W ostatnich latach Polska zmaga się z problemem pożarów składowisk odpadów, które stanowią poważne zagrożenie dla środowiska i zdrowia publicznego. Takie zdarzenia miały miejsce m.in. w Warszawie, Trzebini, a szczególnie dotkliwie w Zgierzu, gdzie pożar składowiska przy dawnym zakładzie Boruta wstrząsnął lokalną społecznością i zwrócił uwagę mediów ogólnopolskich.
Incydenty i skala problemu
W ostatnim tygodniu miały miejsce pożary składowisk odpadów w Warszawie, Zgierzu i Trzebini. W nocy z 28 na 29 maja informowano o kolejnym pożarze w miejscowości Wszedzień w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie spalano odpady niebezpieczne. W Trzebini, podczas pożaru składowiska opon, na miejscu pracowało około 160 strażaków, a następnie ponad 200 ratowników z 52 zastępów, co pokazuje skalę problemu i trudności w walce z ogniem.

W przypadku pożaru na składowisku opon w Trzebini, media donosiły o kłębach czarnego dymu widocznych z kilku kilometrów. Mimo zaangażowania dużej liczby strażaków, walka z żywiołem była niezwykle trudna. Podobne zdarzenia, jak te w Zgierzu i Warszawie, budzą podejrzenia, że nie są one wynikiem przypadkowego zaprószenia ognia czy samozapłonu. Nawet w przypadku samozapłonu, sposób składowania odpadów jest bezpośrednią przyczyną ryzyka pożaru. Już rok wcześniej Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zwracał uwagę na niewłaściwy stan sanitarny składowiska w Zgierzu i wysokie ryzyko zapalenia się zgromadzonych tam odpadów.
Szkodliwe substancje w dymie
Pożary składowisk odpadów emitują do atmosfery ogromne ilości szkodliwych substancji. W przypadku spalania opon, głównym zagrożeniem jest pył zawieszony, składający się w dużej mierze z sadzy. Płonące opony emitują również znaczące ilości szkodliwych związków organicznych, w tym węglowodorów aromatycznych, takich jak rakotwórczy benzen, toluen, etylobenzen, styren czy ksyleny. Szczególnie niebezpieczne są wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), wśród których znajduje się benzo(a)piren (BaP). Współczynniki emisji WWA podczas spalania opon na otwartej przestrzeni są szczególnie wysokie - spalenie kilograma materiału opony może skutkować emisją od kilku do prawie stu miligramów BaP, co jest wielokrotnie wyższą wartością niż w przypadku spalania węgla czy drewna.
W przypadku pożarów składowisk innych niż opony, takich jak te w Zgierzu i Warszawie, emitowane substancje są jeszcze bardziej zróżnicowane i obejmują wszystkie wymienione wcześniej związki, a także wiele innych, w zależności od składu palących się odpadów i warunków spalania. Szczególną grupę stanowią związki z grupy polichlorowanych dibenzofuranów i dibenzodioksyn (PCDD/F), czyli tzw. dioksyn. Obudowy sprzętu elektronicznego i izolacja kabli zawierają substancje trudnopalne (np. bromowane etery difenylowe - PBDE), które w procesie spalania mogą przekształcać się w bromowane odpowiedniki dioksyn (PBDD/F), stanowiące poważne zagrożenie dla zdrowia, wpływając m.in. na gospodarkę hormonalną i rozwój płodu.

Oprócz pyłu, dwutlenku siarki i tlenu węgla, spalanie odpadów może być źródłem różnych metali i ich związków, w tym toksycznego ołowiu. Bezpośrednie narażenie drogą oddechową na te substancje, a także na PBDE i dioksyny, stanowi największe zagrożenie. Skutki narażenia mogą być szczególnie poważne dla osób z grup ryzyka: dzieci, osób starszych, a także osób z chorobami układu krążenia i oddechowego. Mogą wystąpić podrażnienia skóry, oczu i błon śluzowych, problemy z oddychaniem, zaburzenia funkcjonowania układu krążenia i centralnego układu nerwowego, a nawet rozwój nowotworów.
Pożar w Zgierzu - szczegółowa analiza
Pożar na składowisku odpadów przy dawnym zakładzie Boruta w Zgierzu, który wybuchł w nocy z 25 na 26 maja 2018 roku, był jednym z największych tego typu zdarzeń w Polsce. Ogień objął teren około 4 hektarów, a do jego ugaszenia zaangażowano ponad tysiąc strażaków. Akcja gaśnicza trwała przez tydzień i wymagała zużycia ogromnych ilości wody, czerpanej z pobliskiej rzeki Bzury. W kulminacyjnym momencie na miejscu działało 45 zastępów straży pożarnej z całego województwa łódzkiego i okolic, a także maszyny budowlane do rozwarstwiania i dogaszania odpadów.
