Rotunda Zamojska: Symbol Martyrologii i Pamięci

Rotunda Zamojska to obiekt o bogatej i tragicznej historii, który na przestrzeni lat zmieniał swoje przeznaczenie, stając się jednym z najbardziej bolesnych miejsc pamięci na mapie Zamościa i Zamojszczyzny.

Początki i Funkcja Obronna

Zamojska Rotunda - historyczna budowla obronna

Rotunda powstała w latach 1825-1831 jako działobitnia, będąca częścią twierdzy Zamość. Jej budowę rozpoczęto po włączeniu Zamościa w granice Królestwa Kongresowego, czyli pod panowanie Rosji. Obiekt, wybudowany pierwotnie jako zbrojownia, miał za zadanie pełnić ważną funkcję jako stanowisko obronne.

Kierownictwo nad budową sprawował francuski gen. Jan Chrzciciel Mallet-Malletski podczas modernizacji zamojskiej twierdzy. Rotunda znajduje się około 500 metrów na południe od Starego Miasta i była połączona z twierdzą drogą biegnącą na południe od dawnego bastionu II, osłoniętą wałami i fosą na zewnątrz.

Konstrukcja Rotundy charakteryzuje się formą grubego (ok. 7 m) pierścienia, przykrytego warstwą ziemi, otwartego od strony Starego Miasta. Posiada wysokie (ok. 9,5 m), ceglano-kamienne ściany, z oknami o funkcji strzelnicy od zewnątrz oraz wejściami do poszczególnych cel od dziedzińca. Budowla jest wzniesiona na planie koła o średnicy zewnętrznej 54 m, z wewnętrznym dziedzińcem o średnicy 38,5 m. Pierwotnie znajdowało się tam 20 niewielkich, połączonych cel, jednak jedna z nich została zniszczona podczas bombardowania niemieckiego na początku II wojny światowej, pozostawiając 19 cel.

Rotunda jako Niemieckie Więzienie i Obóz Zagłady (1940-1944)

W okresie II wojny światowej, w latach 1940-1944, Rotunda straciła swoje pierwotne przeznaczenie i została przekształcona w więzienie śledcze zamojskiej placówki Gestapo (Gefangenen - Durchgangslager Sipo). Obóz ten został założony 19 czerwca 1940 roku, a zlikwidowany 22 lipca 1944 roku. Funkcjonowanie Rotundy jako więzienia i obozu przejściowego rozpoczęło się w połowie czerwca 1940 roku, w czasie realizacji Akcji A-B, której celem było wyniszczenie polskiej inteligencji.

Później, w roku 1942, obiekt stanowił również miejsce licznych, masowych egzekucji, które objęły ludność Zamojszczyzny, w tym również dzieci. Szacuje się, że w Rotundzie zginęło od sześciu do ośmiu tysięcy ludzi, a przez obóz przeszło około 50 tysięcy osób. Rotunda obok obozu przejściowego dla ludności wysiedlonej, getta i obozów dla jeńców radzieckich, stanowi najtragiczniejsze miejsce pamięci Zamojszczyzny.

Palenie Zwłok i Zacieranie Śladów Zbrodni

Stosy ciał w Rotundzie Zamojskiej

W obliczu braku miejsca do chowania zastrzelonych, Niemcy palili zwłoki na środku dziedzińca Rotundy. Ciała były układane w stosy, przekładane drzewem i polewane łatwopalnymi płynami. Podobnie jak w wielu innych miejscach zbrodni, Niemcy również tutaj zacierali ślady; prochy spalonych ofiar zrzucano do fosy-rzeczki biegnącej wokół Rotundy.

Wstrząsające świadectwo tych wydarzeń złożył naoczny świadek. Kiedy w lipcu 1944 roku do Zamościa wkroczyły wojska radzieckie (prawdopodobnie 25 lipca), Niemcy wycofali się. Świadek, nazajutrz po wkroczeniu wojsk, udał się na Rotundę w poszukiwaniu śladów zaginionego wuja. Zauważył wówczas, że Niemcy, likwidując resztki więźniów, których nie zdążyli spalić, wrzucili ich do dołów, w których wcześniej ukrywali samochody przed bombardowaniami.

W czterech takich dołach, pospiesznie i płytko przykrytych ziemią, znajdowało się po kilkadziesiąt zwłok - około 60-70 w każdym. Mimo fetoru, świadek bacznie przyglądał się ciałom. Zauważył, że nawet w pośpiechu ucieczki, gdy znad Bugu słychać było już strzały artylerii radzieckiej, więźniowie byli torturowani. Widział zwłoki z odstającymi płatami skóry od stóp, świadczące o biciu, a także jedno ciało przepiłowane na pół.

