Historia Anglii obfituje w wydarzenia, które na trwałe wpisały się w jej dzieje i kulturę. Jednym z najbardziej znanych i widowiskowych jest Spisek Prochowy, którego kulminacja miała miejsce 5 listopada 1605 roku. Wydarzenie to, choć zakończone niepowodzeniem, na zawsze odcisnęło piętno na brytyjskiej historii i tradycji, stając się symbolem oporu przeciwko prześladowaniom religijnym.
Geneza Spisku Prochowego: Tło Religijne i Polityczne
Historia oderwania się Anglii od wpływów Stolicy Apostolskiej i powstanie anglikanizmu to jeden z najlepiej znanych wątków Reformacji. Jej przyczyną była niezbyt przemyślana polityka króla Henryka VIII Tudora (1491-1547, panował od 1509 r.). Król, który pierwotnie był przeciwnikiem Reformacji i zyskał opinię obrońcy wiary katolickiej, w latach 20-tych XVI w. rozpoczął starania o unieważnienie przez papieża swojego małżeństwa z Katarzyną Aragońską, która nie była w stanie dać mu upragnionego syna i następcy tronu - z kilkorga ich dzieci do dorosłości dożyła jedynie córka Maria.
Henryk VIII zamierzał poślubić swoją metresę, dwórkę Annę Boleyn, z którą związany był od kilku lat, a która - wraz ze swoim otoczeniem - należała do zwolenników protestantyzmu. Unieważnienie królewskiego małżeństwa nie było jakimś wyjątkowym wydarzeniem, takie akty miały wcześniej miejsce także w przypadku władców Anglii. W tym jednak przypadku sprawa była z góry skazana na niepowodzenie, gdyż Katarzyna Aragońska była ciotką cesarza Karola V, wówczas najpotężniejszego władcy Europy, a ten w tym czasie praktycznie uzależnił od siebie papieża Klemensa VII.
Rozczarowany król w 1532 r., za zgodą Parlamentu i części angielskiego duchowieństwa, rozpoczął procedurę uniezależniania Anglii od Rzymu. Zwieńczyło ją podpisanie do 1534 r. Aktu Supremacji, w którym króla ogłoszono głową kościoła w Anglii. Był to początek anglikanizmu i zarazem walk religijnych w kraju, gdyż kolejny z dokumentów - Akt o Zdradzie (Treason Act) pozwalał sądzić negujących Akt Supremacji za zdradę stanu. Rozpoczęły się prześladowania katolików, dla których nastały ciężkie czasy. Niektórzy z nich - jak arcybiskup Jan Fisher i teolog Tomasz Moore (Morus), zgładzonych decyzją króla, zostali później kanonizowani.

Po śmierci Henryka VIII w 1547 r. tron objął jego niepełnoletni, chorowity i zależny od dworzan syn, Edward VI, który był wychowany w duchu protestantyzmu. Podczas jego dość krótkich rządów arcybiskup Tomasz Cranmer przeprowadzał reformy w duchu protestantyzmu, pogłębiając rozdział Anglii z Kościołem Katolickim poprzez m.in. ułożenie doktryny anglikańskiej, zawartej w Modlitewniku Powszechnym (ang. Book of Common Prayer) - ogólnie bazującej na katolickiej, ale z elementami luteranizmu (dogmat o usprawiedliwieniu przez wiarę) i kalwinizmu.
W 1553 r., po śmierci Edwarda VI, na tron wstąpiła najstarsza córka Henryka VIII i Katarzyny Aragońskiej, Maria I, wychowana w duchu katolickim. Powstrzymała ona rozłam i zniosła Akt Supremacji, próbując przywrócić katolicyzm w Anglii. Ostro rozprawiła się ze zwolennikami nowej religii, np. arcybiskup Cranmer został spalony na stosie. Kres działaniom królowej położyła śmierć w 1558 r.
Jej następczynią została przyrodnia siostra Elżbieta I Tudor (1533-1603), córka straconej w 1536 r. Anny Boleyn. Nowa królowa była gorliwą protestantką. W latach swojego panowania przywróciła anglikanizm, w 1559 r. wprowadziła nowy modlitewnik, a następnie ponownie uchwaliła Akt Supremacji. Królowa ogłosiła się Najwyższym Zwierzchnikiem Kościoła Anglii.

