W miejscowości Kamionka (województwo lubelskie) doszło do poważnego incydentu, który wstrząsnął lokalną społecznością. W nocy z soboty na niedzielę, 7/8 maja, w piekarni należącej do GS Samopomoc Chłopska wybuchł pożar. Policja szybko ustaliła, że przyczyną zdarzenia było podpalenie, a wkrótce potem zatrzymano trzech mężczyzn podejrzanych o ten czyn oraz szereg innych przestępstw.
Pożar i Akcja Gaśnicza w Piekarni
Płomienie w budynku przy ul. 600 - lecia w Kamionce zostały zauważone po godzinie 4:00 nad ranem, około 4:20. Natychmiast powiadomiono straż pożarną. Na miejsce zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej z JRG Lubartów oraz jednostki OSP z Kamionki, Samoklęsk i Firleja. Gdy strażacy dojechali na miejsce, w budynku panowało już bardzo duże zadymienie, a pożarem objęte były dwa pomieszczenia.

Strażacy szybko opanowali sytuację, a akcja przebiegła bardzo sprawnie. Mimo to budynek został zniszczony i w chwili obecnej nie nadaje się do użytkowania. Po opanowaniu ognia okazało się, że spłonęły pomieszczenia wewnątrz zakładu, a także kilka ton mąki, z której pieczono chleb.
Straty Materialne i Wpływ na Lokalną Społeczność
Straty spowodowane pożarem piekarni oszacowano na kwotę co najmniej 150 tysięcy złotych. Pożar niesie za sobą również negatywne skutki społeczne, gdyż kilkanaście osób zatrudnionych w piekarni straciło swoje miejsca pracy. Piekarnia ta zaopatrywała wiele sklepów na terenie gminy i powiatu, a jej pieczywo, wypiekane od ponad 40 lat według tradycyjnej receptury w piecach opalanych drewnem, cieszyło się ogromnym powodzeniem.

Mieszkańcy Kamionki są wściekli i rozgoryczeni. Jak relacjonują, „Chleb był doskonały. Tylko ten kupowaliśmy, bo moje dzieciaki go uwielbiały. Chętnie jadły świeże pajdy nawet bez masła”. Henryk Zdunek, prezes GS w Kamionce, zapewnił, że sklepy będą zaopatrywane w pieczywo z innych piekarni, aby uspokoić mieszkańców. Na razie jednak nie ma decyzji co do przyszłości zakładu i nie wiadomo, czy i kiedy wznowi on działalność.
Dochodzenie i Ustalenie Sprawców Podpalenia
Służby, które przybyły na miejsce, szybko ustaliły, że budynek został podpalony. Wszystko wskazywało na to, że pożar nie był przypadkowy, gdyż ogień pojawił się w kilku miejscach jednocześnie, co jest silną przesłanką świadczącą o celowym działaniu. Funkcjonariusze policji przystąpili do działania, a na efekty ich pracy nie trzeba było długo czekać. Policjanci ustalili, że sprawcami podpalenia są trzej mężczyźni w wieku 21-27 lat, mieszkańcy gmin Firlej i Michów.

Przestępczy Rajd Trzech Mężczyzn
Jak wynika z ustaleń policjantów, podpalenie piekarni było częścią dłuższego ciągu przestępstw, których tej samej nocy dopuścili się zatrzymani mężczyźni: Andrzej A. (27 l.), Sebastian S. (21 l.) i Piotr F. (21 l.).
- Zastraszanie znajomego: Przed podpaleniem piekarni, pijani sprawcy dostali się na posesję znajomego. Wyłamali drzwi do jego domu, wdarli się do środka i pobili jego oraz dwóch innych mężczyzn. Próbowali wymusić pieniądze, ale nic nie znaleźli.
- Włamania i wymuszenie: Następnie kontynuowali swój przestępczy rajd, włamując się do budynków gospodarczych na innej posesji oraz do domu starszej kobiety. W ten sposób próbowali wymusić od niej gotówkę.
- Podpalenie piekarni: Niezadowoleni z obrotu spraw postanowili okraść miejscową piekarnię. Poprzez włamanie wtargnęli do środka budynku. Ponieważ niczego interesującego tam nie znaleźli, podłożyli ogień, by zatrzeć ślady włamania, podpalając stojące wewnątrz plastikowe pojemniki na pieczywo.
Zarzuty i Tymczasowe Aresztowanie
Trzej mężczyźni usłyszeli szereg zarzutów, w tym: podpalenia, gróźb, wymuszenia rozbójniczego oraz pobicia. Decyzją Sądu Rejonowego w Lubartowie, podejrzani zostali wczoraj, 10 maja, tymczasowo aresztowani i trafili do aresztu.
tags: #podpalenie #piekarni #w #kamionce