W ostatnich miesiącach na terenie Polkowic odnotowano przypadki celowych podpaleń pojazdów. Poniżej przedstawiamy szczegóły dwóch odrębnych incydentów, które miały miejsce na stacji benzynowej oraz w pobliżu szybu kopalnianego, angażując lokalne służby ratunkowe i policję.
Podpalenie Kampera na Stacji Benzynowej (Marzec)
Przebieg zdarzenia
W nocy z poniedziałku na wtorek (30/31 marca) na stacji benzynowej w Polkowicach doszło do celowego podpalenia kampera. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do stanowiska kierowania komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej (PSP) w Polkowicach około godziny 1 w nocy. Incydent mógł mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, gdyby nie szybka i zdecydowana reakcja świadka.
Ogień został zauważony przez jednego z klientów stacji, który jako pierwszy podjął działania gaśnicze i zdołał opanować pożar jeszcze przed przybyciem służb. Podpalony pojazd to kamper zbudowany na bazie Peugeota Boxera z zabudową marki Weinsberg.
Działania służb i ustalenia
Na miejsce zdarzenia przybyły zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) Polkowice oraz patrol miejscowej policji. Działania strażaków polegały na dokładnym sprawdzeniu pojazdu kamerą termowizyjną, a także schłodzeniu i zabezpieczeniu nadpalonych elementów.
Jak poinformowała pracownica stacji, po przejrzeniu zapisu z monitoringu okazało się, że do pożaru doszło w wyniku celowego działania. Na nagraniu widać, jak dwóch mężczyzn oblewa pojazd łatwopalną substancją, a następnie go podpala. Okoliczności zdarzenia są obecnie szczegółowo wyjaśniane przez policję.

Podwójne Podpalenie: Skoda i Seat w Okolicach Szybu R-9 (Lipiec)
Przebieg zdarzenia i zaskakujący finał
Kolejny incydent celowego podpalenia samochodu miał miejsce w poniedziałek wieczorem (7 lipca) w pobliżu szybu R-9 w Guzicach, nieopodal Polkowic. Wszystko zaczęło się około godziny 21:00, kiedy nieznany sprawca podjechał na parking przy szybie kopalnianym i podpalił zaparkowaną tam Skodę. Ogień szybko się rozprzestrzenił, uszkadzając także inne pobliskie pojazdy.
Sytuacja przyjęła zaskakujący obrót, kiedy sprawca, po podpaleniu Skody, wsiadł do swojego Seata i próbował uciec. Przejechał zaledwie kilkaset metrów, a jego własne auto również stanęło w płomieniach. Najprawdopodobniej nieumyślnie zaprószył ogień także w swoim pojeździe. Gdy zorientował się, że jego samochód płonie, porzucił go i uciekł z miejsca zdarzenia.
Interwencja służb i dochodzenie
Na miejsce zdarzenia wezwano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Polkowicach oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Tarnówku, a także policję. Pożary zostały ugaszone, jednak oba samochody - zarówno podpalona Skoda, jak i pojazd sprawcy, Seat - zostały całkowicie zniszczone.
Trwa dochodzenie, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia oraz ustalenie tożsamości podpalacza. Na obecnym etapie nie wiadomo, czy w tle incydentu były porachunki, czy może był to efekt prywatnego konfliktu.

tags: #podpalenie #samochodu #polkowice