Pożary w Trzebini: Podejrzenia Podpaleń, Skala Akcji Gaśniczych i Wyzwania

Trzebinia w ostatnich miesiącach była areną kilku poważnych incydentów pożarowych, które wymagały zmasowanych akcji gaśniczych i wzbudziły poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa publicznego i środowiska. W obu przypadkach prokuratura bada okoliczności zdarzeń, nie wykluczając umyślnego podpalenia jako przyczyny powstania ognia.

Zasoby wodne wykorzystywane do gaszenia pożarów w Trzebini (zbiornik Chechło, hydranty)

Pożar składowiska odpadów przy ul. Słowackiego (24 maja)

Okoliczności i przebieg zdarzenia

W nocy z soboty na niedzielę, 24 maja, około godziny 1:00, w Trzebini wybuchł pożar na nielegalnym składowisku odpadów przy ulicy Słowackiego. Ogień zajął olbrzymie sterty gumy i plastiku, tworząc kłęby czarnego dymu, widoczne z odległości kilku kilometrów. Płonący obszar objął ponad 1000 metrów kwadratowych.

Prokuratura, nadzorująca śledztwo w sprawie pożaru, od początku nie wykluczała podpalenia. Rzecznik krakowskiej prokuratury okręgowej, prokurator Janusz Hnatko, poinformował, że po zakończeniu akcji gaśniczej funkcjonariusze policji wraz z biegłym sądowym do spraw pożarnictwa dokonali oględzin miejsca zdarzenia. Zabezpieczono materiał do badań, na podstawie których miała zostać wydana opinia ustalająca przyczynę powstania pożaru.

Wstępne opinie śledczych szybko potwierdziły, że podpalenie było przyczyną pożaru składowiska odpadów w Trzebini. Prokuratura niezwłocznie rozpoczęła poszukiwania sprawców tego czynu.

Intensywna akcja gaśnicza i zasoby wodne

Walka z żywiołem była niezwykle trudna i trwała kilkanaście godzin. W akcji uczestniczyło łącznie 239 strażaków z 52 zastępów z powiatów chrzanowskiego, oświęcimskiego i krakowskiego, a także z Małopolskiej Brygady Odwodowej PSP w Krakowie oraz jednostki JRG6 PSP Kraków. Dodatkowo strażaków wspierały samoloty gaśnicze.

Zorganizowano zaopatrzenie wodne z pobliskiego hydrantu, a Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (RPWiK) podniosło ciśnienie wody w sieci hydrantowej, aby zwiększyć efektywność działań. Strażacy wykorzystywali również wodę z pobliskiego, dużego zbiornika Chechło, który jest największym zbiornikiem wodnym w powiecie. Akcja była skomplikowana ze względu na bardzo duże zadymienie.

Mł. bryg. Wojciech Rapka z chrzanowskiej PSP zaznaczył, że hala magazynowa, w której składowano odpady, nie była zasilana w media. Dowódca zorganizował taktykę wstępnego przygaszania palących się materiałów oraz za pomocą dwóch koparko-ładowarek usuwanie ich z hali i dogaszanie w wydzielonych miejscach na placu składowym. Udało się oddzielić około 1 hektar terenu, gdzie wybuchł pożar, od reszty składowiska. Obecnie trwa dogaszanie.

Wpływ na mieszkańców i środowisko

Kłęby dymu niosły się na znaczną odległość, docierając nawet nad Chrzanów. „Nawet w centrum miasta czuć ten smród” - relacjonował mieszkaniec alei Henryka w Chrzanowie. Starosta chrzanowski Janusz Szczęśniak zaapelował do mieszkańców Trzebini o zamykanie okien w domach oraz ograniczenie przebywania na wolnym powietrzu.

Ze względu na pobliski pożar, służby zadecydowały o zamknięciu ulicy Słowackiego, co spowodowało utrudnienia dla kierowców. Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) na miejscu zdarzenia poddali wizji ciek wodny płynący w pobliżu, jednak wizualnie nie stwierdzono przedostania się wód po gaśniczych do potoku.

Akcja gaśnicza pożaru w Dawidach. Spaliło się 5ha nieużytków oraz dzikie składowisko odpadów.

Pożar hali magazynowej przy ul. Dworcowej (22 stycznia 2026 r.)

Przebieg zdarzenia i skala

W czwartkowe popołudnie, 22 stycznia 2026 roku, około godziny 17:26, w Trzebini doszło do gwałtownego wybuchu pożaru hali magazynowej przy ulicy Dworcowej. Ogień błyskawicznie objął cały obiekt o wymiarach 30 na 20 metrów, generując ogromne słupy czarnego dymu widoczne z odległości wielu kilometrów.

Według informacji przekazanych przez rzecznika małopolskiej straży pożarnej, kapitana Huberta Ciepłego, w momencie przyjazdu pierwszych zastępów, hala o powierzchni około 600 metrów kwadratowych była już w całości objęta płomieniami. Krytycznym czynnikiem utrudniającym działania ratownicze była obecność wewnątrz budynku materiałów łatwopalnych, w tym big bagów z siarczanem amonu oraz uszkodzonych mauzerów z płynną substancją koloru brunatnego.

Składowane substancje paliły się wyjątkowo intensywnie, co doprowadziło do bardzo dynamicznego rozwoju żywiołu i wymusiło na strażakach prowadzenie działań głównie z zewnątrz obiektu ze względu na ryzyko zawalenia się konstrukcji dachu.

Mobilizacja sił ratowniczych i działania grupy chemicznej

Skala zagrożenia wymusiła natychmiastową mobilizację 16 zastępów straży pożarnej, co przełożyło się na udział ponad 50 ratowników z Państwowej Straży Pożarnej oraz okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Ze względu na specyfikę płonących materiałów oraz bardzo silne zadymienie, na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego „KRAKÓW-6” z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 6 w Krakowie.

Eksperci z grupy chemicznej prowadzili ciągły monitoring jakości powietrza w rejonie pożaru oraz w sąsiednich osiedlach mieszkaniowych, sprawdzając obecność toksycznych substancji mogących stanowić zagrożenie dla zdrowia i środowiska. Na miejsce przybyła także grupa operacyjna Komendy Powiatowej PSP, oficer operacyjny województwa oraz Policja.

Bezpieczeństwo mieszkańców i brak osób poszkodowanych

Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia i ogromnych strat materialnych, obecne raporty służb medycznych i straży pożarnej nie wskazały na obecność osób poszkodowanych. Pracownicy hali zdołali ewakuować się przed całkowitym odcięciem dróg wyjścia przez ogień. Policja zabezpieczyła teren wokół ulicy Dworcowej, uniemożliwiając dostęp osobom postronnym i dbając o drożność tras przejazdu dla kolejnych wozów strażackich oraz cystern z wodą.

W związku z gęstym, gryzącym dymem unoszącym się nad miastem, władze wydały oficjalne zalecenia dla mieszkańców Trzebini oraz okolicznych miejscowości w powiecie chrzanowskim. Służby apelowały o szczelne zamknięcie okien i drzwi w budynkach mieszkalnych oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz do niezbędnego minimum. Zalecenie to obowiązywało do czasu zakończenia głównej fazy akcji gaśniczej i potwierdzenia przez grupę chemiczną bezpieczeństwa parametrów powietrza.

Mapa Trzebini z zaznaczonymi miejscami pożarów (ul. Słowackiego, ul. Dworcowa)

tags: #podpalenie #domu #wodna #trzebinia