Przysięga supremacji stała się obowiązkowa dla osób ubiegających się o stanowiska publiczne bądź kościelne, z czasem też dla kandydatów na wyższe uczelnie. Każdy, kto odmówił złożenia przysięgi, mógł stracić cały swój majątek, a nawet zostać posądzony o zdradę stanu i stracony. Wraz z upływem czasu, kolejnymi wojnami z krajami katolickimi (np. z Hiszpanią w latach 1585-1604) i rozruchach w katolickiej Irlandii, sytuacja katolików w Anglii stawała się coraz trudniejsza. Odmawiano im prawa do odprawiania Mszy Św., nauki religii, korzystania z mostów, a także ograniczano możliwości zarobkowania i nabywania ziemi.
Elżbieta I zmarła w 1603 r. W wyniku koligacji dynastycznych, tron w Anglii objął król Szkocji Jakub VI Stuart (jako Jakub I), prawnuk Małgorzaty Tudor, siostry króla Anglii Henryka VIII. Jakub I został wychowany w duchu prezbiterianizmu, jednak stał się gorliwym anglikaninem, dążącym do centralizacji kościoła i skupieniu władzy nad nim w ręku monarchy.

Angielscy katolicy początkowo oczekiwali zmiany władcy z dużymi nadziejami, gdyż Jakub w poprzednich latach stawał w obronie wyznawców katolicyzmu w Szkocji. Panowanie nowego króla szybko przyniosło jednak rozczarowanie, gdyż Jakub I przyjął jeszcze bardziej restrykcyjny kurs wobec katolików, niż wcześniej Elżbieta I. Wyrazem tego był „Akt o papieskim odstępstwie od wiary” (ang. Popish Recusancy Act) z 1605 r. Wykluczał on w praktyce katolików ze społeczeństwa poprzez zakaz zajmowania się zawodami medycznymi, prawniczymi, pełnienia funkcji strażników, powierników i ławników. Lokalne magistraty uzyskały prawo przeszukiwania domów katolików w poszukiwawiu broni i innych zakazanych przedmiotów. Akt wprowadzał także nową formułę przysięgi, wykluczającą wierność papieżowi, a katolik mógł zostać obciążony karą 65 funtów lub konfiskatą 1/3 swojej ziemi, o ile przynajmniej raz w roku nie wziął udziału w mszy anglikańskiej.
Kim był Guy Fawkes?
Guy (Guido) Fawkes urodził się w Yorku w 1570 r. Pochodził z rodziny o mieszanych korzeniach religijnych, był drugim z czwórki dzieci Edwarda Fawkesa, prokuratora i adwokata sądu konsystorskiego i protestanta, oraz Edith, katoliczki. Gdy miał 8 lat zmarł jego ojciec, a kilka lat po tym matka wyszła powtórnie za mąż za katolika, Denisa Bainbridge’a. Młody Guy został zatem wychowany w duchu katolicyzmu tym bardziej, że np. jego kuzyn Richard Cowling został jezuitą.
Guy Fawkes ukończył szkołę St. Peter’s w Yorku, uważaną za „gniazdo papistów”. Np. jej dyrektor został uwięziony na 20 lat za odmowę przejścia na anglikanizm. Znanym działaczem katolickim był także wicedyrektor John Pulleyn, jego daleki krewny. Już podczas edukacji w tej szkole Guy poznał braci Johna i Christophera Wrightów, którzy brali udział w późniejszym spisku, oraz kilku późniejszych księży, w tym Roberta Middletona, straconego za wiarę w 1601 r.

