Ostatni pożar restauracji Casa Cubeddu w Gdyni
Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa
Pożar wybuchł w sobotę w restauracji Casa Cubeddu, zlokalizowanej przy ulicy Spółdzielczej w Gdyni, tuż obok centrum handlowego Klif. W wyniku zdarzenia z budynku zostało ewakuowanych blisko 60 osób, w tym 40 gości oraz 20 osób z obsługi. W akcji gaśniczej na miejscu pracowało siedem zastępów straży pożarnej, w tym oficer operacyjny, co donosi serwis Remiza.pl. "Dziennik Bałtycki" podaje, że obecnie nie ma informacji o poszkodowanych.

Pierwsze doniesienia i reakcja lokalu
Lokalny serwis Gdynia112 opublikował nagranie ukazujące kłęby dymu unoszące się nad budynkiem restauracji. Sama restauracja opublikowała krótki komunikat na swoim profilu, informując, że w sobotę lokal jest zamknięty. Był to kolejny pożar tej znanej włoskiej restauracji w Gdyni.
Kontekst: Wcześniejsze podpalenie Casa Cubeddu i powiązania z sabotażem
Podpalenie w czerwcu 2023 roku
Restauracja Casa Cubeddu spłonęła już wcześniej, w nocy z 21 na 22 czerwca 2023 roku. Prowadzone wówczas śledztwo wykazało, że przyczyną pożaru było podpalenie. Kamery monitoringu zarejestrowały mężczyznę, który pod osłoną nocy wrzuca do lokalu koktajl Mołotowa. "Rzeczpospolita" informowała, że za tym aktem miała stać grupa dokonująca na terenie Polski aktów sabotażu na zlecenie rosyjskiego wywiadu (GRU).
Atak koktajlem Mołotowa na biuro PO. Zaledwie kilka metrów od Sejmu | FAKT
Udział obcego wywiadu i kluczowe postacie
O podpalenie Casa Cubeddu podejrzana jest grupa związana z obywatelami Ukrainy i Białorusi. Dziennikarz Onetu Jacek Harłukowicz ujawnił, że bezpośrednim zleceniodawcą ataku na restaurację miał być Olgierd L., znany w środowisku gdańskich pseudokibiców. Fakt ten oficjalnie w korespondencji z Onetem potwierdziła prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z prowadzącej śledztwo Prokuratury Krajowej.
Śledztwo Prokuratury Krajowej i ABW
Początki śledztwa i rola ABW
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 1 lutego 2024 roku, a podstawą była informacja Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) dotycząca podejrzenia podejmowania na terenie Wrocławia akcji sabotażowych i dywersyjnych przez obywatela Ukrainy Serhija S. W styczniu 2024 roku ABW zatrzymała Serhija S. na terenie Polski. Ukraiński dywersant na zlecenie rosyjskich służb wywiadowczych miał planować podpalenia we Wrocławiu. W październiku 2024 roku prokurator skierował akt oskarżenia w tym zakresie, a Serhij S. został prawomocnie skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności za podejmowanie przygotowań do działań dywersyjnych, chodziło o podpalenie obiektów budowlanych we Wrocławiu. W maju ABW zatrzymała trzech współpracowników Serhija S.: dwóch obywateli Białorusi i Polaka, Kamila K., znanego pod pseudonimem "Korek". Nie jest jasne, czy Kamil K., walczący jako ochotnik przeciwko Rosjanom na froncie w Ukrainie, zdawał sobie sprawę, że działając z Sierhijem S., pracował na zlecenie GRU.
Zatrzymania i akt oskarżenia
Dowody uzyskane w śledztwie wskazywały na podejrzenie, że w Polsce działa zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się werbunkiem i organizacją działań dywersyjnych na rzecz obcego wywiadu. Rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak, poinformował, że Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec sześciu członków tej zorganizowanej grupy przestępczej, która miała dokonywać aktów sabotażu na rzecz obcego wywiadu. Akt oskarżenia obejmuje m.in. podpalenia w Gdyni i Markach. Jak przekazał prokurator Przemysław Nowak, prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował 6 sierpnia do Sądu Okręgowego we Wrocławiu akt oskarżenia.

