Wprowadzenie do Pożarów Moskwy
Historia Moskwy naznaczona jest kilkoma znaczącymi pożarami, które miały ogromny wpływ na jej losy. Dwa z nich, związane z kampanią napoleońską w 1812 roku i wydarzeniami Dymitriad w XVII wieku, stanowią kluczowe momenty w dziejach miasta i relacji polsko-rosyjskich.
Kampania Napoleońska 1812 roku: Napoleon w Moskwie
14 września 1812 roku Wielka Armia Napoleona dotarła do Moskwy. Cesarz Francuzów zatrzymał się ze swoją świtą na Górze Pokłonnej, oczekując na przybycie władz miasta. Jednakże patrole raportowały, że Moskwa została opuszczona. Generał Michał Miloradowicz, dowodzący oddziałami osłaniającymi odwrót, przekazał Napoleonowi informację o ewakuacji rannych żołnierzy rosyjskich pod opiekę francuskich służb medycznych i ostrzegł o możliwości podpalenia miasta w przypadku prób utrudniania ewakuacji.
Napoleon, nie doceniając powagi groźby, nakazał awangardom korpusów wstrzymać marsz. Wojska napoleońskie rozpoczęły wkraczanie do Moskwy dopiero około godziny 14:00. O godzinie 16:00 szpica kawalerii Murata dotarła do centrum miasta, gdzie przy bramie Nikolskiej została ostrzelana przez grupę uzbrojonych mieszkańców. Generał Sébastiani szybko poradził sobie z tym oporem.
Miasto było w większości opustoszałe, jednak żołnierze francuscy napotykali mieszkańców, którzy często zachowywali się prowokacyjnie. Niektórzy, zdezorientowani dezinformacją o posiłkach ze Szwecji i Anglii, pytali żołnierzy, czy są Anglicy, czy Francuzi.

Opustoszałe Miasto i Początek Pożaru
Wkraczając do Moskwy we wrześniu 1812 roku, Wielka Armia była już znacznie osłabiona. Napoleon liczył na przezimowanie w dawnej stolicy imperium carów. Kampania rozpoczęta 24 czerwca 1812 roku z 600 tysiącami żołnierzy zakończyła się jednak ewakuacją. Po bitwie pod Borodino, która nie przyniosła rozstrzygnięcia, zapadła decyzja o opuszczeniu Moskwy i ewakuacji około 250 tysięcy mieszkańców.
Rozpoczynając okupację, żołnierze francuscy przystąpili do grabieży. Wkrótce w różnych częściach miasta zaczęły wybuchać pożary, które strawiły znaczną część drewnianej zabudowy Moskwy. Choć Rosjanie obwiniali Napoleona o podpalenie, nie było to świadome działanie cesarza, który miał interes w zachowaniu miasta.
Pożar wybuchł podczas wycofywania się armii rosyjskiej. Bez wątpienia do zniszczenia miasta przyczynił się generał gubernator Fiodor Rostopczyn. Sprzyjały temu susza, silny wiatr oraz brak sprzętu gaśniczego, który wywieźli Rosjanie. Pożar, trwający od 14 do 18 września, strawił około 3/4 zabudowy miasta.
Skutki Pożogi
Adiutant Napoleona, pułkownik Franciszek Gajewski, opisał przerażający widok gorejącej Moskwy: "Cały widnokrąg był w ogniu od wschodu, a lubo korpus nasz stał o dobrą milę od Moskwy, jasno było jak we dnie przez wszystkie noce aż do ustania pożaru." Pożar zniweczył plany Napoleona o zimowaniu w mieście, narażając wojsko na niedostatek.
Z całego miasta pozostał jedynie Kreml oraz niewielka liczba kamienic i dworców. Spłonęły składy, fabryki i magazyny, niszcząc wszelkie zasoby. Szczególnie tragiczny widok przedstawiały szpitale wojskowe, gdzie pozostawiono tysiące rannych żołnierzy.

Pożar miał opłakane skutki dla pozostałości Wielkiej Armii. Żołnierze kwaterowali w ruinach, a dyscyplina uległa rozluźnieniu. Napoleon, nie chcąc przyznać się do porażki, zwlekał z opuszczeniem miasta. Dopiero 19 października 1812 roku, nie doczekawszy się odpowiedzi od cara, zarządził odwrót. W tym momencie jego siły liczyły już tylko 100 tysięcy żołnierzy, którym towarzyszyły taborów zrabowanymi dobrami.
Pożar Moskwy w 1610-1612 roku: Dymitriady
Historia Moskwy zna również tragiczny pożar z okresu Dymitriad. W nocy z 20 na 21 września 1610 roku oddziały polskie pod dowództwem Stanisława Żółkiewskiego wkroczyły do Moskwy. Przebywały tam w różnej liczebności do 26 października 1612 roku.
29 marca 1611 roku rozpoczęły się krwawe walki o Moskwę, które doprowadziły do jej spalenia i rzezi mieszkańców. Według relacji polskich żołnierzy, rozwój wydarzeń zaskoczył obie strony. Początkowo walki miały być spontaniczne, wynikające z drobnego incydentu.
Przebieg Walk i Pożaru
29 marca 1611 roku w Kitajgorodzie doszło do starć, w wyniku których zginęło wielu kupców. W Białym Murze walki były bardziej zacięte, a mieszkańcy wykorzystywali barykady i broń palną. Polscy kawalerzyści napotykali silny opór.
Decydującą rolę w zmaganiach odegrał ogień. Po nieudanych próbach ugaszenia pożarów, wykorzystano smołę i inne materiały łatwopalne. Wiatr sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia, który szybko objął drewnianą zabudowę miasta.

Noc z 29 na 30 marca była kluczowa. Mimo prób powstrzymania walk przez propolskich bojarów, mieszkańcy Moskwy byli zdeterminowani. 30 marca, po wschodzie słońca, polskie i litewskie oddziały podjęły wyprawę, podczas której doszło do dalszych walk i podpalenia miasta. Hetman Stanisław Żółkiewski opisał skalę zniszczeń: "Moskwa niemal doszczętnie spłonęła. Co nie spłonęło, splądrowano."
Skala Zniszczeń i Grabieży
Największe pożary miały miejsce 30 marca, trawiąc około dwóch trzecich powierzchni miasta. Zniszczenia trwały przez kolejne dni. W wyniku pożaru i walk zginęło wiele tysięcy ludzi, a straty materialne były nieoszacowane. Jak pisał Żółkiewski, Moskwa była "dostatnie i bogate to miasto było i ambitus [obszar] jego wielki".
Grabieże, prowadzone przez luźną czeladź, objęły również Kitajgród i świątynie. Pomimo prób powstrzymania ich przez dowódców, straty materialne i ludzkie były ogromne. Jakub Głoskowski szacował, że w działaniach zbrojnych zginęło do 16 tysięcy ludzi, nie licząc ofiar pożaru.