Pożar zabytkowego budynku byłego sanepidu w Pile

Historia i znaczenie budynku

Minęło już sześć lat od pożaru budynku przy ulicy Okrzei w Pile, w którym przez długie lata miał siedzibę pilski sanepid. Ten charakterystyczny budynek powstał w latach 20. na bazie projektu słynnego niemieckiego architekta Maxa Poppa, gdzie pierwotnie umieszczono w nim Kasę Chorych. Obiekt ocalał z wojennej pożogi jako jeden z niewielu wartościowych budynków w Pile. Przez kilkadziesiąt lat zlokalizowana była w nim siedziba sanepidu.

archiwalne zdjęcie budynku Sanepidu w Pile

Po przeprowadzce sanepidu do nowego lokum, budynek trafił w prywatne ręce. W 2013 roku został też wpisany na listę zabytków, co kłóciło się z biznesowymi planami właściciela. Na co dzień nieremontowany pustostan przyciągał więc jedynie bezdomnych i złomiarzy.

Pożar i jego przyczyny

Aż do wieczora 7 maja 2017 roku, kiedy na poddaszu pojawiły się płomienie ognia. Pożar strawił dach, a wysoka temperatura spowodowała pęknięcia ścian. Jak się potem okazało, podpalaczem był 17-letni Daniel Ch., który zamierzał nagrać film z akcji gaśniczej pożaru i opublikować go w internecie. Mężczyzna podłożył ogień pod zabytkowy budynek, w którym mieścił się kiedyś Sanepid.

Pożar auta Nagranie akcji gaśniczej

Skutki pożaru dla właściciela i obiektu

Spłonął dach, a wstępnie straty oszacowano na ponad 300 tys. zł. Remont obiektu - jak przekonuje właściciel - w tej chwili nie wchodzi w grę. Pożar zniszczył nie tylko dach, ale i ściany, które popękały od wysokiej temperatury.

„Wskutek pożaru nie możemy kontynuować prac, które były poprzedzone pozwoleniem na przeprowadzenie remontu. Przypominam, że w tym miejscu miał powstać obiekt hotelowy, rozbudowany o nowy obiekt i oczywiście ten nowy obiekt może powstać, ale w tle tego budynku. Ale uznaliśmy, że miał być budowany w drugim etapie” - mówi Zbigniew Ryczek, współwłaściciel Grupy ASTA. Konserwator zabytków nie zezwala jednak na rozbiórkę budynku. Ustalenie strat materialnych, jakie wyrządził pożar, należy teraz do sądu.

zdjęcie zniszczonego przez pożar dachu i ścian budynku

Proces i wyrok dla podpalacza

W lutym 2022 roku Sąd Rejonowy w Pile skazał 22-letniego Daniela Ch. na półtora roku więzienia. W środę rozpoczął się proces podpalacza, który przyznał się do winy. Tłumaczył, że podpalił zabytek, by później podczas akcji gaśniczej nagrać film i wrzucić do sieci.

Sąd podczas odczytywania wyroku podkreślił, że skazany podpalił zabytek z 1922 roku, a więc obiekt lokalnego dziedzictwa. Poza karą więzienia, Daniel Ch. został zobowiązany do naprawienia szkód i musi zapłacić właścicielowi obiektu odszkodowanie w wysokości 300 tysięcy złotych. Ponadto ma zapłacić 20 tys. złotych nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków i zwrócić 13 tysięcy złotych kosztów procesu. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

tags: #pozar #budynku #sanepid #w #pile