Problemy bezpieczeństwa w długich tunelach drogowych w Norwegii regularnie stają się przedmiotem debaty, zwłaszcza w obliczu serii pożarów pojazdów. Incydenty te zagrażają życiu wielu osób, a także uwydatniają potrzebę pilnej modernizacji infrastruktury.
Pożar w tunelu Gudvangen - 5 sierpnia
Wczoraj, 5 sierpnia, około południa ogniem zajęła się jadąca przez tunel ciężarówka. Tunel Gudvangen (Gudvangatunnel) ma 11,4 kilometra długości, co czyni go drugim pod względem długości tunelem w Norwegii. Znajduje się on na drodze E16, między Gudvangen a Aurland w Sogn og Fjordane.

W wyniku zdarzenia w tunelu uwięzionych zostało wiele osób znajdujących się w innych pojazdach. Siedemdziesiąt trzy z nich zostały przewiezione do szpitali. Większość trafiła do szpitali w Lærdal i Voss, a trzy osoby do szpitala Haukeland w Bergen. W poniedziałek wieczorem wciąż hospitalizowanych było sześćdziesiąt osiem osób. Stan kilku z nich był dość ciężki.
Arvid Gilje, szef straży pożarnej z Aurland i kierownik akcji ratunkowej w tunelu, skomentował zdarzenie: „To był łut szczęścia, że nikt tam nie zginął. Równie dobrze mogliśmy mieć czterdzieści ofiar śmiertelnych”. Dodał, że zadecydowało szczęście i sprawność ratowników.
Wyzwania bezpieczeństwa i modernizacja tunelu Gudvangen
Pożar w tunelu Gudvangen ponownie zwrócił uwagę na kwestię przestarzałej infrastruktury. Dyrektywa UE na temat bezpieczeństwa w tunelach drogowych wymusza poddanie modernizacji dosłownie setek norweskich tuneli, z terminem na spełnienie określonych w niej wymogów upływającym w roku 2019.
Jak mówił Slinde w rozmowie z telewizją NRK: „To jeden z najstarszych tuneli w Sogn og Fjordane. Duża część jego kształtu i wyposażenia datowana jest na połowę lat osiemdziesiątych, kiedy to wymogi co do tuneli były zupełnie inne niż dziś”. Podkreślił również: „Tunel Gudvangen jest jednym z tych tuneli, które najpilniej potrzebują modernizacji. Gdyby był budowany dziś, należałoby rozważyć budowę równoległego tunelu ewakuacyjnego”.
Gjæringen wyjaśnia, że w obecnym tunelu owszem, da się nawrócić, ale w sytuacji takiej jak wczorajsza, jest to trudne i powoduje dodatkowy chaos. Dodał również, że z powodu niskiego natężenia ruchu nie przykładano dotąd wystarczającej wagi do tego, że tunel nie spełnia wielu wymogów stawianych w dyrektywie UE. Gjæringen potwierdza, że rozważana jest opcja zastąpienia istniejącego tunelu zupełnie nowym, biegnącym inną, lepszą trasą. „Jest taki pomysł, choć projekt nie został na razie oficjalnie zgłoszony. Być może ten wypadek sprawi, że propozycja ta nabierze aktualności”.
Planowane prace i koszty
Planowanie modernizacji tunelu Gudvangen jest w toku, a początek prac przewidywany jest na przyszły rok. „Zbyt wiele czasu i środków musimy poświęcać na nadzorowanie i naprawy” - stwierdził Gjæringen. „Jedyną rzeczą, która, realnie rzecz ujmując, mogłaby poprawić sytuację, byłoby istnienie dwóch tuneli, każdy do jazdy w innym kierunku. W takim wypadku moglibyśmy ewakuować ludzi do drugiej nitki”. Wskazał również, że należy poczekać na opinię policji i komisji badania wypadków komunikacyjnych, które być może znajdą inne rzeczy do ulepszenia.
„Tak powinny wyglądać wszystkie tunele na E16 i E39 o długości powyżej 500 metrów. Umożliwiłoby to dostanie się na miejsce wypadku od obu stron” - dodał. „Wyobrażam sobie, że alarmowanie o wypadku mogłoby być szybsze. Nowe tunele, z dużym natężeniem ruchu, są dziś wyposażane w kamery telewizji przemysłowej, tak, że centrala operacyjna straży pożarnej zostaje zaalarmowana od razu, gdy tylko dojdzie do wypadku. Pozwala to na przykład na natychmiastowe zamknięcie tunelu”.
Zgodnie z planem bezpieczeństwa opracowanym dla tunelu Gudvangen w 2006 roku, w tunelu znajduje się 20 telefonów alarmowych i 46 gaśnic. Oprócz tego można skorzystać z radia, by w razie wypadku nadać ważny komunikat do uczestników ruchu. W tunelu natomiast nie ma dróg ewakuacyjnych.
