Pożary bloków mieszkalnych w Lublinie: Przegląd incydentów i akcji ratunkowych

portalcenter.cl

Lublin doświadczył w ostatnim czasie serii poważnych incydentów związanych z pożarami w blokach mieszkalnych, które skutkowały stratami materialnymi, a w niektórych przypadkach, niestety, również ofiarami śmiertelnymi. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące wybranych zdarzeń, akcji ratunkowych oraz ich konsekwencji.

Tragiczny pożar przy ul. Sokolej z ofiarami śmiertelnymi

Do pożaru bloku doszło w nocy z wtorku na środę (15 czerwca) przy ul. Sokolej w Lublinie. Niestety, w wyniku zdarzenia śmierć poniosły trzy osoby. Jedna z nich, mężczyzna, chcąc ratować swoje życie, wyskoczył przez balkon. Dwóch innych ofiar - kobieta w wieku około 50 lat i mężczyzna w wieku około 60 lat - znaleziono w mieszkaniu.

Przebieg akcji ratunkowej

Gdy strażacy dojechali na miejsce zdarzenia, z okien mieszkania znajdującego się na 2. piętrze wydobywały się płomienie i dym. Asp. Bartłomiej Pytka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie informuje, że "w trakcie rozpoznania ustalono również, że przed przyjazdem służb ratunkowych z okna płonącego mieszkania wyskoczył mężczyzna, któremu w pierwszej kolejności pomocy udzielili świadkowie, a następnie Zespół Ratownictwa Medycznego". Działania strażaków polegały w pierwszej kolejności na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, rozstawieniu podnośnika SCHD 23 w celu ewakuacji osób znajdujących się w mieszkaniu na kondygnacji powyżej pożaru. Ewakuowano łącznie 25 osób z bloku przy ul. Sokolej, w tym dwie osoby dorosłe z mieszkania powyżej pożaru, wśród których była kobieta w ciąży. Równocześnie podawano jeden prąd gaśniczy na pożar. W całej akcji brało udział 6 zastępów straży pożarnej, w tym 22 strażaków, policja, pogotowie gazowe, elektryczne oraz prokurator. Straty wyceniono wstępnie na pół miliona złotych. Na miejscu swoje działania prowadzą policja i prokuratura, a przyczyna wybuchu pożaru pozostaje nieznana.

Widok na zadymiony blok mieszkalny i strażaków z podnośnikiem podczas akcji ratunkowej w nocy

Pożar w garażu i na elewacji bloku przy ul. Relaksowej

Kolejny poważny incydent miał miejsce w środę około godziny 14:00 przy ul. Relaksowej w Lublinie. Pożar wybuchł w garażu, gdzie palił się samochód osobowy, a ogień szybko objął również elewację budynku powyżej tego pomieszczenia. Prezydent Lublina, Krzysztof Żuk poinformował, że sytuację monitoruje Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Akcja gaśnicza i jej skutki

Na początku ratownicy zajęli się zabezpieczeniem miejsca zdarzenia. Straż pożarna przekazała, że "w celu ograniczenia strat prowadzono również działania gaśnicze w obronie sąsiednich mieszkań". Równocześnie strażacy sprawdzali wnętrza lokali mieszkalnych pod kątem obecności w nich osób poszkodowanych, lecz nie stwierdzono obecności ludzi w zagrożonych mieszkaniach. Działania gaśnicze trwały 3,5 godziny. Po ugaszeniu pożaru przewietrzono wszystkie pomieszczenia oraz sprawdzono je pod kątem obecności gazów niebezpiecznych. Wtedy znaleziono 69-letniego mężczyznę, który przebywał w garażu w momencie wybuchu pożaru i uległ poparzeniom. Ustalono, że przyczyną pożaru było naprawianie instalacji elektrycznej auta, co doprowadziło do zapłonu. Z ogniem walczyło 7 zastępów straży pożarnej, czyli 24 strażaków. Straty po pożarze są bardzo duże, kilka mieszkań nie nadaje się do użytku, a "wiele osób straciło dorobek życia". W związku z zaistniałą tragedią, uruchomiono społeczną pomoc dla poszkodowanych pogorzelców w ramach statutowych celów organizacji, z celem zebrania pół miliona złotych na wsparcie potrzebujących.

25 lat po pożarze w Kuźni Raciborskiej

Pożar dachu bloku przy ul. Garbarskiej

Dramatyczne sceny mogli obserwować mieszkańcy Lublina pewnego poranka, kiedy nad jedną z dzielnic pojawiły się ogromne kłęby czarnego dymu, co skutkowało masowymi wezwaniami na straż pożarną i policję. Dym pojawił się nad miastem około godziny 8:10. Na ulicę Garbarską natychmiast ruszyło kilkanaście załóg ratowniczych. Na miejscu okazało się, że płonie dach 7-kondygnacyjnego nowego, częściowo zamieszkanego bloku przy ul. Garbarskiej.

Szybka interwencja i podejrzenie podpalenia

Paliły się szyby wentylacyjne oraz panele fotowoltaiczne. Z żywiołem zaczęło walczyć osiem jednostek straży, które poradziły sobie błyskawicznie - w ciągu kilkudziesięciu minut po zagrożeniu nie było już śladu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Policjanci, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia, otrzymali od świadków bardzo niepokojące informacje o młodym mężczyźnie, który tuż przed pojawieniem się ognia chodził po dachu. W związku z tym zatrzymano 28-letniego mężczyznę z Lublina. Wiadomo, że nie jest on mieszkańcem tego bloku. Trwa wyjaśnianie, czy doszło do podpalenia.

Pożar mieszkania przy ul. Skautów 3

Kolejny incydent miał miejsce w bloku przy ul. Skautów 3, gdzie pożar wybuchł w mieszkaniu znajdującym się na drugim, czyli ostatnim, piętrze budynku. Gdy straż dotarła na miejsce, cały lokal był zajęty ogniem, a płomienie wychodziły przez okno.

Ewakuacja i działania dochodzeniowe

Na szczęście nikt nie ucierpiał. Dwie młode kobiety z płonącego lokalu zdołały go opuścić, ewakuowały się również dwie starsze osoby z mieszkania obok. Na miejsce skierowano straż pożarną, pogotowie ratunkowe, gazowe, energetyczne i policję. Akcja gaśnicza trwała ponad 2,5 godziny i zakończyła się przed godziną 10:00. Pożar został opanowany i ugaszony. Obecnie trwa szacowanie strat. Podinsp. Kamil Gołębiowski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, zapowiedział: "Zajmiemy się wyjaśnieniem przyczyn tego zdarzenia. W tym celu na pewno skorzystamy z pomocy biegłego z zakresu pożarnictwa".

Schemat budynku z zaznaczonym miejscem wybuchu pożaru i drogami ewakuacji

tags: #pozar #bloku #tbv #w #lublinie