W nocy z poniedziałku na wtorek (23.02.) około godziny 3:00 nieznani sprawcy podpalili samochód należący do pracownika Ambasady RP w Berlinie. Do zdarzenia doszło przy ulicy Fritz-Wildung-Strasse 14 w zachodniej części Berlina. Auto było oznakowane jako dyplomatyczne, posiadało naklejkę CD (fr. corps diplomatique, korpus dyplomatyczny).

Przestroga ambasadora Andrzeja Przyłębskiego
Ambasador RP w Niemczech, prof. Andrzej Przyłębski, przestrzega, aby nie interpretować pochopnie tego zajścia motywami politycznymi. W komunikacie rzecznik prasowy ambasady przekazał, że ambasador apeluje, aby "pochopnie zajścia tego nie interpretować motywami politycznymi, np. jako kolejny atak na polską Ambasadę nieprzyjaznych Polsce środowisk, co w ostatnim czasie obserwowaliśmy w formie niszczenia pomników, wystaw lub środków komunikacji publicznej".
Ambasador Przyłębski podkreślił, że "jest zdecydowanie za wcześnie, aby sprawie tej przypisywać podtekst polityczny" i dodał: "Być może jest to akt zwykłego wandalizmu."
Szczegóły zdarzenia i śledztwo
Berlińska policja poinformowała Polską Agencję Prasową, że około 2:30 w nocy z poniedziałku na wtorek, 45-letni świadek usłyszał głośny huk i zobaczył jasną poświatę na Fritz-Wildung-Strasse. Rozpoznał płonącego Opla Astrę. Na miejsce wezwano dwa zastępy gaśnicze straży pożarnej, które ugasiły płomienie.
Pożar spowodował znaczne uszkodzenia samochodu, zwłaszcza z tyłu. Na szczęście nikt nie został ranny w wyniku zdarzenia. Berlińska policja zaznaczyła, że obecnie nie ma oznak motywacji politycznej przestępstwa. Komendant Straży Pożarnej Państwowego Urzędu Kryminalnego, odpowiedzialny za dzielnicę Schmargendorf, przejął śledztwo w sprawie podejrzenia celowego podpalenia pojazdu ambasady. Wrak spalonego samochodu nie został na razie usunięty z miejsca zdarzenia, gdyż będzie on przedmiotem dalszych oględzin specjalistycznej ekipy dochodzeniowej.
Sprawę cały czas badają odpowiednie służby, a placówka jest w stałym kontakcie z oficerem łącznikowym niemieckiej policji odpowiedzialnej za ochronę placówek dyplomatycznych (ZOS).
Wcześniejsze incydenty w Niemczech
Nie jest to pierwsze zdarzenie, kiedy w Niemczech doszło do zniszczenia mienia należącego do Polski lub Polaków.
- Na początku lutego tego roku plansze z prezentowanej w Berlinie wystawy poświęconej Janowi Pawłowi II zostały zniszczone przez nieznanych sprawców. Twarz papieża została zamalowana czerwoną farbą.
- Na ogrodzeniu sąsiedniej siedziby nuncjatury papieskiej w Berlinie wymalowano czerwoną błyskawicę - symbol tzw. Strajku Kobiet.
Wystawę "Jan Paweł II - Papież dialogu" przygotowało Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie we współpracy z polską ambasadą w Berlinie z okazji setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły, która miała miejsce w 2020 roku.
Dwie osoby zginęły, gdy kierowca wjechał w tłum w Niemczech
Reakcja władz i wzmocniona ochrona
W związku z zajściem prewencyjnie wzmocniono ochronę Ambasady RP. Rzecznik prasowy Ambasady RP w Berlinie, Dariusz Pawłoś, poinformował, że dotyczy to zarówno pracowników ochrony i pierwszego kontaktu pełniących służbę na placówce, jak również wszystkich pracowników ambasady.
Niemiecki resort spraw zagranicznych poprosił "o zrozumienie, że nie możemy udzielać żadnych informacji na temat stanu śledztwa".
tags: #podpalenie #polskiej #ambasady #w #niemczech