Członkowie grupy przestępczej
Wśród oskarżonych znajdują się:
- trzech Polaków: Kamil K., Dawid P. i Łukasz K.,
- trzech Białorusinów: Stepan K., Andrei B. i Yaraslau S.
Zarzuty dotyczące Gdyni i innych lokalizacji
Mężczyźni mieli, działając wspólnie i w porozumieniu, podpalić i doprowadzić do pożaru restauracji w Gdyni w 2023 roku, co spowodowało szkody w wysokości blisko 3 milionów złotych. Akt oskarżenia obejmuje zarzuty dotyczące m.in. organizowania i przeprowadzania w Polsce aktów dywersyjnych, handlu bronią, obrotu środkami odurzającymi oraz innych przestępstw kryminalnych.
Ponadto, rok później, w marcu, Stepan K., Kamil K., Andrei B. i Yaraslau S. próbowali podpalić magazyn w Gdańsku na zlecenie obcego wywiadu. Z kolei w nocy z 8 na 9 kwietnia Stepan K. i Andrei B. mieli podpalić składowisko palet w Markach. Również w tym przypadku mężczyźni mieli działać na zlecenie obcego wywiadu. Prokuratura Krajowa przekazała, że wszystkie podpalenia były dokonywane poprzez obrzucanie budynków lub innych obiektów tzw. koktajlami Mołotowa.
Szczegółowe zarzuty wobec oskarżonych
Prokuratura Krajowa przedstawiła szczegółowe zarzuty dla każdego z oskarżonych:
Zarzuty wobec Stepana K.
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
- Podpalenie restauracji w Gdyni.
- Podżeganie do pobicia innej osoby.
- Handel bronią.
- Posiadanie materiałów wybuchowych.
- Usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
- Dwa akty sabotażu na zlecenie obcego wywiadu: próba podpalenia magazynu w Gdańsku (marzec 2024) i podpalenie składowiska palet w Markach (kwiecień 2023).
Zarzuty wobec Kamila K.
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
- Podpalenie restauracji w Gdyni.
- Sabotaż w postaci próby podpalenia magazynu w Gdańsku (marzec 2024).
- Handel bronią.
- Obrót znacznymi ilościami narkotyków.
Zarzuty wobec Andreia B.
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
- Usiłowanie podpalenia restauracji w Gdyni.
- Sabotaż w postaci próby podpalenia magazynu w Gdańsku.
- Sabotaż w postaci podpalenia składowiska palet w Markach.
- Obrót narkotykami.
Zarzuty wobec Yaraslaua S.
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
- Sabotaż w postaci próby podpalenia magazynu w Gdańsku.
- Obrót narkotykami.
Zarzuty wobec Dawida P.
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się narkotykami.
- Obrót znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych.
Zarzuty wobec Łukasza K.
- Udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się narkotykami.
- Pomocnictwo w handlu bronią.
- Obrót narkotykami.

Stanowiska oskarżonych i status aresztowania
Stepan K. nie przyznał się do zarzutów i złożył krótkie wyjaśnienia. Kamil K. ostatecznie przyznał się do stawianych mu zarzutów oraz złożył obszerne wyjaśnienia. Andrei B. częściowo przyznał się do zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienia. Yaraslau S. częściowo przyznał się do zarzutów, składając wyjaśnienia. Dawid P. nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Łukasz K. częściowo przyznał się do zarzutów, składając wyjaśnienia. Wobec Stepana K., Yaraslau S. i Łukasza K. nadal stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Dalsze powiązania i śledztwa
Według śledczych, niektórzy podejrzani, poza przestępstwami sabotażowymi na rzecz obcego wywiadu, dokonywali również przestępstw o charakterze typowo kryminalnym, takich jak pobicia, handel bronią i obrót narkotykami. Tego typu działania mieli prowadzić także wspólnie z Olgierdem L., wobec którego postępowanie jest kontynuowane. Przeciwko Stepanowi K. prowadzone jest również śledztwo w Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie, w którym jest on podejrzany m.in. o podpalenie w kwietniu 2024 roku w Warszawie wielkopowierzchniowego marketu budowlanego na zlecenie rosyjskiego wywiadu.
Prawne konsekwencje aktów sabotażu
Podpalenia magazynu w Gdańsku i składowiska palet w Markach są traktowane jako akty sabotażu dokonane na rzecz obcego wywiadu, za co grozi kara pozbawienia wolności od 10 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.
tags: #podpalenie #firmy #w #gdyni