W rejonie Rawicza doszło do dwóch znaczących incydentów związanych z pożarami samochodów: jedne z nich były zaawansowanymi ćwiczeniami strażackimi, drugie - rzeczywistym zdarzeniem, które spowodowało poważne straty materialne.
Ćwiczenia strażaków na MOP Golina Wielka
W piątek, 26 sierpnia 2022 roku, strażacy z jednostek w Rawiczu, Bojanowie, Sowinach, Izbicach i Gościejewicach przyjechali na sygnałach na teren MOP-u Golina Wielka. Odbyły się tam ich ćwiczenia, symulujące skomplikowaną akcję ratunkową.
Scenariusz akcji i ewakuacja
Scenariusz piątkowych ćwiczeń zakładał pożar auta przy dystrybutorze paliwa na terenie stacji benzynowej. W środku samochodu, który uległ pożarowi, przebywała kobieta. Strażacy niezwłocznie zabezpieczyli teren akcji i przystąpili do gaszenia pożaru. Równocześnie ewakuowali kobietę z samochodu i udzielili jej pierwszej pomocy, zgodnie z procedurami ratowniczymi.

Dodatkowe zdarzenie podczas ćwiczeń
W międzyczasie, w trakcie trwania głównej akcji, wpłynęła informacja o kolejnym zdarzeniu. Na terenie pobliskiej restauracji przy drodze S5 doszło do poparzenia pracownika w trakcie przygotowywania posiłku. Na miejsce udały się dwa zastępy strażaków, aby udzielić pomocy osobie poszkodowanej.
Zaangażowane jednostki
Działania służb trwały kilkadziesiąt minut. Na miejscu pracowali strażacy zawodowi z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) Rawicz, a także strażacy ochotnicy z Bojanowa, Sowin, Izbic i Gościejewic, co świadczy o kompleksowym przygotowaniu do reagowania na różnorodne zagrożenia.
Prawdziwy pożar w Pakosławiu
W czwartek, 6 października 2022 roku, cztery zastępy strażaków interweniowały w Pakosławiu, gdzie doszło do poważnego pożaru. Ogień strawił wiatę garażową oraz dwa samochody.
Przebieg i skala pożaru
Pożar został zauważony około godziny 3.43 nad ranem. Jak relacjonuje asp. sztab. Roman Sidor, pełniący obowiązki, właściciel zdążył wyjechać Fordem Kugą z zagrożonego terenu jeszcze przed przybyciem służb. Strażacy zabezpieczyli teren akcji i do gaszenia przystąpili w aparatach ochrony dróg oddechowych. Niestety, pożar zdążył się rozwinąć w znacznym stopniu, zanim jednostki dotarły na miejsce. Z Peugeota 307 pozostały jedynie zgliszcza, natomiast Ford Kuga uległ opaleniu. Ogień strawił również inne rzeczy, które były przechowywane pod wiatą.

Przyczyna pożaru
Z ustaleń strażaków wynika, że do pożaru doszło najprawdopodobniej na skutek zwarcia instalacji elektrycznej w komorze silnika Peugeota, co doprowadziło do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia na całą wiatę i drugi pojazd.