Po ukończeniu szkoły Fawkes pracował jako służba u dwóch kolejnych wicehrabiów Montagu. Guy Fawkes jako „papista” nie miał łatwego życia w elżbietańskiej Anglii, gdzie katolicy byli prześladowani i rugowani z życia publicznego, czego doświadczyła rodzina jego matki. Choć były to czasy niedługie po zniszczeniu hiszpańskiej Wielkiej Armady (1588) i Hiszpania pozostawała jednym z głównych wrogów Anglii, w 1591 r. 21-letni Fawkes sprzedał swoją posiadłość w Clifton i wyjechał na Kontynent walczyć w wojnie osiemdziesięcioletniej po stronie katolickiej Hiszpanii walczącej z Republiką Zjednoczonych Prowincji oraz, od 1595 r. aż do zawarcia pokoju w Vervins w 1598 r., Francją.

Fawkes walczył w Niderlandach Hiszpańskich, początkowo pełnił funkcję chorążego, odznaczył się m.in. podczas oblężenia Calais w 1596 r. Cztery lata później był rekomendowany na stopień kapitana. W hiszpańskiej armii spotkał wielu angielskich żołnierzy-katolików. Po śmierci królowej Elżbiety I Fawkes zaangażował się politycznie przeciw kandydaturze szkockiego króla Jakuba VI Stuarta na tron Anglii. W swoich pismach podkreślał, że Jakub „wypędzi z Anglii wszystkich papistów”, podnosił też wątki nacjonalistyczne - wg. niego Anglicy i Szkoci byli zbyt różniącymi się narodami, by mogły one żyć razem. W tej sprawie pojechał do Hiszpanii, szukając poparcia dla przyszłej rebelii w Anglii i został nawet przyjęty przez króla Filipa III.
Spisek Prochowy: Plan i Realizacja
Pod koniec 1603 r. w Londynie zebrała się grupa katolików pod wodzą Roberta Catesby’ego, uczestnika m.in. katolickiej rebelii w Essex w 1601 r., w skład której weszli m.in. Thomas Wintour, były żołnierz wojsk królewskich, i John Wright, dawny kolega Guya Fawkesa ze szkoły w York. Katolicy, którzy wcześniej liczyli na złagodzenie ich losu po objęciu tronu przez Jakuba I Stuarta, srogo się zwiedli, nic nie pomogło także zawarcie pokoju pomiędzy Anglią i Hiszpanią.
Catesby podrzucił pomysł zamachu na króla, który miał polegać na wysadzeniu go w powietrze wraz z Parlamentem podczas jednej z sesji. Sama idea spisku wydaje się dość dziwaczna i naiwna. Plan osadzenia na tronie księżniczki Elżbiety i zmiany toru polityki angielskiej nawet w wypadku likwidacji króla i Parlamentu był karkołomny i w zasadzie niemożliwy do przeprowadzenia nawet dla profesjonalnych dyplomatów. Wynikał on albo z braku wiedzy samych spiskowców, albo był efektem manipulacji.

Spiskowcy liczyli na wsparcie dworu hiszpańskiego. Jednak gdy wiosną 1604 r. Wintour udał się na kontynent i spotkał tam się z angielskimi dysydentami, czekał go zawód. Konstabl Kastylii i dawny szpieg, Hugh Owen oraz Sir William Stanley oświadczyli Wintourowi, że nie ma co liczyć na pomoc hiszpańską.
W kwietniu 1604 r. Guy Fawkes wraz z Wintourem powrócił pod zmienionym nazwiskiem jako John Johnson do Anglii i wszedł w skład grupy spiskowców Catesby’ego. Grupa w pełnym składzie zebrała się po raz pierwszy 20 maja w gospodzie „Kaczka i kaczor” (ang. „Duck and Drake”) w dzielnicy Strand w Londynie. Guy Fawkes przypadł do gustu Catesby’emu i pozostałym spiskowcom i okazał się bardzo pożyteczny. Był energiczny, inteligentny, koleżeński i całkowicie oddany sprawie.
Przygotowania do zamachu rozpoczęto pod koniec roku. W tym czasie jeden ze spiskowców Thomas Percy, został dzięki protekcji członkiem Straży Przybocznej Jego Królewskiej Mości, elitarnego 50-osobowego oddziału, którego statutowym zadaniem jest ochrona monarchy m.in. podczas bitwy. Dało mu to pretekst do wynajęcia niewielkiego domu w Londynie, którego oficjalnym zarządcą został Guy Fawkes. Jak zeznali potem w procesie spiskowcy, pierwotny plan polegał na wykonaniu stamtąd podkopu pod Parlament. Jednak podczas jego kopania natrafiono na podziemną kryptę, znajdującą się bezpośrednio pod Izbą Lordów. Była to jedna z wielu piwnic w tym rejonie, stanowiąca część dawnych kuchni Pałacu Westminster. Jej właścicielem okazał się John Whynniard, królewski garderobiany.

