. Kreml stawia się w pozycji obrońcy tradycyjnych wartości. Putin w manifeście wygłoszonym podczas spotkania w Klubie Wałdajskim wyłożył, jak rozumie konserwatyzm i pożytki z niego płynące, a przemówienie zawierało szeroką krytykę Zachodu i jego „niewartości”.

Religioznawca Jurij Tabak próbuje znaleźć uzasadnienie dla postępowania władz: „Można od biedy zrozumieć, że za ekstremistów władze uznają członków ruchu, który występuje przeciwko porządkowi politycznemu. Można się w tym dopatrzeć jakiejś logiki. Ale w stosunku do Świadków Jehowy to się nie broni, tu logiki nie widać. Oni nie biorą udziału w demonstracjach. Nie są przeciwnikami władz. Są apolityczni. Dlatego nie widzę żadnego racjonalnego wyjaśnienia szykan, jakie ich spotykają. Może był jaki prikaz z góry, żeby z tym skończyć. No bo jeśli ludzie spotykają się potajemnie, to trzeba ich aresztować”.
Internetowa rosyjskojęzyczna „encyklopedia” Krugoswiet (a także różne inne portale, w tym m.in. związane z Cerkwią) określa Świadków Jehowy jako „sektę stworzoną w USA”, wskazuje na podejrzaną praktykę szkoleń wiernych, nastawioną na szerzenie treści niezgodnych z tradycyjnymi wyznaniami chrześcijańskimi, i głoszenie wyższości przekonań Świadków Jehowy nad innymi religiami. MSW przestrzega potencjalnych adeptów „sekty”: „pozyskani wyznawcy często przekazują sekcie swój majątek i oszczędności, zrywają kontakty, popełniają przestępstwa. Świadkowie są szczególnie groźni dla dzieci i młodzieży”.
Zwolennicy karania Świadków Jehowy jako argument podają to, że są oni pacyfistami, odmawiają odbywania służby wojskowej i w takim duchu wychowują synów, a to niepatriotyczne podejście. Zarzucają im także niezgodę na transfuzje krwi i przeszczep organów. Warto jednak zaznaczyć, że są to obiegowe opinie kolportowane na forach internetowych, niebędące przedmiotem spraw sądowych.
Metody prześladowań: od rewizji po tortury
Represje ze strony rosyjskich władz przybierają różne formy, często drastyczne:
- Aresztowania i przeszukania: W co najmniej siedmiu miastach Rosji policja wtargnęła do domów Świadków Jehowy, co wyglądało na skoordynowaną akcję. W ciągu minionego roku władze wszczęły co najmniej 10 dochodzeń i uwięziły 5 mężczyzn będących Świadkami Jehowy, w tym Dennisa Christensena, który przebywa w areszcie od 25 maja 2017 roku.
- Konfiskata mienia: Po delegalizacji jednostek prawnych Świadków Jehowy, władze zaczęły konfiskować nieruchomości będące ich własnością.
- Tortury: Grupa mężczyzn z Surgutu miała być nawet torturowana za swoje wyznanie. Jeden z prześladowanych relacjonował w rozmowie z BBC: „Myślałem, że mnie zabiją, bo grozili mnie i mojej rodzinie. Gdy dusili mnie i raz po raz bili pałkami i czułem, że nie mogę już oddychać, spytali, czy będę mówił. Zgodziłem się. Bałem się o swoje życie. Myślałem, że jeszcze kilka razy i umrę”. Jak dodał, był rażony prądem po ciele i jądrach. Inny z mężczyzn także był rażony paralizatorem, a także duszony reklamówką.
- Operacje policyjne: Rosyjski Komitet Śledczy poinformował o zatrzymaniu dwóch mieszkańców miejscowości Polarnyj (około Murmańska), oskarżając ich o organizację "tajnej komórki zakazanej w Rosji sekty Świadkowie Jehowy". Na trop "podejrzanych" wpadli funkcjonariusze lokalnego oddziału Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB).
Szczegółowe incydenty z 2018 roku:
- 20 kwietnia 2018, Szuja, obwód iwanowski: Funkcjonariusze przeszukali domy czterech Świadków. Zabrali Dmitrija Michajłowa na komisariat policji, umieścili go w areszcie, a potem zwolnili, oskarżając go na podstawie artykułu 282.2(2) Kodeksu karnego o „branie udziału w działalności organizacji ekstremistycznej”.
- 19 kwietnia 2018, Władywostok: Policja i Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) wtargnęły do mieszkania i zabrały na przesłuchanie Walentina Osadczuka i trzy starsze wiekiem kobiety. Walentina Osadczuka oskarżono na podstawie artykułu 282.2(2) Kodeksu karnego, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności na okres od 2 do 4 lat, i umieszczono w areszcie.