Składowisko w Zgierzu zawierało około 50 tysięcy ton odpadów, które pochodziły z zagranicy, m.in. z Wielkiej Brytanii, Włoch, Niemiec i Szwecji. Odpady te miały zostać poddane recyklingowi, jednak umowa na ich składowanie wygasła z końcem kwietnia 2018 roku, co oznaczało, że składowisko funkcjonowało nielegalnie. Firma odpowiedzialna za składowisko, Green-Tec Solutions, musiała zmierzyć się z rekordową karą finansową nałożoną przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, która wyniosła milion złotych. Kara ta została jednak uchylona z powodów formalnych i wydana ponownie w tej samej wysokości. Mimo to, ze względu na brak majątku spółki, egzekucja kary okazała się niemożliwa.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie pożaru, badając również wątek podpalenia, choć sprawcy nie udało się ustalić. Akt oskarżenia został wniesiony przeciwko byłym prezesom spółek Green-Tec Solutions i Ekoaqua, zarzucając im organizowanie nielegalnych transportów zagranicznych odpadów oraz składowanie śmieci niezgodnie z posiadanymi zezwoleniami. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, śledztwo dotyczy pozyskiwania przez spółki milionowych funduszy z budżetu państwa i Unii Europejskiej na rzekome projekty nowoczesnych linii technologicznych do pozyskiwania regranulatu.
Pożar w Zgierzu wywołał znaczące zanieczyszczenie powietrza w regionie. Chmura dymu o rozpiętości kilkunastu kilometrów przemieszczała się nad południową i centralną częścią województwa. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego informowało o wynikach badań przeprowadzonych na wyznaczonych terenach, które wykazały przekroczenie wskaźników zanieczyszczeń w lokalnych rzekach. Gleby nie zostały skażone, a podwyższone wskaźniki pojedynczych substancji w niektórych miejscowościach nie były bezpośrednim efektem spalania tworzyw sztucznych w Zgierzu. Mimo to, eksperci podkreślali, że największe ryzyko dotyczyło zdrowia strażaków, którzy wdychali największe ilości gazów z miejsca akcji.
Reakcje medialne i społeczne
Pożar w Zgierzu stał się tematem licznych publikacji medialnych. Część mediów, szczególnie lokalnych, w sposób sensacyjny przedstawiała informacje, siejąc panikę wśród mieszkańców i wykorzystując zdjęcia z pierwszych dni pożaru w artykułach dotyczących konieczności ponownych interwencji strażaków. Pojawiły się również doniesienia o intensywnej toksyczności powietrza i nieprzyjemnym zapachu. Z drugiej strony, pojawiły się też materiały o charakterze informacyjnym i dokumentalnym, jak film lokalnej telewizji o działaniach strażaków z Aleksandrowa Łódzkiego.
W kontekście pożaru w Zgierzu, pojawiły się również głosy krytyki wobec skuteczności państwa w obronie obywateli i środowiska przed "podłością i chciwością" osób działających dla zysku. Porównywano sytuację do procederu nielegalnej utylizacji niebezpiecznych odpadów prowadzonego przez włoską mafię. Zwracano uwagę, że Polska w kwestii troski o środowisko i zdrowie obywateli nie różni się od krajów takich jak Indie, Pakistan czy Chiny, gdzie palenie śmieci na otwartej przestrzeni jest powszechną praktyką.
Mimo negatywnych aspektów, warto zauważyć, że nie wszystko w Polsce funkcjonuje źle w kontekście gospodarki odpadami. Pojawiły się również inicjatywy artystyczne, jak utwór zespołu Mexyk, będący coverem piosenki Tiny Turner, który w humorystyczny sposób odnosił się do lokalnej sytuacji.
Konsekwencje i przyszłość
Pogorzelisko po pożarze w Zgierzu nie zostało uprzątnięte przez lata, co nadal stanowi problem dla mieszkańców, generując fetor i przypominając o skali tragedii. Spór między instytucjami dotyczącym tego, kto ma zmusić właściciela odpadów do sprzątania, trwa nadal. Brak skutecznego rozwiązania tego problemu budzi obawy o przyszłe zagrożenia, zwłaszcza że na terenach po dawnej "Borucie" wciąż dochodzi do wydobywania się gazów i drobnych pożarów.
Pożary składowisk odpadów stanowią poważne wyzwanie dla Polski. Konieczne są dalsze działania legislacyjne, kontrolne i edukacyjne, aby zapobiegać takim zdarzeniom w przyszłości, chronić środowisko i zdrowie obywateli. Należy również zwiększyć transparentność w zarządzaniu odpadami i egzekwować odpowiedzialność od firm dopuszczających się nieprawidłowości.
Niebezpieczne składowisko w Zgierzu
tags: #poryta #zgierz #pozar #skladowiska #odpadow