Goczałkowice-Zdrój, miejscowość w województwie śląskim, regularnie staje się areną interwencji służb ratunkowych. Poniżej przedstawiamy szczegóły kilku znaczących zdarzeń pożarowych, które miały miejsce na terenie gminy, w tym incydent z potencjalnym podpaleniem oraz pożar garażu z dużymi stratami materialnymi.
Pożar w domu jednorodzinnym przy ulicy Szkolnej

Zapalenie oleju na kuchence gazowej
W miniony piątek w Goczałkowicach-Zdroju, w jednym z domów jednorodzinnych przy ul. Szkolnej, doszło do zapalenia się oleju na kuchence gazowej. Po godzinie 14:00 strażacy z Pszczyny otrzymali zgłoszenie o zadymieniu w domu w Goczałkowicach-Zdroju przy ul. Szkolnej. Po przybyciu na miejsce zdarzenia stwierdzono, że zapaleniu uległ garnek z olejem, który znajdował się na kuchence gazowej.
Poszkodowani i działania ratownicze
W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały trzy osoby, w tym dwójka dzieci. Strażacy udzielili rannym pierwszej pomocy i przekazali ich zespołom pogotowia ratunkowego. Osoba dorosła z poparzeniami została przewieziona do szpitala w Pszczynie, a dzieci zabrano na obserwację do szpitala w Bielsku-Białej. W dalszej fazie akcji budynek oddymiono i przewietrzono oraz sprawdzono detektorem wielogazowym, aby wyeliminować wszelkie zagrożenia.
Zatrzymanie 21-latka po pożarze niezamieszkałego domu

Odkrycie pożaru i interwencja policji
Policjanci z Pszczyny zatrzymali 21-latka po wtorkowym pożarze niezamieszkałego domu jednorodzinnego w Goczałkowicach Zdroju. Był kwadrans po północy, kiedy późniejszy podejrzany zatrzymał na drodze samochód. Twierdził, że w pobliskim domu, gdzie nikt nie mieszka, dzieje się coś dziwnego - świeci się tam światło, a w środku z pewnością nikogo nie ma. Zatrzymanym samochodem okazał się nieoznakowany radiowóz. Policjanci udali się z nim do opisywanego domu. Na miejscu okazało się, że okna budynku były osmolone. Pomimo tego, z zewnątrz nie było widać żadnego światła. W międzyczasie spod dachu zaczął wydobywać się dym.
Podejrzenia i zatrzymanie sprawcy
Mundurowi poinformowali zatem o wszystkim dyżurnego jednostki i wezwali na miejsce straż pożarną. Wylegitymowany 21-latek nie był w stanie logicznie wytłumaczyć swojej obecności o tak późnej porze w pobliżu palącego się domu. Poza tym, policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu i po sprawdzeniu w bazach wiedzieli, z kim mają do czynienia. Trwają dalsze czynności wyjaśniające w sprawie.
Pożar garażu przy ulicy Bór I z dużymi stratami

Szczegóły zdarzenia
Pszczyńscy policjanci wyjaśniali również przyczyny pożaru, do którego doszło w piątkową noc, 11 czerwca 2010 roku, około godziny 1:30, na terenie prywatnej posesji w Goczałkowicach Zdroju przy ulicy Bór I. Dyżurny z tutejszej komendy policji został poinformowany o akcji gaśniczej. Palił się garaż przy budynku mieszkalnym, co wymagało natychmiastowej interwencji. Na miejsce skierowano również policjantów z pszczyńskiej komendy.
Skala strat i dochodzenie
Niestety, nie zdołano uratować dwóch samochodów oraz elektronarzędzi, które znajdowały się w płonącym garażu. Straty wstępnie oszacowano na ponad 100 000 zł. Spaleniu uległy m.in. dwa samochody: Suzuki Grand Vitara i VW Golf II. Dokładne oględziny miejsca zdarzenia przeprowadzono dopiero po kilku godzinach, kiedy policjanci i biegły z zakresu pożarnictwa mogli zaczekać na zakończenie akcji ratowniczej i przestygnięcie całego terenu oraz sprzętu, który uległ spaleniu. To, co naprawdę było przyczyną pożaru, ma ostatecznie wyjaśnić policyjne dochodzenie i zebrane opinie w sprawie.
Dojazdy służb ratunkowych na miejsce pożaru zabytkowej hali ZNTK w Gdańsku!
tags: #podpalenie #domu #w #goczalkowicach