Seria Pożarów w Bielsku-Białej Wapienicy

W ostatnich miesiącach dzielnica Bielsko-Biała Wapienica była miejscem kilku poważnych incydentów pożarowych. Od palących się hal produkcyjnych, przez akcje ratunkowe z udziałem pracowników, aż po pożary pustostanów - strażacy niejednokrotnie musieli interweniować, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i mieniu.

Pożar hali do suszenia drewna

W poniedziałek nad ranem w bielskiej dzielnicy Wapienica doszło do ogromnego pożaru. Ogromny słup ognia i dymu był widoczny z rana w całej Wapienicy. Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało zgłoszenie o pożarze o godzinie 4:45.

Państwowa Straż Pożarna poinformowała, że zapaliła się hala służąca do suszenia drewna. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. Do akcji gaśniczej zaangażowano pięć prądów gaśniczych. Na miejscu obecni byli strażacy wyposażeni w aparaty ochrony górnych dróg oddechowych oraz torbę ratowniczą, gotowi do natychmiastowego udzielenia pomocy ewentualnym rannym strażakom. Mimo że pożar hali został opanowany, z budynku wciąż wydobywał się dym, co wskazywało na długotrwały charakter akcji gaśniczej.

Zdjęcie przedstawiające ogromny słup dymu i ognia unoszący się nad halą przemysłową w Bielsku-Białej Wapienicy

Akcja ratunkowa w lakierni przy ul. Strażackiej

Inny incydent miał miejsce w zakładzie produkcyjnym przy ul. Strażackiej w Bielsku-Białej. Trzech pracowników zakładu podjęło skuteczną próbę ugaszenia pożaru, który wybuchł w komorze lakierniczej w lakierni.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie pożaru o godzinie 16:16. Hala zakładu była bardzo mocno zadymiona. Strażacy, wyposażeni w aparaty ochrony górnych dróg oddechowych, weszli do budynku. Udało im się odnaleźć tych trzech pracowników i wyprowadzić w bezpieczne miejsce. Zostali oni przekazani zespołowi ratownictwa medycznego. Dalsze działania strażaków polegały na sprawdzeniu skuteczności akcji gaśniczej i oddymieniu hali.

Strażacy w aparatach tlenowych podczas akcji oddymiania hali przemysłowej

Pożar opuszczonego ośrodka wypoczynkowego przy ul. Kopytko

Prawdopodobne podpalenie pustostanu

W piątek, 27 marca, około godziny 9:40, wybuchł pożar przy ul. Kopytko w bielskiej Wapienicy. Palił się opuszczony budynek ośrodka wypoczynkowego, w którym obecnie koczują bezdomni. Na miejscu panowało duże zadymienie.

Strażacy zgasili pożar pustostanu. Ustalono, że zarzewia ognia znajdowały się w trzech różnych miejscach, co wskazuje na podpalenie. Dokładną przyczynę pożaru ustali policja. Był to kolejny w ostatnich miesiącach pożar w tym samym miejscu.

Opuszczony budynek ośrodka wypoczynkowego z widocznymi śladami pożaru i dymem

Zastosowanie nowoczesnych technologii w akcji gaśniczej

W działaniach gaśniczych uczestniczyło siedem zastępów straży pożarnej, w tym jednostki JRG-2 Bielsko-Biała, OSP Kamienica, OSP Stare Bielsko i OSP Jasienica. Akcja gaśnicza trwała ponad godzinę.

Podczas akcji strażacy z OSP Stare Bielsko użyli drona z termowizją. Dzięki tej technologii możliwe było precyzyjne zlokalizowanie ukrytych w poddaszu zarzewi ognia, co znacząco przyczyniło się do skuteczności działań gaśniczych.

Dron strażacki z kamerą termowizyjną w locie nad budynkiem

Dron właśnie przeskanował „Górę Synaj” radarem 100× – a to, co znalazł, zmienia wszystko

tags: #pozar #bielsko #wapienica