W krypcie w ciągu kilku tygodni uczestnicy spisku umieścili łącznie 36 beczek z czarnym prochem, które mieli zdetonować podczas obrad Parlamentu, które zwykle odbywały się w obecności króla. W międzyczasie Fawkes podróżował na Kontynent w celu pozyskania pomocy międzynarodowej, rozmawiał z wieloma osobami i został rozpracowany przez jednego z angielskich szpiegów, kapitana Williama Turnera. Wywiad królewski, kierowany w Europie przez Roberta Cecila, hrabiego Salisbury, zidentyfikował osobę Fawkesa jako flamandzkiego najemnika, a także fakt kiedy i w jaki sposób miał zostać przetransportowany do Anglii. Nie znano jednak celu i istoty spisku, nie zanotowano także nazwiska John Johnson, którym Fawkes posługiwał się w Anglii.
W lecie 1605 r. Guy Fawkes powrócił do Anglii bez dobrych wieści. Prawdopodobnie nie uzyskał oficjalnego poparcia ze strony żadnego z katolickich dworów Europy, co nie budzi zdziwienia - królobójstwo uchodziło wtedy za najcięższą zbrodnię i żaden rozsądny władca nie mógł ryzykować angażowania się w takie przedsięwzięcie. Być może udało mu się pozyskać nieoficjalnie jakieś fundusze. Po powrocie, podczas inspekcji piwnicy pod Parlamentem odkrył, że proch zamókł i nie nadaje się do użytku.

W międzyczasie spisek znacznie się rozrósł, grono liczyło wówczas ok. 40 osób. Ustalony w październiku plan przewidywał, że Guy Fawkes podpali lont, a następnie wydostanie się z piwnicy i ucieknie Tamizą do jej ujścia, a następnie za Kanał, gdzie miał wyjaśnić katolickim monarchom „…święty obowiązek pozbawienia życia króla-heretyka”.
W czerwcu 1605 r. Robert Catesby spotkał się z generałem Zakonu Jezuitów w Anglii, ojcem Henrym Garnetem. Catesby spytał go, czy moralnie usprawiedliwiony może być czyn zabicia niewinnych ludzi razem z winnymi. Ksiądz odpowiedział mu, że w niektórych sytuacjach takie postępowanie jest słuszne. Jednak podczas kolejnych spotkań pokazał Catesby’emu pismo papieża, który zakazywał morderstw politycznych i rebelii. Jednak Catesby powiedział o planie przewrotu swojemu spowiednikowi, innemu jezuicie - Oswaldowi Tesimondowi, a ten w sekrecie przekazał tę informację Garnetowi.
Odkrycie Spisku i Aresztowanie
Jak zwykle w przypadku rozbudowanej konspiracji, duża ilość włączonych w nią osób nie sprzyja zachowaniu tajemnicy. Plan wysadzenia w powietrze Parlamentu był z rezerwą traktowany przez część spiskowców, gdyż w jego obradach miało brać udział kilku wysoko urodzonych katolików, w tym krewni konspiratorów. Pod koniec października 1605 r. do dziś nie ustalony członek sprzysiężenia wysłał anonimowy list do katolika Williama Parkera, 4. hrabiego Monteagle, ostrzegający go przed udziałem w listopadowej sesji Parlamentu.
List ten ujawnił istnienie spisku i doprowadził do jego wykrycia. Jego autorstwo jest nieznane, część historyków przypisuje je Francisowi Treshamowi, uczestnikowi spisku i szwagrowi hrabiego. Ten jednak do końca życia temu zaprzeczał. Według innych wersji, autorką mogła być też Anne Vaux, działaczka katolicka i córka innego katolickiego parlamentarzysty, która wiedziała o spisku, choć w nim nie brała udziału. Inna wersja wskazuje na hrabiego Salisbury, sekretarza stanu i szefa służb specjalnych, który za jego pomocą miał dokonać prowokacji - świadczyłoby to o tym, że cały spisek od początku był pod kontrolą.

