Przebieg zdarzenia
W niedzielę wieczorem, około godziny 20:20, doszło do groźnego pożaru w czteropiętrowym bloku przy ulicy Leśnej w myszkowskiej dzielnicy Mijaczów. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań zlokalizowanych na trzecim piętrze. Gdy pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce, języki ognia wydostawały się już przez okno, a budynek był silnie zadymiony.

Strażacy podjęli natychmiastowe działania gaśnicze, wykorzystując dwa prądy wody: jeden od wewnątrz klatki schodowej, a drugi z zewnątrz, przy użyciu drabiny mechanicznej. Jednocześnie zabezpieczono miejsce zdarzenia i zakręcono dopływ gazu do całego budynku.
Ewakuacja i pomoc dla mieszkańców
Z budynku ewakuowano łącznie kilkadziesiąt osób - szacunki wskazują na liczbę od 50 do 70 mieszkańców, którzy musieli opuścić swoje lokale. W momencie przybycia służb część osób uciekła z bloku samodzielnie, pozostałych ewakuowali strażacy. Lokator mieszkania, w którym wybuchł pożar, został odnaleziony na klatce schodowej pomiędzy drugim a trzecim piętrem i przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, a następnie przetransportowany do szpitala.
Dla osób, które nie mogły spędzić nocy we własnych mieszkaniach, burmistrz Myszkowa udostępnił budynek Zespołu Szkół Publicznych nr 1 przy ul. Leśnej. Większość ewakuowanych zdecydowała się jednak na nocleg u rodzin lub znajomych.

Przyczyny i skutki pożaru
Według wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru mogła być nieostrożność lokatora, który przygotowując posiłek, zasnął przy włączonej kuchence. Jak podaje Prokurator Rejonowy Dariusz Bereza, najprawdopodobniej doszło do samozapłonu oleju. Badania wykazały, że mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu (2 promile w organizmie).
Obecne na miejscu Pogotowie Energetyczne podjęło decyzję o odłączeniu dopływu prądu do całego budynku na noc. Ponadto Pogotowie Gazowe dokonało pomiaru szczelności instalacji i wydało zalecenie administratorowi, aby przed ponownym włączeniem gazu sprawdzono stan techniczny wszystkich mieszkań w bloku.
Postępowanie prokuratorskie
Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Myszkowie. Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania pożaru oraz narażenia życia ludzi. Zarówno policja, jak i straż pożarna wstrzymują się od oficjalnych oświadczeń co do przyczyn zdarzenia do czasu zakończenia prac biegłych i prokuratora.