Bezpieczeństwo pożarowe jest kluczowym zagadnieniem w codziennym funkcjonowaniu mieszkańców powiatu łańcuckiego. Tragiczne zdarzenia, takie jak pożary budynków mieszkalnych, przypominają o nieprzewidywalności żywiołu oraz konieczności zachowania szczególnej ostrożności, zwłaszcza w starszym budownictwie drewnianym.

Tragiczne zdarzenie w Markowej
Jednym z najpoważniejszych incydentów w regionie był pożar domu jednorodzinnego w Markowej. Informacja o pojawieniu się ognia wpłynęła do służb ratunkowych około godziny 8:30. Na miejsce niezwłocznie zadysponowano 6 zastępów straży pożarnych z powiatu łańcuckiego.
W momencie przybycia pierwszych jednostek, ogniem objęty był cały jednorodzinny, drewniany budynek. Strażacy podjęli próbę ratowania mieszkańców, ewakuując z wnętrza nieprzytomną kobietę. Niestety, mimo heroicznych wysiłków ratowników i szybkiej akcji, życia 86-letniej (w niektórych źródłach określonej jako ok. 70-letnia) kobiety nie udało się uratować. Działania gaśnicze wiązały się z ogromnym ryzykiem, czego dowodem były obrażenia odniesione przez dwóch strażaków OSP.

Interwencja przy ulicy Ignacego Mościckiego w Łańcucie
Inny charakter miało zdarzenie z 31 stycznia 2021 roku w Łańcucie. Zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP o godzinie 04:01. Na miejsce skierowano dwa zastępy z JRG Łańcut oraz jednostki OSP z Albigowej i Wysokiej.
- Sytuacja zastana: Trzy osoby samodzielnie opuściły budynek przed przybyciem służb.
- Działania ratownicze: Strażacy w aparatach ochrony układu oddechowego wprowadzili do zadymionego obiektu linię gaśniczą i kamerę termowizyjną.
- Ewakuacja: Wewnątrz odnaleziono przytomnego mężczyznę, któremu udzielono Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy oraz tlenoterapii.
- Przyczyny: Wstępne ustalenia wskazywały na zaprószenie ognia w jednym z pokoi na parterze.
Prewencja i zalecenia straży pożarnej
Statystyki podkarpackich strażaków wskazują na dużą liczbę interwencji w domach i mieszkaniach. Do najczęstszych przyczyn pożarów należą:
- Nieostrożność przy rozpalaniu ognia.
- Niesprawne urządzenia grzewcze.
- Pożary sadzy w przewodach kominowych.
St. bryg. Marcin Betleja niezmiennie apeluje o montowanie czujek dymu. Jest to urządzenie, które wykrywa pożar w jego początkowej fazie i może uratować życie domowników. Równie istotne są regularne ćwiczenia przeciwpożarowe, prowadzone m.in. w obiektach użyteczności publicznej, takich jak Domy Pomocy Społecznej, gdzie sprawdzane są procedury ewakuacji osób o ograniczonej mobilności.