W piątkowy poranek 10 maja 2024 roku, na składowisku odpadów przy ulicy Wyzwolenia w Siemianowicach Śląskich, wybuchł groźny pożar. Ogień pojawił się o świcie, obejmując całą powierzchnię składowiska, szacowaną na około 5000 do 6000 metrów kwadratowych. Ze składowiska unosił się słup kłębiącego się czarnego dymu, widoczny z odległości wielu kilometrów, m.in. w Katowicach, Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej.

Przebieg Akcji Gaśniczej i Wyzwania
Informacja o pożarze przechowywanych w pojemnikach odpadów dotarła do służb po godzinie 9:00. Rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Siemianowicach Śląskich kpt. Sebastian Karpiński przekazał, że prawdopodobnie palą się niebezpieczne chemikalia. Akcję gaszenia płomieni utrudniały kolejne eksplozje, do których dochodziło w wyniku rozszczelniania się znajdujących się na składzie pojemników z chemikaliami. Według wstępnych informacji palą się m.in. pojemniki z chemikaliami, rozpuszczalnikami i plastikiem. Substancje te były niezidentyfikowane, przechowywane w różnego rodzaju pojemnikach.
Na miejscu działań skierowano kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej, w tym pluton chemiczny. Kapitan Karpiński informował, że w pewnym momencie na miejscu działało 39 zastępów straży pożarnej i ponad 100 ratowników. Strażacy do gaszenia pożaru korzystali głównie z wody oraz piany gaśniczej. Akcje tego rodzaju są zazwyczaj długotrwałe.
Pożar chemikaliów na składowisku w Siemianowicach Śl.
Opanowanie Sytuacji i Dogaszanie
W piątek po południu strażacy przekazali informację, że sytuacja pożarowa została opanowana. Od tego czasu sukcesywnie ograniczali powierzchnię pożaru, a następnie przystąpili do dogaszania. Akcja dogaszania trwała dwie doby, a w niedzielę nadal kontynuowano prace. „Cały czas trwa dogaszanie. Przy użyciu ciężkiego sprzętu pozostałości składowiska są przekopywane, przegrzebywane i przelewane wodą. Musimy dojść do samego podłoża” - powiedział kpt. Sebastian Karpiński.
Zagrożenia dla Zdrowia i Środowiska
Pożary chemikaliów stwarzają ogromne zagrożenie dla całego środowiska. Skażeniu ulega nie tylko powietrze, ale również gleba i woda, co stanowi dodatkowy kanał migracji zanieczyszczeń. Najbliższe blokowiska znajdowały się zaledwie 150-200 metrów od składowiska.
Wpływ na Jakość Powietrza
Wdychanie dymu płonących odpadów niebezpiecznych jest szkodliwe dla zdrowia ze względu na ich potencjalne właściwości drażniące, toksyczne, rakotwórcze i żrące. Dr Sylwia Stegenta-Dąbrowska z Katedry Biogospodarki Stosowanej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu podkreślała, że palące się składowiska odpadów to każdorazowo ogromne zagrożenie dla środowiska oraz ludzi, nie tylko tych mieszkających w najbliższym sąsiedztwie.
Maciej Kuciel, dziennikarz Superwizjera, zwracał uwagę na zagrożenie związane z opadem toksycznych płonących drobin, które mogą opadać w promieniu nawet 20 kilometrów. Składnikami dymu pożarowego są m.in. tlenki węgla, tlenki azotu, siarki, chlorowodór oraz fosgen. Dwie ostatnie substancje uchodzą za wyjątkowo toksyczne, a tlenek węgla zmniejsza zdolność krwi do przenoszenia tlenu, wpływając na wydolność narządową.
W piątek i w sobotę prowadzono pomiary jakości powietrza przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oraz trzy mobilne laboratoria PSP. Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich informował, że „trwa analiza składu chemicznego dymu”. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej uruchomił modelowanie dyspersji zanieczyszczeń, przedstawiając wizualizacje rozprzestrzeniania się dymu.
Ryzyko Zdrowotne dla Ludzi
Wdychanie oparów płonących chemikaliów powoduje dostawanie się szkodliwych cząsteczek i gazów do dróg oddechowych. Może to prowadzić do podrażnień, zapalenia, puchnięcia, a nawet zespołu ostrej niewydolności oddechowej. Przebywanie w bliskości toksycznych dymów jest szczególnie niebezpieczne dla osób z przewlekłymi schorzeniami układu oddechowego, takimi jak astma, zwiększając ryzyko ataku duszności i infekcji. Długotrwała ekspozycja na dym z pożaru odpadów, w tym plastiku, może zwiększać ryzyko znacznie poważniejszych problemów zdrowotnych, jak choroba nowotworowa, ujawniająca się po dłuższym czasie.
Dr inż. Jakub Duszczyk, chemik i toksykolog, ostrzegał, że negatywne efekty mogą pojawić się po kilku, a nawet kilkunastu latach, stanowiąc swoistą „bombę z opóźnionym zapłonem”.
Zanieczyszczenie Wód Powierzchniowych
Po opanowaniu sytuacji pożarowej, głównym problemem stało się zanieczyszczenie wód powierzchniowych. Część zanieczyszczeń z pożaru przedostała się do pobliskiego Rowu Michałkowickiego, który wpada do Brynicy, a dalej do Przemszy, dopływu Wisły. Aby ograniczyć przepływ zanieczyszczeń, strażacy ustawili rękawy sorpcyjne i słomiane tamy do filtrowania. Wojewódzka inspektor ochrony środowiska Agata Bucko-Serafin zaznaczyła, że zamknięto dopływ zanieczyszczeń do Brynicy, Przemszy i Wisły, a sytuacja ta nie miała wpływu na jakość wody pitnej, ponieważ nie została zanieczyszczona woda zasilająca ujęcia.
Reakcje Władz i Kontekst Składowiska
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) wysłało alerty SMS do mieszkańców Siemianowic Śląskich, Chorzowa, Sosnowca, Mysłowic, Dąbrowy Górniczej, Katowic i powiatu będzińskiego, a w późniejszych aktualizacjach także do Piekar Śląskich, Bytomia, Jaworzna, Rudy Śląskiej oraz Zabrza. Komunikaty nakazywały unikanie zbliżania się do miejsca pożaru oraz zalecały pozostanie w domach i zamykanie okien.
W piątek po południu odbył się briefing prasowy z udziałem wojewody śląskiego Marka Wójcika i śląskiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Wojciecha Kruczka. Prezydent Siemianowic Śląskich Rafał Piech, który wraz z zespołem udał się na miejsce zdarzenia, podkreślił, że miasto od kilkunastu lat wiedziało o składowisku chemikaliów przy ulicy Wyzwolenia. Po kontroli w 2019 roku zauważono nieprawidłowości, o czym poinformowano marszałka województwa śląskiego i prokuraturę. Włodarz miasta wielokrotnie nagłaśniał problem składowania niebezpiecznych chemikaliów, wskazując na brak reakcji i dodatkowych kontroli ze strony ministerstwa.
Według szacunków władz Siemianowic Śląskich, na nielegalnym składowisku przy ul. Wyzwolenia nielegalnie zmagazynowano kilka tysięcy ton różnych substancji oraz podobne ilości odpadów plastikowych. Wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska zapowiedziała zmiany w prawie, mające na celu ułatwienie ścigania przestępców i zapobieganie powstawaniu nowych nielegalnych składowisk, szczególnie substancji niebezpiecznych.
tags: #pozar #azot #siemianowice