Monteagle udał się do Sir Roberta Cecila i pokazał mu list, co uruchomiło dochodzenie. Hrabia Salisbury spowodował, że list pokazano Jakubowi I, na którym zrobił on ogromne wrażenie, szczególnie słowo „cios” (ang. blow), co oznacza także wybuch. Co ciekawe, służący hrabiego Monteagle był spokrewniony z braćmi Wright i ostrzegł spiskowców o liście. Catesby i Fawkes rozpoczęli dochodzenie w poszukiwaniu zdrajcy i posądzili o jego napisanie Treshama. Ten jednak wszystkiego się wyparł.
W nocy z 4 na 5 listopada 1605 r. jeden ze spiskowców - który stał się symbolem tej próby zamachu - Guy Fawkes został zatrzymany z beczkami prochu w podziemiach brytyjskiego parlamentu. Nocą 5 listopada Fawkes został ujęty przez władze, które zaalarmowane anonimowym listem, ostrzegającym przed niebezpieczeństwem, przeszukiwały Pałac Westminsterski. Przez następnych parę dni Fawkes był przesłuchiwany i torturowany.

Fawkes przyznał, że planował wysadzić w powietrze Izbę Lordów i wyraził głęboki żal, że mu się to nie udało. Jednak podziw Jakuba I nie powstrzymał go przed wydaniem rozkazu torturowania „Johna Johnsona” tak długo, aż wyjawi nazwiska współspiskowców. Nakazał, by tortury były najpierw lekkie, przez co rozumiano podwieszenie za nadgarstki w kajdanach, ale w razie konieczności zezwolił na stosowanie łoża madejowego w myśl idei: „używaj najpierw lżejszych tortur et sic per gradus ad ima tenditur (pol. krok po kroku, aż do najokropniejszych)”. Fawkesa przeniesiono do Londyńskiej Tower.
Król stworzył listę pytań, które miały być zadane „Johnsonowi”. Na liście znalazły się pytania takie jak: „kim jest, bo nie słyszano o ludziach, którzy by go znali”; „kiedy i gdzie nauczył się mówić po francusku”; „jeśli był papistą, co na to wpłynęło”. Sir William Waad, porucznik Tower, nadzorował przebieg tortur i uzyskał zeznania Fawkesa. Przeszukując więźnia, znalazł list zaadresowany do Guya Fawkesa. Ku zdziwieniu Waada „Johnson” uparcie milczał, nic nie ujawniając na temat spisku czy jego inicjatorów.
W nocy 6 listopada Fawkes rozmawiał z Waadem, który zdał raport earlowi Salisbury: „Johnson powiedział nam, że od kiedy przedsięwziął swój plan, modlił się każdego dnia do Boga, by mógł wykonać ten czyn, który byłby krokiem naprzód dla wiary katolickiej, a także zbawieniem jego duszy”. Obserwator, sir Edward Hoby, spostrzegł, że „od kiedy Johnson przebywał w Tower, zaczął mówić po angielsku”. Fawkes zdradził prawdziwą tożsamość 7 listopada i wyjawił, że pięć innych osób było zamieszanych w zamach na życie króla. 8 listopada zaczął zdradzać ich nazwiska i powiedział, że planowali osadzić na tronie księżniczkę Elżbietę. Jego trzecie zeznanie, z 9 listopada, wskazywało na Francisa Treshama.
Proces i Egzekucja Spiskowców
Proces ośmiu spiskowców rozpoczął się w poniedziałek 27 stycznia 1606 roku. Fawkesa i jego siedmiu wspólników przetransportowano barką z Tower do Pałacu Westminsterskiego. Przed przeprowadzeniem ich do Holu Stanowego Pałacu Westminsterskiego, gdzie zostali wystawieni na widok publiczny na specjalnie wybudowanym szafocie, trzymani byli w Izbie Gwieździstej. Wśród widzów słuchających Lordów Komisarzy odczytujących listę zarzutów znajdowali się w ukryciu król i jego bliska rodzina.
Fawkes został zidentyfikowany jako Guido Fawkes, „zwany inaczej Guidem Johnsonem”. W wyniku śledztwa nikt już nie wątpił, ponieważ akta były jednoznacznie obciążające w swej treści. Ława przysięgłych uznała wszystkich oskarżonych winnymi i Najwyższy Sędzia, sir John Popham, uznał ich winnymi zdrady stanu.
Prokurator Generalny sir Edward Coke powiedział sądowi, że każdy ze skazanych będzie ciągnięty przez konia, twarzą do ziemi, aż do śmierci. Skazani mieli „umrzeć zawieszeni między niebem a piekłem - niewarci żadnego z nich”. Ich genitalia miały być odcięte i spalone na ich oczach, ich wnętrzności i serca usunięte. Potem mieli zostać ścięci i poćwiartowani, a szczątki ich ciał miały stać się „zdobyczą dzikiego ptactwa”. Zeznania Fawkesa i Treshama dotyczące zdrady na rzecz Hiszpanii odczytano na głos, podobnie jak zeznania dotyczące spisku prochowego. Ostatnim dowodem winy była rozmowa, którą odbyli Fawkes z Wintourem, przebywając w przyległych celach. Mężczyźni najwidoczniej myśleli, że mogą swobodnie rozmawiać, lecz ich rozmowa była podsłuchiwana przez rządowego szpiega.
31 stycznia 1606 roku Fawkes oraz Thomas Wintour, Ambrose Rookwood i Robert Keyes zostali wywleczeni na specjalnych ramach z Tower do Old Palace Yard w Westminsterze, na wprost budynku, który usiłowali zniszczyć. Trzech konspiratorów powieszono, wyrwano im trzewia i poćwiartowano. Fawkes miał być ostatnim, który stanie na szubienicy. Wspinając się przy pomocy kata na drabinę prowadzącą do stryczka, Fawkes prosił króla i państwo o wybaczenie. Choć był osłabiony torturami, dał radę zeskoczyć z szubienicy, łamiąc kark w czasie upadku i tym samym unikając cierpień w kolejnych częściach egzekucji.

