Poważne Incydenty w Koszalińskich Placówkach Oświatowych i Procesy Sądowe

Koszalin był w ostatnim czasie areną kilku bulwersujących zdarzeń, które dotknęły placówki oświatowe lub miały miejsce w ich obrębie, angażując zarówno uczniów, jak i osoby dorosłe. Sprawy te znalazły swój finał w prokuraturze i sądach, a także wywołały szerokie dyskusje na temat bezpieczeństwa i odpowiedzialności.

Podpalenie Niepublicznego Przedszkola i Innych Obiektów - Sprawa Piotra G.

W nocy z 26 na 27 kwietnia 2025 roku w Koszalinie doszło do serii podpaleń, które stanowiły poważne zagrożenie dla mienia i życia mieszkańców. Sprawca tych czynów usłyszał zarzut sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach oraz życiu lub zdrowiu wielu osób, kwalifikowany z art. 163 § 1 Kodeksu Karnego.

Zdjęcie spalonego budynku lub miejsca przestępstwa w Koszalinie

Do podpalenia doszło nad ranem w niedzielę, 27 kwietnia 2025 roku. Celem ataku była zabytkowa willa przy ulicy Piłsudskiego w Koszalinie, w której mieściło się niepubliczne przedszkole oraz pokoje do wynajęcia. Następnie sprawca podpalił klatkę schodową w kamienicy przy ulicy Matejki w Koszalinie oraz wiatę śmietnikową w pobliżu, powodując tym niebezpieczeństwo powstania pożaru, który zagrażałby wielu osobom i mieniu w wielkich rozmiarach. Za te czyny przedstawiono mu zarzut zniszczenia mienia poprzez podpalenie, tj. czynu z art. 288 § 1 Kodeksu Karnego. Dzięki szybkiej interwencji koszalińskich policjantów, którzy patrolując teren zauważyli pożar i niezwłocznie powiadomili odpowiednie służby oraz podjęli akcję ratunkową, żadnemu z mieszkańców nic się nie stało. W willi przy ulicy Piłsudskiego, choć nie było przedszkolaków, spali lokatorzy. Funkcjonariusze policji, z pomocą mężczyzny z sąsiedniego budynku, ewakuowali 10 osób, w tym troje dzieci, a następnie zaalarmowali straż pożarną. Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Matejki opuścili budynek samodzielnie, jeszcze przed przybyciem służb.

Proces Sądowy Piotra G.

Prokuratura Rejonowa w Koszalinie skierowała akt oskarżenia przeciwko Piotrowi G. w tej sprawie. 45-letni Piotr G. został zatrzymany 28 kwietnia zeszłego roku, a w ustaleniu jego tożsamości pomógł monitoring. W śledztwie przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. Jak informowała prokurator Ewa Dziadczyk, twierdził, że niewiele pamięta z tamtej nocy, ponieważ wcześniej pił alkohol w dużych ilościach. Pamiętał, że stał przed budynkiem przy ulicy Piłsudskiego i go podpalał, natomiast zdarzeń z ulicy Matejki nie był w stanie sobie przypomnieć. Piotr G. pozostaje w areszcie i był już wcześniej karany za podpalenia. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Sądowy budynek lub symbol sprawiedliwości

Proces Piotra G. miał pierwotnie rozpocząć się 23 kwietnia, jednak termin ten został odwołany i zmieniony na 16 lipca. Co istotne, proces toczyć się będzie przed Sądem Rejonowym w Słupsku, a nie w Koszalinie. Postanowienie o przekazaniu sprawy wydał Sąd Okręgowy w Koszalinie. Z informacji uzyskanych od rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ewy Dziadczyk wynika, że koszalińscy sędziowie wyłączyli się z orzekania, ponieważ jednym z poszkodowanych w sprawie jest mąż sędzi Sądu Rejonowego w Koszalinie.

Incydent w Zespole Szkół nr 7 w Koszalinie - Agresja i Eskalacja Konfliktu

Na terenie Zespołu Szkół nr 7 im. Bronisława Bukowskiego w Koszalinie, znanej jako „Budowlanka”, doszło do wstrząsającego zajścia, które wywołało szerokie poruszenie w mediach i wśród społeczności szkolnej.

