Tragiczny Pożar Kamienicy w Poznaniu przy ulicy Kraszewskiego

W nocy z soboty na niedzielę, z 24 na 25 sierpnia 2024 roku, w kamienicy przy ulicy Kraszewskiego w Poznaniu doszło do poważnego pożaru, po którym nastąpił wybuch. Ogień zaczął rozprzestrzeniać się początkowo w piwnicy, ale szybko objął znaczną część budynku. Pożar był widoczny z daleka, a wielu świadków publikowało zdjęcia w internecie. Zarzewie pożaru zlokalizowane było prawdopodobnie w piwnicy budynku, skąd ogień szybko rozprzestrzeniał się po kolejnych kondygnacjach.

Zniszczona po pożarze kamienica w Poznaniu

Przebieg Akcji Ratunkowej i Pożarowej

Około godziny 24:00 w sobotę, 24 sierpnia, straż pożarna otrzymała zgłoszenie o zadymieniu w piwnicy budynku wielorodzinnego z częścią usługową. Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali dym wydobywający się z kondygnacji podziemnej i przystąpili do pierwszych czynności rozpoznawczych. W trakcie tych czynności doszło do wybuchu. W wyniku eksplozji pożar bardzo szybko się rozwinął i już po chwili pojawił się na dachu budynku, co utrudniło działania strażaków.

Na miejscu pracowało początkowo 13 zastępów straży pożarnej, a w kulminacyjnym momencie akcji z ogniem walczyło ponad 20 jednostek. Strażacy jednocześnie gasili pożar kamienicy i chronili sąsiednie budynki, aby ogień się nie rozprzestrzenił. Obecny na miejscu zdarzenia rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP st. bryg. Karol Kierzkowski poinformował, że na miejscu działało około 100 strażaków i 30 specjalistycznych samochodów ratowniczych, w tym grupy specjalistyczne z Poznania i Łodzi. Ratownicy dysponowali wystarczającą liczbą ludzi, sprzętu oraz psów ratowniczych.

Dwaj strażacy zginęli. Wybuch w kamienicy w Poznaniu

Ewakuacja Mieszkańców i Pierwsi Poszkodowani

W trakcie akcji została sprawnie przeprowadzona ewakuacja. Poinformowano, że ewakuowano 20 mieszkańców kamienicy, która się paliła, a także mieszkańców okolicznych kamienic - łącznie około 100 osób. Miasto zapewniło ewakuowanym transport i zakwaterowanie w hotelu przy ulicy Łozowej. Na miejsce przyjechała między innymi wojewoda wielkopolska Agata Sobczyk, a także prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak oraz jego zastępca Mariusz Wiśniewski. Teren zabezpieczała straż, policja i żandarmeria wojskowa.

W zdarzeniu ucierpiało łącznie 14 osób. Mowa o 11 strażakach, którzy zostali hospitalizowani (nie zagraża im utrata życia), oraz 3 osobach postronnych. Wśród tych ostatnich była kobieta, która mieszkała w budynku, oraz dwie osoby, które zostały ranne prawdopodobnie w wyniku uderzenia odłamków. Jak później przekazał wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, zgłoszenie o pożarze było możliwe dzięki temu, że jeden z lokatorów budynku miał zamontowaną czujkę dymu, co zaalarmowało i pozwoliło na podjęcie działań związanych z ewakuacją.

Poszukiwania Zaginionych Strażaków i Tragiczne Wiadomości

W początkowej fazie akcji strażacy stracili łączność z dwoma funkcjonariuszami przebywającymi w kamienicy. Pomimo intensywnych działań, kontaktu nie udało się przywrócić. Marcin Tecław, rzecznik KM PSP, przekazał, że na podstawie przeprowadzonego wywiadu, strażacy mieli orientację, gdzie dwójka zaginionych może przebywać. Wówczas działania gaśnicze zakończyły się, a na miejscu działała grupa poszukiwawczo-ratownicza, koncentrując się wyłącznie na działaniach ratowniczych. Specjalistyczne Grupy Poszukiwawczo-Ratownicze z Poznania i Łodzi stabilizowały budynek, aby można było bezpiecznie przeszukać gruzowisko.

