Podpalenia drzwi do mieszkań to poważne przestępstwa, które niosą za sobą nie tylko znaczące straty materialne, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób. Incydenty tego typu, często motywowane osobistymi porachunkami, ksenofobią czy zemstą, wymagają szybkiej interwencji służb i skrupulatnych działań śledczych.

Natura zjawiska i motywy sprawców
Wielokrotnie sprawcy używają substancji łatwopalnych, takich jak benzyna, by oblać drzwi wejściowe do mieszkań, a następnie je podpalić. Przyczyną zdarzenia może być np. kłótnia, jak w przypadku 35-latka, którego zatrzymali policjanci w momencie, gdy po incydencie z drzwiami był już w pociągu do Malborka. Cała sytuacja rozegrała się, gdy kobieta pokłóciła się ze swoim synem i nie chciała go wpuścić do mieszkania, obawiając się o swoje bezpieczeństwo. Chwilę po tym mężczyzna wybiegł z zadymionej klatki schodowej. W innych sytuacjach motywy bywają znacznie bardziej złożone, a nawet budzą obawy o podłoże ksenofobiczne. Przykładem jest podpalenie drzwi mieszkania polsko-hinduskiego małżeństwa w Białymstoku w maju 2013 roku przy ul. Batalionów Chłopskich. Prawdopodobnie atak był spowodowany ksenofobią, a incydent odbił się szerokim echem w Białymstoku. Wówczas na miejsce zdarzenia przyjechał prezydent miasta Tadeusz Truskolaski, który potępił incydent, a rodzinę odwiedził także ówczesny minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.
Nie zawsze jednak motywy są tak osobiste. W Oleśnicy na Dolnym Śląsku około godziny wcześniej na pobliską stację paliw wszedł dziwnie pobudzony mężczyzna. Krzyczał, że idzie coś podpalić i że jakaś kobieta "musi za to zapłacić", używając przy tym wulgaryzmów. Następnie sprawca spełnił swoją zapowiedź i wszedł do znajdującego się niedaleko bloku. Benzyną oblał drzwi jednego z mieszkań i je podpalił, jednak prawdopodobnie pomylił lokale, bo nie mieszka w nim żadna kobieta.
Przebieg zdarzeń i skutki pożarów
Sposób działania sprawców jest często podobny. W Radomiu mężczyzna oblał drzwi jednego z mieszkań substancją łatwopalną i podpalił, używając do tego kanistra z benzyną. Pożary te rozprzestrzeniają się szybko, a konsekwencje mogą być tragiczne. Atak często następuje, kiedy domownicy śpią i nie mogą przeczuwać niebezpieczeństwa. W pewnym momencie mieszkańcy słyszą huk wybijanego okna i widzą płomienie wydobywające się spod drzwi wejściowych. Kobieta ugasiła palące się drzwi wraz z sąsiadem oraz wezwanymi na miejsce strażakami. W jednej z kamienic, gdzie doszło do podpalenia drzwi mieszkania, przebywały trzy osoby. Mieszkańcy wieżowca często mówią, że to podpalenie, i zadają pytanie: "Pożar wybuchł na zewnątrz, w klatce. W mieszkaniu sąsiadki nikogo nie było, więc jak to inaczej wytłumaczyć?"
Skutki pożarów są poważne. W Lędzinach, po przybyciu pod wskazany adres, strażacy stwierdzili, że klatka schodowa jest zadymiona, paliły się drzwi wejściowe do mieszkania, a z samego mieszkania, znajdującego się na parterze, wydobywał się dym. Ogień objął już przedpokój, co świadczy o szybkości rozprzestrzeniania się pożaru. Akcja gaszenia pożaru często wymaga zaangażowania wielu strażaków, zarówno z OSP, jak i PSP. Metalowe antywłamaniowe drzwi często tylko się okopcają, spłonąć może jednak dywanik. Wejście do mieszkania, oblane benzyną, powoduje, że odymiona jest cała klatka schodowa i zaczyna odpadać tynk. Najpoważniejsze są jednak zagrożenia dla zdrowia i życia. Kiedy pożar już wybuchł, okazuje się, że w lokum mieszka mężczyzna, którego na szczęście wtedy nie było wewnątrz. W Oleśnicy, w wyniku pożaru rozprzestrzenionego na cały parter, troje dzieci zostało przewiezionych do szpitala. Rodzina mieszkająca kilka pięter wyżej również została poszkodowana, ponieważ dym przedostał się do ich mieszkania. Niestety dwoje dzieci w wieku siedmiu i trzynastu lat zdążyło nawdychać się zabójczego dymu.

Działania służb: Policja i Straż Pożarna
Po otrzymaniu zgłoszenia o pożarze, dyżurny Komendy Miejskiej Policji oraz strażacy niezwłocznie udają się na miejsce zdarzenia. Policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia i zajmują się wyjaśnianiem sprawy oraz przyczyn pożaru. Na miejscu wykonywane są czynności, w tym zebranie niezbędnych informacji i zabezpieczenie śladów kryminalistycznych. Funkcjonariusze zwracają uwagę na nadpalone butelki, które mogły służyć do transportu cieczy łatwopalnej.