Ilustracja przedstawiająca konflikt w szkole lub budynek szkoły

W trakcie zajęć lekcyjnych jeden z uczniów pochodzących z Ukrainy miał dla zabawy podpalać zapalniczką rękę swojemu rówieśnikowi. Co wyjątkowo oburzające, naoczni świadkowie zdarzenia twierdzą, iż sytuacja miała miejsce na oczach nauczycielki prowadzącej zajęcia, która rzekomo nie zareagowała. Uczennica szkoły miała powiedzieć: „Nauczycielka w ogóle nie zainteresowała się sprawą. Żadnej reakcji nie podjęła. Nie zwróciła nawet uwagi na dym unoszący się w sali”. Ponadto, w tym samym kontekście, kolega ucznia będącego sprawcą naruszenia nietykalności cielesnej, miał grozić innym rówieśnikom nożem. Incydent ten wywołał poruszenie wśród uczniów, a jedna z uczennic miała usłyszeć od nauczyciela, że źle zrobiła, informując o sprawie swoją mamę, co doprowadziło ją do strachu: „Na ten moment boję się chodzić do szkoły. Obawiam się, że kiedyś wyjdę z domu i nie dojdę do szkoły”.

Przeciwdziałanie przemocy w szkołach z zastosowaniem nowoczesnych technologii - dr Małgorzata Wójcik

Reakcja Szkoły i Służb

Sprawa trafiła na policję i obecnie zajmuje się nią również Kuratorium Oświaty w Szczecinie, które zapowiedziało przeprowadzenie kontroli na terenie „Budowlanki” w Koszalinie. Przedstawiciele Zespołu Szkół nr 7 w Koszalinie, w osobie dyrektor Ewy Kroll, przekonują, iż oprócz współpracy ze służbami, podjęli działania prowadzące do wyjaśnienia zdarzenia oraz zapobiegania podobnym konfliktom w przyszłości. Dyrektor Ewa Kroll podkreśliła: „Przedstawiane w mediach informacje o konflikcie między uczniami w naszej szkole są zmanipulowane. Uczniowie z Ukrainy uczą się u nas od kilku lat i nigdy nie było z tego powodu zatargów.” Jak zaznaczyła, zajście nie wynikało z konfliktu między uczniami polskimi i ukraińskimi, ale było to „głupi wybryk, którego konsekwencji nie przewidział sprawca, a który później został wykorzystany do nakręcenia w mediach spirali nienawiści.”

Komenda Miejska Policji w Koszalinie potwierdziła, że zajmuje się sprawą pobicia oraz podpalenia w „Budowlance”. Rzecznik prasowy, Izabela Sreberska, poinformowała, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż był to konflikt wewnątrzklasowy, między uczniami. Jeden z nich, skrzywdzony, opowiedział o wszystkim ojcu. Ojciec przyszedł pod szkołę z kolegą. Doszło do wymiany zdań, a drugiemu mężczyźnie, koledze ojca, „puściły nerwy i uderzył chłopaka”. Policja przesłuchuje wszystkie strony konfliktu i będzie rozmawiać z uczniami. Zebrane materiały dowodowe zostaną przekazane do sądu rodzinnego.

Działania Edukacyjne i Wsparcia

Całe zajście jest w trakcie wyjaśniania na płaszczyźnie wewnątrzszkolnej i wychowawczej. Uczniowie za niewłaściwe zachowanie otrzymali karę wynikającą ze statutu szkoły. Sprawę potraktowano priorytetowo, dlatego zorganizowano spotkania z psychologami oraz funkcjonariuszami policji. Ponadto, prowadzone są zajęcia z uczniami o hejtcie, o przemocy i o tym, że krzywdę można wyrządzić drugiej osobie także w internecie, na przykład za pośrednictwem mediów społecznościowych. Równocześnie przeprowadzane są spotkania z mediatorem oraz uczniami z klasy, w której zaistniał konflikt, i ich rodzicami.

Infografika o przeciwdziałaniu cyberprzemocy w szkołach

Wsparcie dla Ofiar Przestępstw

W obliczu tak poważnych zdarzeń istotne jest, aby ofiary przestępstw wiedziały, gdzie szukać pomocy. Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, możesz zgłosić się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego. Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Energetyków 10, kontakt pod numerem telefonu 663 606 609.

tags: #podpalenie #szkoly #koszalin