Rzecznik KM PSP informował również, że oceniana jest statyka budynku, ponieważ ze wstępnych sprawdzeń wynikało, że ściana frontowa jest ruchoma. Siła eksplozji oraz pożar spowodowały zawalenie się wszystkich trzech kondygnacji. Kierzkowski, pytany czy jest kontakt z uwięzionymi strażakami, odpowiedział, że kontakt był jeszcze na początku akcji, jednak później zanikł. Podkreślił, że ratownicy idą po żywych strażaków, nie tracąc nadziei, choć czas nie był ich sprzymierzeńcem. Ratownicy ręcznie odgruzowywali konstrukcję budynku, aby dotrzeć do piwnicy, gdzie przypuszczalnie znajdowali się zaginieni.

Niestety, około południa następnego dnia potwierdził się najczarniejszy scenariusz. Premier Donald Tusk poinformował na portalu X, że dwóch poszukiwanych strażaków nie żyje. Mieli 33 i 34 lata. Państwowa Straż Pożarna z ogromnym smutkiem przekazała wiadomość o śmierci dwóch strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu. Komendant Główny PSP nadbrygadier Mariusz Feltynowski złożył kondolencje rodzinie i najbliższym zmarłych, podkreślając, że "niosąc pomoc, ponieśli najwyższą ofiarę".

Strażacy podczas akcji ratunkowej

Śledztwo w Sprawie Pożaru i Wybuchu

Wydarzenia sprzed roku są wciąż przedmiotem prokuratorskiego śledztwa. Dotychczas ustalono, że źródło ognia znajdowało się w pomieszczeniach firmy serwisującej baterie w piwnicy kamienicy przy ul. Kraszewskiego. Na miejscu pożaru zabezpieczono ponad trzy tony różnego rodzaju akumulatorów litowo-jonowych. Prokuratura podała też, że przyczyną śmierci dwóch strażaków były "rozległe obrażenia termiczne powstałe w wyniku pożaru".

Śledztwo w sprawie zdarzeń z ubiegłego roku zostało przedłużone. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował, że śledztwo cały czas prowadzone jest w sprawie i nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Zgromadzono bardzo obszerny materiał dowodowy, w tym dokumentację budowlaną kamienicy, zeznania świadków (w tym strażaków), oraz przeprowadzono oględziny odzieży ochronnej strażaków i miejsca pożaru przy użyciu laserów 3D oraz dronów.

Uzyskano wstępną opinię biegłego z zakresu pożarnictwa, z której wynika, że zarzewie pożaru było zlokalizowane w części magazynowej piwnicy, w pomieszczeniach użytkowanych przez firmę, która składowała tam różnego rodzaju akumulatory litowo-jonowe. Kluczowe dla śledczych są opinie biegłych. Prokuratura nadal czeka na ostateczną opinię z zakresu pożarnictwa, a także opinię ekspertów z Politechniki Poznańskiej i Akademii Pożarniczej w Warszawie. Opinia opracowywana przez Politechnikę Poznańską jest bardzo skomplikowana; dotyczy stworzenia modelu przebiegu tego zdarzenia dla różnych jego wariantów, a termin na jej wykonanie przedłużono na wniosek biegłych do 31 października. Akademia Pożarnicza w Warszawie ma do opracowania opinię w zakresie prawidłowości działań ratowniczych na miejscu zdarzenia, a termin ten wydłużono do 31 sierpnia. Po uzyskaniu opinii biegłych, prokurator prowadzący będzie podejmował kolejne decyzje w sprawie. Rzecznik przekazał również, że kompleksowa opinia dotycząca przyczyn pożaru ma być gotowa w połowie 2025 roku. Dodatkowo Politechnice Poznańskiej zlecono przygotowanie symulacji przebiegu pożaru, w czym ma pomóc komputerowe modelowanie.

