W ostatnich latach na terenie Białegostoku i w jego bezpośrednim sąsiedztwie doszło do kilku poważnych pożarów hurtowni zajmujących się sprzedażą kwiatów. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące dwóch kluczowych zdarzeń: pożaru hurtowni kwiatów w Zaściankach z stycznia 2024 roku oraz tragicznego pożaru hurtowni sztucznych kwiatów w Białymstoku, w którym zginęło dwóch strażaków.
Pożar Hurtowni Kwiatów w Zaściankach (28 stycznia 2024 r.)
Zgłoszenie i skala zdarzenia
W niedzielę, 28 stycznia 2024 roku, około godziny 06:04, białostoccy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze na terenie hurtowni kwiatów w Zaściankach, zlokalizowanej przy Szosie Baranowickiej, na granicy z Białymstokiem. Pożar objął część biurową oraz stojące na zewnątrz cztery samochody dostawcze firmy. Ogień zniszczył także jedną ścianę zewnętrzną budynku na całej jej długości, pomieszczenia biurowe, poddasze oraz część dachu. Według informacji rzeczniczki podlaskich strażaków Justyny Kłusewicz, pożar objął około 250 mkw powierzchni biurowej hurtowni. Na szczęście, nikt nie odniósł obrażeń, a w wyniku rozpoznania ustalono, że w budynku nie przebywały żadne osoby.

Przebieg akcji gaśniczej
Na miejsce zdarzenia natychmiast pojechało dziewięć zastępów straży pożarnej. Po przybyciu na miejsce zastano rozwinięty pożar samochodów dostawczych znajdujących się tuż przy budynku hurtowni oraz samego budynku. Działania w pierwszej fazie polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, rozwinięciu i podaniu dwóch prądów wody na palące się samochody dostawcze i budynek z zewnątrz. Jednocześnie wprowadzono rotę zabezpieczoną w sprzęt ochrony dróg oddechowych oraz w linię gaśniczą do środka budynku, celem podawania prądu wody w części biurowej oraz poddasza objętego pożarem.
Wraz z dojazdem kolejnych zastępów dodatkowo podano dwa prądy wody: jeden z drabiny mechanicznej na dach budynku biurowego, drugi zaś wprowadzono po drabinie przystawnej na dach budynku magazynowego. Z tej pozycji podawano środki gaśnicze w natarciu na budynek biurowy i w obronie na budynek magazynowy. W kulminacyjnym momencie działań podawano 5 prądów gaśniczych. Po ugaszeniu pożaru przystąpiono do prac rozbiórkowych części budynku objętego zdarzeniem z jednoczesnym dogaszaniem ukrytych zarzewi ognia. Pogorzelisko, wnętrze budynku biurowego oraz magazynowego na całej jego powierzchni sprawdzono kamerą termowizyjną i miernikiem wielogazowym. Stwierdzono brak wskazań wysokich temperatur oraz brak stężeń niebezpiecznych.
Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej
Skutki i utrudnienia
W wyniku sprawnie przeprowadzonej akcji gaśniczej, pomimo wysokiego ryzyka rozprzestrzenienia się pożaru, udało się uratować budynek magazynowy o powierzchni około 1400 m2 wraz z jego wyposażeniem o dużej wartości. Straty materialne nie zostały na razie oszacowane. Akcja gaśnicza trwała ponad 3 godziny. Z powodu działań gaśniczych podinspektor Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji, informował o zablokowaniu ulicy Baranowickiej w Białymstoku, co wiązało się z utrudnieniami w ruchu. Obecnie sytuacja została już opanowana.
Tragiczny Pożar Hurtowni Sztucznych Kwiatów w Białymstoku
Okoliczności zdarzenia i ofiary
W czwartek, 25 maja (bez podania roku w źródle), w późnych godzinach popołudniowych, około godziny 18:40, doszło do tragicznego pożaru w hurtowni sztucznych kwiatów zlokalizowanej przy ulicy Poziomej w Białymstoku, w rejonie byłych zakładów PMB. W wyniku tego pożaru zginęło dwóch funkcjonariuszy straży pożarnej. Informację o śmierci dwóch strażaków potwierdził wieczorem dziennikarzom komendant wojewódzki PSP w Białymstoku Jarosław Wendt. Prawdopodobną przyczyną tragedii było zawalenie się sufitu kondygnacji budynku. Właściciel hurtowni nie chciał na razie wypowiadać się na temat pożaru. W trakcie pożaru wewnątrz hurtowni nie było pracowników.

Skala i przebieg akcji ratunkowej
Pożar miał miejsce w dwukondygnacyjnym budynku magazynowym, gdzie płonęły składowane tworzywa sztuczne, powodując bardzo duże zadymienie. Na miejscu działało ponad 100 strażaków. W akcji gaśniczej wzięło udział ostatecznie 23 zastępy straży pożarnej - zarówno zawodowej, jak i ochotniczej - z Białegostoku i okolicznych gmin. Obecne były także karetki pogotowia i policja. Jak relacjonował dziennikarzom rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku Paweł Ostrowski, pożar był mocno rozwinięty, gdy strażacy przyjechali na miejsce. Strażacy weszli do środka i rozpoczęli działania gaśnicze zarówno na parterze, jak i na piętrze. Wszędzie tam składowane były tworzywa sztuczne. Działania te trwały do około 23:00. Z relacji strażaków wynikało, że budynki wokół hurtowni nie były zagrożone, gdyż znajdowały się w dużej odległości od miejsca pożaru. Brygadier Leszek Suski również brał udział w działaniach. Przyczyny wypadku nie są na razie znane, w sprawie będzie prowadzone dochodzenie w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.