Motyw tej zbrodni przeraża! Poznań 1957

Upamiętnienie Ofiar i Współczesne Działania

Dla uczczenia męczeńskiej śmierci Polaków, w 19 celach Rotundy umieszczono tablice informacyjne i epitafia. Na cegłach pierścienia Rotundy więźniowie pozostawili wyryte ostrymi narzędziami słowa, nazwiska i daty. Zatarte przez czas, zostały one odnowione w trakcie remontu przez toruńską pracownię konserwacji i restauracji dzieł sztuki „Ryzalit” i dziś można je odczytać.

Po zakończeniu działań wojennych i wyzwoleniu miasta spod okupacji niemieckiej w 1944 roku, wokół murów Rotundy, na zewnątrz oraz po obu stronach drogi prowadzącej od północy do jej dziedzińca, utworzono cmentarz z grobami ofiar. Spoczęli tu żołnierze Armii Polskiej z Września 1939 roku, żołnierze Armii Krajowej, partyzanci radzieccy i żołnierze Armii Czerwonej, a także ludność cywilna, Żydzi i ofiary ludobójstwa stalinowskiego. Wiele z tych grobów jest bezimiennych lub symbolicznych, istnieją również groby zbiorowe upamiętniające tragiczne wydarzenia i walkę w obronie Polski.

Wśród więźniów obozu Rotunda znajdowali się m.in. błogosławiony Stanisław Kostka Starowieyski, 16-letnia uczennica Grażyna Kierszniewska, 17-letnia Danuta Sztarejko i jej matka Celina Sztarejko, hr. Aleksander Szeptycki, wiceburmistrz Zamościa Michał Nowacki, prezydent Lublina Wacław Bajkowski, płk Zdzisław Maćkowski (żołnierz AK) z dwoma synami Zdzisławem i Janem oraz żoną Pelagią Maćkowską, burmistrz Zamościa Michał Wazowski, kapelan harcerstwa ks. Antoni Gomółka, rolnik Władysław Szala z synem Janem, notariusz Henryk Rosiński oraz dr Zygmunt Klukowski.

O Rotundzie Zamojskiej opowiada film dokumentalny „Rotunda zamojska - cela śmierci”. Na dziedzińcu Rotundy znajduje się także duża płyta pamiątkowa, wskazująca miejsce, gdzie palono ciała zamordowanych.

Konserwacja i Nowa Aranżacja Ekspozycji

Wnętrze odrestaurowanej Rotundy Zamojskiej z ekspozycją

W ramach prac konserwatorskich, jednym z najtrudniejszych zadań było odsalanie murów, co wymagało specjalistycznych zabiegów. Konserwatorzy podkreślają, że choć sole pojawiały się w dużej ilości na zewnętrznym pierścieniu obiektu, udało się osiągnąć oczekiwane rezultaty, co potwierdzają reakcje odwiedzających. Pracownia „Ryzalit” uczytelniła także napisy na kostkach, stosując konserwację zachowawczą, by nie przekłamać historii.

Na swoje miejsce wróciła odrestaurowana drewniana brama z napisem, która została oczyszczona, naprawiona i zaimpregnowana, a jej napisy zostały uczytelnione. Obecnie „Ryzalit” pracuje nad scenariuszem wystroju wnętrz, który ma być dostępny dla zwiedzających i w przystępny sposób przybliżyć tragiczną historię obiektu. Sławomir Mežanec, podkreślając ogromne wyzwanie i towarzyszące mu emocje, ściśle współpracuje z Muzeum Zamojskim i Uczelnią Państwową im. Szymona Szymonowica, co gwarantuje merytoryczne wsparcie projektu.

Kilka z dwudziestu znajdujących się w Rotundzie cel zostanie pokazanych na nowo. Cele są dedykowane różnym grupom społecznym. W celi numer 2 powstanie punkt informacyjno-edukacyjny, przedstawiający historię Rotundy. Wszystkie teksty na planszach, oprócz języka polskiego, będą dostępne w języku angielskim i w języku Braille’a. Ze względu na dużą ilość zgromadzonego materiału i niewielką przestrzeń, projektanci zdecydowali się na umieszczenie dodatkowych informacji w formie elektronicznej (w infomatach).

Zaaranżowana zostanie także cela numer 13, poświęcona nauczycielom. Opracowane zostaną również cele numer 17 i 18, jako ekspozycja poświęcona martyrologii Zamojszczyzny, wykorzystująca materiały zdjęciowe, teksty i publikacje zachowane przez Muzeum Zamojskie. W przedostatniej celi, numer 19, skupiono się na Dzieciach Zamojszczyzny, gdzie znajdzie swoje miejsce makieta obozu przejściowego w Zamościu. Pozostałe cele pozostaną niezmienione.

Narady projektowe, uzgodnienia i konsultacje historyczne potrwają do końca grudnia, po czym zostanie wyłoniony wykonawca zaprojektowanej aranżacji. Aranżacja ta ma oddawać historię tego miejsca, stanowiąc hołd dla wszystkich ofiar.

tags: #podpalenie #rotunda #zamosc