Pamięć o Tragicznie Zmarłych Strażakach

Informacja o śmierci strażaków poruszyła mieszkańców miasta. Kondolencje rodzinom zmarłych przekazywali przedstawiciele rządu, ówczesny metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, a także przedstawiciele jednostek straży pożarnej z całego kraju i Europy. W niedzielę, 25 sierpnia, o godzinie 18:00 we wszystkich jednostkach Państwowej Straży Pożarnej zawyły syreny w związku ze śmiercią strażaków. Do akcji dołączyli także przedstawiciele innych służb mundurowych.

W kolejnych dniach odbyły się pogrzeby tragicznie zmarłych strażaków - pośmiertnie awansowanych do stopnia starszego ogniomistrza - st. ogn. Łukasza Włodarczyka z JRG-2 Poznań oraz st. ogn. Patryka Michalskiego z JRG-1 Poznań. Wojewoda wielkopolska i prezydent Poznania zaapelowali wspólnie o oddanie hołdu strażakom w dniach ich pogrzebów. Na budynku Urzędu Miasta Poznania zawisły flagi z herbem miasta z kirem żałobnym. Wojewoda Agata Sobczyk poleciła wszystkim organom administracji rządowej działającym w woj. wielkopolskim opuszczenie flag państwowych do połowy masztu 29 i 30 sierpnia na znak żałoby.

Tablica pamiątkowa upamiętniająca strażaków

Sylwetki Bohaterów

St. ogn. Łukasz Włodarczyk

St. ogn. Łukasz Włodarczyk urodził się 11 lutego 1991 roku w Wolsztynie. Pochodził z rodziny z tradycjami strażackimi - jego ojciec, Grzegorz, jest emerytowanym funkcjonariuszem PSP. Łukasz był mężem i ojcem dwójki dzieci. Z ochroną przeciwpożarową był związany od 2013 roku, pełniąc służbę w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu. Do tragicznej śmierci zajmował stanowisko operatora sprzętu. Ks. st. bryg. dr. Jan Krynicki, kapelan krajowy strażaków, podkreślił w homilii na jego pogrzebie, że życie strażaka to ciągła służba Bogu, ojczyźnie i innym ludziom, wypełniana w imię najwyższej wartości, jaką jest miłość.

St. ogn. Patryk Michalski

St. ogn. Patryk Michalski urodził się 2 lutego 1990 roku w Lipnie. Służbę w ochronie przeciwpożarowej rozpoczął 1 lutego 2012 roku w Komendzie Miejskiej PSP we Włocławku, a od 1 stycznia 2017 roku został przeniesiony do Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu, gdzie służył w JRG nr 1. Był autorytetem dla swoich kolegów, zawsze wspierający i motywujący. Patryk Michalski miał wiele pasji, w tym motocykle. Był również dobrze zapowiadającym się lekkoatletą - w 2009 roku został mistrzem Polski juniorów w rzucie oszczepem i reprezentował kraj na mistrzostwach Europy w Serbii, jednak kontuzja przerwała jego karierę sportową. Trumna z jego ciałem została przewieziona wozem strażackim w asyście między innymi dużej grupy motocyklistów.

Budynek przy ul. Kraszewskiego, w którym doszło do pożaru, został rozebrany. W maju, na hydrancie przy placu, gdzie mieściła się kamienica, zainstalowano tablicę upamiętniającą tragicznie zmarłych strażaków. Pamiątkowe tablice zawisły też w jednostkach, w których służyli. Zastępca komendanta wielkopolskiej PSP st. bryg. Sławomir Brandt podkreślił, że tragedia uświadomiła społeczeństwu, jak niebezpieczną i nieprzewidywalną pracę wykonują strażacy.

tags: #powazny #pozar #kamienicy #na #gorniaku #trwa