W ostatnich latach Inowrocław doświadczył kilku poważnych pożarów, które odbiły się echem w lokalnej społeczności, wpływając na gospodarkę, infrastrukturę miejską oraz bezpieczeństwo mieszkańców. Poniższa analiza przedstawia najważniejsze zdarzenia, ich przebieg oraz konsekwencje.
Pożar w Drukarni Pozkal - zagrożenie dla lokalnej gospodarki
Jednym z najbardziej dotkliwych zdarzeń był pożar w Drukarni Pozkal, firmie będącej jednym z filarów lokalnej gospodarki. Od lat zajmuje ona czołowe miejsce wśród najlepszych zakładów poligraficznych w Polsce oraz największych przedsiębiorstw w regionie. Ta prywatna, rodzinna firma z całkowicie polskim kapitałem w krótkim czasie zdobyła renomę dzięki innowacyjnemu podejściu do biznesu.

Charakterystyka Drukarni Pozkal
Zakład wykorzystuje 12,5 tys. metrów kwadratowych powierzchni produkcyjnej i specjalizuje się głównie w produkcji książek w różnych oprawach. Rocznie z linii produkcyjnych Pozkalu schodzi około 23 milionów pozycji książkowych, co świadczy o skali działalności tego przedsiębiorstwa.
Przebieg akcji gaśniczej i skutki
Pożar, który wybuchł 9 maja przed godziną 3 w nocy, wymagał zaangażowania aż 20 zastępów straży pożarnej. Akcja gaśnicza trwała wiele godzin, a ulica Cegielna była przez pewien czas wyłączona z ruchu. Autobusy linii 1 i 12 musiały kursować zmienionymi trasami. Według informacji przekazanych przez ratusz, ulica Cegielna jest już przejezdna, a komunikacja miejska wróciła do swoich stałych tras. Z budynku ewakuowano około 50 osób, w tym mieszkańców pobliskiej kamienicy. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak straty materialne są ogromne. Bryg. Ryszard Brejza, który pojawił się na miejscu zdarzenia, by porozmawiać z pracownikami i strażakami, nie ukrywał swojego niepokoju o przyszłość zakładu. Podkreślił: „To smutny dzień dla gospodarki Inowrocławia, pracowników i właściciela jednego z najbardziej cenionych, nowoczesnych i znanych polskich zakładów poligraficznych. Ból i przygnębienie, troska o przyszłość. Zagrożonych jest prawie 300 miejsc pracy, źródła utrzymania wielu rodzin w Inowrocławiu i w powiecie.”

Wsparcie i niepewna przyszłość
Mimo to, gospodarcze skutki pożaru będą odczuwalne znacznie dłużej, a los pracowników pozostaje niepewny. Senator Brejza zadeklarował wsparcie dla wszelkich działań zmierzających do odbudowy zakładu i wznowienia produkcji. Wyraził również uznanie dla sprawnie przeprowadzonej akcji ratunkowej przez strażaków z inowrocławskiej i okolicznych jednostek. Zaapelował do wszystkich, którzy w ramach posiadanych kompetencji mogą udzielić wsparcia, o pomoc w tej trudnej sytuacji. Przyszłość jednego z najważniejszych pracodawców w regionie stoi pod znakiem zapytania, co budzi zrozumiały niepokój wśród mieszkańców Inowrocławia.
Tadeusz Chęsy Honorowym Obywatelem Miasta Inowrocławia
Inne znaczące pożary w Inowrocławiu
Poza incydentem w Drukarni Pozkal, Inowrocław zmierzył się z innymi poważnymi zdarzeniami pożarowymi, które również wymagały szerokiej mobilizacji służb ratunkowych.
Pożar w Szpitalu Wielospecjalistycznym
Dnia 18 lutego o godz. 6.56 na terenie Szpitala Wielospecjalistycznego im. Dr. Ludwika Błażka w Inowrocławiu doszło do pożaru. Ogniem objęte zostało pomieszczenie brudownika zlokalizowanego na 6 piętrze (oddział laryngologii). W chwili przybycia dziesięciu zastępów straży pożarnej wszyscy pacjenci (26 chorych) oraz personel (13 pracowników) zostali ewakuowani na oddział okulistyki. Po lokalizacji i ugaszeniu pożaru oddymiono cały oddział za pomocą wentylatora osiowego. Spalone elementy wyposażenia oraz kartony z makulaturą zostały przemieszczone na zewnątrz i tam dodatkowo przelane jednym prądem wody. Sprawdzono cały oddział miernikami pod kątem występowania tlenku węgla - brak wskazań. Pomieszczenie zostało skontrolowane kamerą termowizyjną - wskazania w normie. Po zakończonych działaniach nikt z pracowników oraz pacjentów nie zgłaszał żadnych dolegliwości.

Ogień przy ulicach Jagiellońskiej i Krzywoustego
Inny incydent miał miejsce, gdy przy ulicy Jagiellońskiej paliły się trzy połączone ze sobą budynki, w tym zakład produkcyjno-magazynowy. Nie ma informacji o poszkodowanych. Na miejscu działało 26 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, patrole policji oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Działania były prowadzone w obrębie ulicy Krzywoustego oraz ulicy Jagiellońskiej. Ogień pojawił się około 13:00, najprawdopodobniej na dachu. „Coś strasznego. Tak szybko rozprzestrzeniający się ogień był dla wszystkich zaskoczeniem. Z tego, co wstępnie wiemy, ktoś zakładał papę i chyba ją podpalił. Tutaj na pewno ludzie nie wrócą.” Punkt weterynaryjny przetrwał, choć ogień zajął dach, szybka akcja straży udaremniła rozprzestrzenianie się pożaru na tamten budynek. Mieszkańcy mieli zabezpieczone noclegi, choć większość skorzystała z pomocy członków rodziny. Nie było żadnych ofiar wśród ludzi. Starszy kapitan Jarosław Skotnicki z inowrocławskiej straży pożarnej informował, że utrudnienia w dojeździe do ulic Jagiellońskiej i Krzywoustego potrwają co najmniej do godzin wieczornych.

Tragiczny pożar kamienicy przy ul. Toruńskiej
Dramatyczne wieści napłynęły wtorkowego poranka 15 kwietnia rano z Inowrocławia, kiedy to w pożarze, do którego doszło w jednej z kamienic przy ul. Toruńskiej, zginął jeden z lokatorów. Do pożaru doszło we wtorek wczesnym rankiem. Około godz. 7.00 strażacy zostali wezwani do pożaru w kamienicy. Na miejsce przyjechało aż pięć zastępów straży pożarnej. Część z nich przystąpiła do akcji gaśniczej, pozostali zajęli się lokatorami. Trwa ustalanie przyczyn wybuchu ognia. Wszystko wyjaśnia policja, prokuratura i biegli pożarnicy.
Te liczne incydenty podkreślają wagę profilaktyki przeciwpożarowej i gotowości służb ratunkowych w Inowrocławiu, ukazując skalę wyzwań, z jakimi mierzą się lokalne służby oraz społeczność w obliczu zagrożeń.
tags: #pozar #archiwum #inowroclaw