Obchody Dnia Guy'a Fawkesa
5 listopada 1605 roku londyńczycy zostali zachęceni, by - jako wyraz radości, że królowi udało się uniknąć śmierci - zapalić ogniska, „ale tak, by świadectwo ich radości odbywało się bez niebezpieczeństw i nieporządków”. Parlament uchwalił ustawę, mającą moc prawną aż do 1859 roku, ustanawiającą każdy 5 listopada dniem dziękczynienia za „napełniający radością dzień wybawienia”.
W Wielkiej Brytanii 5 listopada jest różnie nazywany: Nocą Guya Fawkesa, Dniem Guya Fawkesa czy Nocą Ognisk (Bonfire Night), przy czym ta ostatnia nazwa wzięła się bezpośrednio od ognisk zapalonych podczas obchodów. Tradycyjnie w tym dniu dzieci niosą przez miasto kukły Guya, wykonane ze starych ubrań wypchanych słomą, papierami i liśćmi, krzycząc: „Pensy dla Guya!”. Następnie kukły są palone, czemu towarzyszą pokazy sztucznych ogni, festyny i barbecue w ogrodach i parkach.

Po sukcesie komiksu i filmu „V jak vendetta”, festiwalowa maska symbolizująca Guya Fawkesa stała się także znakiem rozpoznawczym protestujących przeciwko politykom i estabilishmentowi. Używa jej chętnie także ruch hackerów - Anonymous.
Dzień Guy'a Fawkes'a jest jednym z najbardziej niezwykłych świąt w Europie - niewiele krajów świętuje rocznice nieudanego zamachu na swojego króla i parlament i to jeszcze w tak wyszukany sposób...
tags: #podpalenie #parlamentu #wielka #brytania