Sierpień w Głogowie naznaczony został serią tragicznych wydarzeń pożarowych, które wstrząsnęły lokalną społecznością. Wśród nich szczególnie tragiczny był pożar kamienicy, w którym zginęła cała rodzina, a także dramatyczne zdarzenie przy ulicy Oriona, gdzie życie straciła niemal cała rodzina, a kobieta z matką straciły dach nad głową.

Śmiertelny Pożar przy Ulicy Staszica
W jednym z najtragiczniejszych zdarzeń, do pożaru kamienicy przy ulicy Staszica w Głogowie doszło około godziny 4. nad ranem. Ogień pojawił się w nocy, a o wydobywających się z mieszkania kłębach dymu zaalarmowali sąsiedzi, którzy wyczuli dym i wezwali służby ratunkowe. Strażacy z zadymionego i płonącego lokalu wynieśli trzyosobową rodzinę. Niestety, mimo reanimacji, nie udało się ich uratować. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że wszyscy zatruli się czadem.
Jak informuje głogowska straż pożarna, wstępną przyczyną zdarzenia był fotel, który zapalił się jako pierwszy. Tragiczne okoliczności wskazują, że rodzice i syn zaczadzili się w mieszkaniu, prawdopodobnie przez zostawiony na fotelu niedopałek, co doprowadziło do rozprzestrzenienia się ognia i dymu.
Pożar przy Ulicy Oriona: Ocalenie i Walka o Przyszłość
Inny dramatyczny pożar rozegrał się w nocy z 11 na 12 sierpnia w bloku przy ulicy Oriona. Natalia Urbanowicz, 25-letnia mieszkanka Głogowa, wspomina tę noc jako cudowne ocalenie. Około godziny 1:30 poczuła zapach spalenizny, a jak się okazało, już była podtruta tlenkiem węgla i traciła przytomność. Mimo to zdołała wyciągnąć matkę z łóżka, i obie uciekły na korytarz.
W pożarze, który strawił kuchnię i zniszczył sprzęty, ocalało również pięć kotów rodziny. Strażacy uratowali trzy z nich: jeden był pod biurkiem, drugi pod łóżkiem, a trzeci siedział na parapecie, wahając się, czy skoczyć. Dwa pozostałe w panice wyskoczyły przez okno. Natalia mówi, że to cud, iż wszystkie przeżyły.
Relacje świadków z pożaru przy Portowej w Głogowie
Skutki Pożaru i Osobiste Tragedie
Mieszkanie po pożarze jest niezdatne do użytku: sufit odpada, ściany się sypią, a co nie zostało spalone lub zadymione, zostało zalane wodą lub pokryte proszkiem gaśniczym. Natalia i jej mama straciły praktycznie cały swój dobytek.
Dramat pożaru to tylko jedno z nieszczęść, które dotknęły Natalię. W czerwcu, po długiej walce z nowotworem, zmarł jej ojciec. Krótko przed jego śmiercią narzeczony Natalii zostawił ją bez słowa wyjaśnienia, mimo zaplanowanego ślubu. Teraz, po pożarze, rodzina została bez dachu nad głową i środków do życia. Dodatkowo, popsuło się auto Natalii, a ona nie ma pieniędzy na lawetę ani naprawę.
Apel o Pomoc
Pierwsze dwie noce po pożarze Natalia i jej mama spędziły w samochodzie razem z kotami. Później znajomi udostępnili im mieszkanie na kilka dni. Liczą na pomoc miasta po spotkaniu z zastępcą prezydenta Głogowa Edytą Owczarek-Prędą. Potrzebują dosłownie wszystkiego: od dachu nad głową, przez środki czystości, po karmę i żwirek dla kotów.
Bliscy uruchomili zbiórkę internetową na stronie zrzutka.pl, aby wesprzeć Natalię i jej mamę w odbudowie życia od zera. Każdy gest pomocy jest dla nich na wagę złota.