Kluczowe dla śledztwa jest także przeglądanie monitoringu. W Świnoujściu funkcjonariusze przejrzeli monitoring na pobliskiej stacji paliw. Podczas wnikliwego przeglądania zapisu nagrania zwrócili uwagę na mężczyznę zakupującego butelkę wody tej samej marki, a po chwili napełniającego ją benzyną przy jednym z dystrybutorów. W Oleśnicy pracownica stacji paliw również zaczepiła policjantów i opowiedziała im o wizycie dziwnego klienta. Często wzywany przez policję biegły z zakresu pożarnictwa kończy badanie śladów po pożarze i ustala jego przyczynę. W miejscu zdarzenia często gromadzi się duża grupa gapiów, co potrafi utrudniać działania policjantów.
What Is Fire Behavior Analysis In Wildfire Arson Investigations? - Law Enforcement Insider
Proces zatrzymania i postawienia zarzutów
Kryminalni szybko typują mężczyzn podejrzewanych o czyn. Kilka godzin po zdarzeniu, lub nawet jeszcze tego samego dnia w godzinach porannych, podejrzani są zatrzymywani i trafiają do policyjnej celi. Funkcjonariusze z Kątów Wrocławskich niezwłocznie udali się na miejsce, zatrzymując czterech sprawców. Następnie zatrzymani są doprowadzani do prokuratury.
Zebrany materiał dowodowy pozwala na przedstawienie im zarzutów. Najczęstsze z nich to: zniszczenie mienia (np. drzwi o wartości 2.500 zł), sprowadzenie niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, a w przypadkach, gdzie zagrożenie było szczególnie poważne, nawet usiłowanie zabójstwa oraz sprowadzenie zagrożenia dla wielu osób. W Radomiu prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzut m.in. usiłowania zabójstwa oraz sprowadzenia zagrożenia dla wielu osób. W Zdzieszowicach 28-latek usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu mieszkańców powiatu. W Elblągu 35-latek był już poszukiwany przez prokuraturę do przedstawienia mu zarzutu kierowania gróźb, a teraz odpowie też za inne czyny.
Wobec podejrzanych często stosowane jest tymczasowe aresztowanie. Śledczy wnioskują do sądu o zastosowanie tego środka zapobiegawczego. Decyzją sądu, zatrzymany spędza najbliższe 3 miesiące w areszcie, gdzie czeka na rozprawę sądową.
Przykładowe incydenty i ich rozstrzygnięcia
Przykłady z różnych regionów Polski ilustrują różnorodność takich zdarzeń i działań organów ścigania:
- W Radomiu, 40-letni mieszkaniec został zatrzymany i usłyszał zarzut m.in. usiłowania zabójstwa oraz sprowadzenia zagrożenia dla wielu osób, spędzając 3 miesiące w areszcie.
- W Zdzieszowicach, 28-latek, który miał podpalić drzwi i kilkukrotnie groził jednemu z lokatorów pozbawieniem życia, usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa, zagrażającego życiu i zdrowiu wielu mieszkańców powiatu. Za to przestępstwo grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności, a najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
- W Świnoujściu, 20-latek, ustalony dzięki monitoringowi i zabezpieczonym śladom, usłyszał zarzut zniszczenia mienia o wartości 2.500 zł. Sprawa znajdzie niebawem swój finał w sądzie.
- W Kątach Wrocławskich, policjanci zatrzymali czterech sprawców, którzy wspólnie dokonali zniszczenia drzwi przy pomocy łatwopalnej cieczy. Wobec jednego z nich sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu.
- W Oleśnicy, nieznany podpalacz, który prawdopodobnie pomylił lokale, doprowadził do pożaru, w wyniku którego poszkodowanych zostało troje dzieci. Trwają poszukiwania 30-latka, który w momencie zdarzenia miał na sobie czarną kurtkę oraz nosił zarost.
- W Elblągu, 35-latek został zatrzymany w pociągu do Malborka po tym, jak podpalił drzwi mieszkania matki, która nie chciała go wpuścić. Był już poszukiwany przez prokuraturę za kierowanie gróźb, a teraz odpowie też za inne czyny.
- Niestety, nie wszystkie sprawy kończą się wykryciem sprawców. W Białymstoku, po 2 latach śledztwa, białostocka prokuratura umorzyła sprawę podpalenia drzwi do mieszkania polsko-hinduskiego małżeństwa z powodu niewykrycia sprawców.
Konsekwencje prawne dla podpalaczy
Za popełnione przestępstwo podpalenia drzwi do mieszkania grozi sprawcom surowa odpowiedzialność karna. Zależnie od kwalifikacji czynu, która może obejmować zniszczenie mienia, sprowadzenie zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób, a nawet usiłowanie zabójstwa, kary mogą sięgać nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, sprawcy są zobowiązani do naprawienia szkody materialnej wyrządzonej właścicielom nieruchomości.
tags: #podpalenie #drzwi #do #mieszkania