W planie bezpieczeństwa wymienione są też wytyczne Krajowego Zarządu Dróg, mające na celu zapobieżenie wystąpieniu pożaru w tunelu oraz - gdyby jednak do niego doszło - ograniczenia zakresu szkód. Ponieważ prawdopodobieństwo wystąpienia pożarów w tunelach obliczane jest na podstawie natężenia ruchu, najbardziej efektywnym środkiem zapobiegawczym jest wprowadzanie ograniczeń prędkości i restrykcje na przewóz przez tunel materiałów niebezpiecznych (wybuchowych, łatwopalnych itp.). W przypadku tunelu Gudvangen nie wdrożono żadnego z tych działań.
Gunnar Gjæringen podkreśla, że rząd musi wyłożyć duże sumy na modernizację tunelu Gudvangen oraz innych tuneli w Zachodniej Norwegii (Vestlandet), posiadających podobny standard. „W Vestlandet jest bardzo wiele starych tuneli, które wymagają modernizacji, dużo więcej niż w Østlandet, i to będzie kosztować. Z drugiej strony, natężenie ruchu nie jest tu tak wielkie jak na przykład w Oslo, tak więc władze łatwo decydują się przeznaczać pieniądze na inne cele”. Mówiąc o kosztach, Gjæringen odpowiedział: „Setki milionów koron. Mówimy tu głównie o zmianie parametrów technicznych tunelu: o zwiększeniu jego szerokości i wysokości oraz o budowie tunelu równoległego”.
"GD 112": Ewakuacja Poszkodowanych Po Wypadku w Tunelu - Ćwiczenia PSP oraz SNRR Adiutare w Gdańsku.
Inne pożary w norweskich tunelach
Pożar w tunelu Oppljo - droga krajowa nr 15
We wtorek po południu okręg policyjny Vest został powiadomiony o pożarze pojazdu w tunelu Oppljo na drodze krajowej nr 15 na odcinku między Lom i Stryn. „Sytuacja jest niejasna. Tunel został zamknięty” - poinformowała policja o godzinie 13:19. Policja powiadomiła telewizję NRK, że nie wiedzą, ile samochodów i osób może znajdować się w tunelu. O godzinie 14:30 powiadomiono, że wszyscy, którzy byli w tunelu, zdążyli go opuścić. „Pięć osób, które znajdowały się w pojeździe, bezpiecznie opuściło tunel. Poszkodowanym udzielono pomocy na miejscu. Wciąż nieznany jest przebieg wydarzeń. Lotnicza karetka pogotowia była obecna na miejscu. Wysłany został także helikopter ratunkowy” - poinformowano w aktualizacji o 14:05. Droga krajowa 15 w tunelu Oppljo na odcinku Stryn-Lom jest zamknięta.
Pożar w podmorskim tunelu Oslofjord
W podmorskim tunelu Oslofjord w Norwegii wybuchł dziś pożar około godziny 14:45. Zapalił się ładunek jednej z ciężarówek, które znajdowały się w dolnej części tunelu Oslofjord - podaje norweski portal VG Nett. Jak podaje TVN24, zapaliła się polska ciężarówka przewożąca papier. Z tunelu ewakuowano 30 osób, w tym jednego Polaka. Dwie osoby natychmiast zabrano ambulansem do szpitala, choć ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. „Pozostałe 28 osób również odwieziono specjalnym autobusem do szpitala, gdzie poddane zostaną badaniom kontrolnym” - powiedział rzecznik policji Olav Unneland. Kierujący ciężarówką Polak jest bezpieczny. Kilka osób, w tym polski kierowca, trafiło do szpitala z objawami zatrucia dymem po pożarze. Ciężarówka z przyczepą wyładowaną makulaturą zapaliła się prawie w połowie długości ponad siedmiokilometrowego tunelu, który prowadząc pod Oslofjordem, nad którym leży stolica Norwegii, schodzi na głębokość 134 metrów pod dnem morskim. Dzięki szybkiej akcji ratunkowej z zadymionego i ogarniętego ogniem tunelu ewakuowano około trzydziestu osób - kierowców i pasażerów samochodów osobowych i ciężarówek. Dwanaście spośród nich skierowano do szpitali. Policja informuje, że dwie osoby poniosły poważne obrażenia. Tunel pod Oslofjordem, otwarty w 2000 roku, nie cieszy się dobrą opinią wśród norweskich kierowców.

Pożar ciężarówki z serem w tunelu w pobliżu Tysfjord
Tunel drogowy na północy Norwegii będzie zamknięty przez dwa tygodnie po tym, jak zapaliła się w nim ciężarówka przewożąca 27 ton sera z koziego mleka - podała agencja AP, powołując się na miejscowe władze. Szef lokalnego wydziału komunikacji Geir Joergensen poinformował, że do pożaru doszło w ubiegłym tygodniu oraz że substancje wydzielające się pod wpływem wysokiej temperatury utrudniały zadanie strażakom; gaszenie ognia trwało aż cztery dni. Nie podano, co było przyczyną pożaru. Kierowca ciężarówki nie odniósł żadnych obrażeń. W ponad 3,5-kilometrowym tunelu, znajdującym się w pobliżu niewielkiej miejscowości Tysfjord, około 1350 km na północ od Oslo, w czasie pożaru nie było żadnego innego pojazdu. Jak pisze agencja AP, kozi ser, słodki i zawierający dużo tłuszczu, jest stałym elementem diety wielu Norwegów.