- 18 kwietnia 2018, Polarnyj, obwód murmański: Późno wieczorem policja i zamaskowani funkcjonariusze OMON z bronią maszynową wyłamali drzwi domu Romana Markina. Wymierzyli w niego broń i rzucili go na podłogę. Jego nastoletnia córka na widok uzbrojonych ludzi padła na podłogę, zasłaniając głowę rękami. Tego samego wieczora policja przeszukała domy 14 innych Świadków w tej okolicy i skonfiskowała ich telefony komórkowe, tablety i inne osobiste rzeczy. Miejscowe władze wniosły oskarżenia przeciwko Romanowi Markinowi i Wiktorowi Trofimowowi na podstawie artykułu 282.2(1) Kodeksu karnego o „organizowanie działalności organizacji ekstremistycznej”, za co grozi wyrok od 6 do 10 lat pozbawienia wolności.
- 10 kwietnia 2018, dzielnica Zaton, Ufa: Między godziną 6.30 i 7.00 oficerowie śledczy i funkcjonariusze OMON przeszukali domy kilku Świadków. Funkcjonariusze wtargnęli do domu Anatolija Wilitkiewicza i go aresztowali. Jego żonie powiedzieli, że „bardzo długo” nie zobaczy swojego męża. Władze oskarżyły go na podstawie artykułu 282.2(1) Kodeksu karnego o „organizowanie działalności organizacji ekstremistycznej” i umieściły w areszcie. W trakcie tych przeszukań oficer powiedział do właściciela mieszkania: „Puścimy cię wolno, jeśli powiesz, że nie jesteś członkiem organizacji Świadków Jehowy”. W innym miejscu funkcjonariusz powiedział: „Zetrzemy was z powierzchni ziemi”.
- 7 lutego 2018, Biełgorod: Duże grupy funkcjonariuszy wdarły się co najmniej do 10 domów Świadków. Kilka osób brutalnie rzucono na ziemię lub przygwożdżono do ścian. Policjanci przeszukali domy i skonfiskowali urządzenia elektroniczne, paszporty, zdjęcia i pieniądze. Następnie zabrali Świadków na komisariat, przesłuchali ich, po czym zwolnili wszystkich, z wyjątkiem Anatolija Szaliapina i Siergieja Wojkowa, których przetrzymywano przez 48 godzin.
- 23 stycznia 2018, Kemerowo: Policja wtargnęła do 12 domów Świadków, przeszukała je i skonfiskowała wszystkie urządzenia elektroniczne, publikacje religijne i wiele dokumentów. Przed tymi przeszukaniami pewien mężczyzna udający, że jest Świadkiem Jehowy, przychodził na zebrania zborowe, potajemnie nagrywał ich przebieg, a potem przekazał te nagrania policji.
"PRAWO W ROSJI MUSI ZATRYUMFOWAĆ" - ABP RCP SIERGIEJ ŻURAWLEW O PRZEŚLADOWANIU ŚJ W ROSJI
Oprócz prowadzenia tych nieuzasadnionych akcji policji i FSB, władze rosyjskie oznajmiły, że państwo może odbierać Świadkom Jehowy dzieci w celu „resocjalizacji”. Dnia 23 listopada 2017 roku Ministerstwo Edukacji i Nauki opublikowało „rekomendację”, by „resocjalizować” dzieci wystawione na wpływ „ideologii (...) religijno-ekstremistycznej”. Ministerstwo wymieniło zaledwie dwie takie grupy dzieci - dzieci członków ISIS i Świadków Jehowy. Zauważono, że rodziców będących Świadkami Jehowy mają „dziesiątki tysięcy dzieci i nastolatków”.
Reakcje i kontekst historyczny
Nigdy żadne państwo będące członkiem Rady Europy nie rozpętało takiej nagonki na pokojową mniejszość religijną. Świadkowie Jehowy w Rosji nie mogą się już swobodnie spotykać, by oddawać cześć Bogu lub czytać i studiować Biblię. Świadkowie Jehowy na całym świecie są głęboko zaniepokojeni sytuacją swoich współwyznawców w Rosji oraz emocjonalnymi, duchowymi i fizycznymi skutkami tej prowadzonej przez władze kampanii. Philip Brumley, główny radca prawny Świadków Jehowy, powiedział: „Władze Rosji powinny położyć kres temu nękaniu i przestrzegać swoich międzynarodowych zobowiązań dotyczących respektowania praw człowieka i wolności religijnej”.

Amnesty International wezwała rosyjskie władze do natychmiastowego uwolnienia astrachańskich Świadków Jehowy, „prześladowanych wyłącznie z powodu pokojowego korzystania z zagwarantowanej [w konstytucji] swobody sumienia”. Opozycyjne portale internetowe przypomniały, że w 2017 roku minęła siedemdziesiąta rocznica operacji „Północ”, podczas której przeprowadzono masową deportację na Syberię Świadków Jehowy i członków ich rodzin z Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi, Ukrainy, Besarabii i Bukowiny. Wywieziono wtedy ponad osiem i pół tysiąca ludzi; ich mienie zostało skonfiskowane. Prześladowania religijne w putinowskiej Rosji zaczynają przypominać właśnie czasy ZSRR.
Świadkowie Jehowy to założony w 1870 roku w Stanach Zjednoczonych związek wyznaniowy, który dziś, według różnych danych, skupia od 6 do 16 mln ludzi na całym świecie.