W nocy z czwartku na piątek w Pieczyskach, miejscowości wypoczynkowej nad Zalewem Koronowskim, doszło do poważnego pożaru. Obiekt gastronomiczny przy ulicy Warszawskich, popularna smażalnia ryb oraz bar, spłonął doszczętnie. Akcja gaśnicza była utrudniona i niebezpieczna z powodu obecności butli z gazem.
Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa

Około godziny 1 w piątek (13 sierpnia) strażacy otrzymali informację o płomieniach, które pojawiły się w jednym z lokali gastronomicznych przy ul. Warszawskich. Alarm o ogniu dotarł do dyżurnego bydgoskich strażaków tuż przed godziną czwartą nad ranem. Po dojeździe na miejsce pożar był już rozwinięty.
Na miejscu zdarzenia pracowało sześć zastępów strażaków z Bydgoszczy (JRG nr 3), Koronowa, Mąkowarska, Gościeradza i Wierzchucina Królewskiego. Akcja gaśnicza była niebezpieczna, bowiem w budynku znajdowało się pięć butli gazowych. Dwie z nich rozszczelniły się i wybuchły. Dodatkowo, ogień zagrażał też sąsiednim zabudowaniom, które również stanowiły punkty gastronomiczne, dlatego konieczne było ich bronienie.
W momencie pojawienia się ognia w budynku znajdowali się ludzie. Osoby przebywające na terenie smażalni zdołały jednak opuścić to miejsce jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Dzięki szybkiej akcji gaśniczej strażaków i wyniesieniu butli z dwutlenkiem węgla oraz z gazem, udało się opanować płomienie dopiero o świcie.
Na szczęście ogień nie przeniósł się na drzewa ani inne zabudowania, a co najważniejsze - nikt nie został poszkodowany. W pożarze nikt nie ucierpiał, ale wiele osób w chwilę straciło źródło utrzymania. W piątek po godzinie ósmej nadal trwały działania na miejscu pożaru. Działania prowadzi również policja, która będzie badać przyczyny pojawienia się ognia.
Historia i straty
Pożar pałacu w Jelczu-Laskowicach. Nagranie akcji gaśniczej
Punkt małej gastronomii w Pieczyskach założyło 35 lat temu dwóch kolegów z wojska - Stanisław i Ryszard. Przez długie lata ciężko pracowali tworząc smażalnie ryb i bar, zdobywając renomę i uznanie klientów. W pracy towarzyszyły im ich rodziny. Smażalnia ryb "Pod Kotwicą" i bar "U Kuby" to miejsca nierozerwalnie związane z życiem ich dzieci, pełne wspomnień, anegdot i wspólnych chwil. Miejsce to najbliższe jest chyba jednak Kubie, który po latach przejął prowadzenie baru po swoim tacie.
Przez cały ten czas wkładano wiele trudu i serca, by klienci wychodzili zadowoleni. Przez te wszystkie lata nawiązało się wiele znajomości, zarówno pomiędzy pracownikami, jak i klientami. Niestety, smażalnia i bar spłonęły doszczętnie, a wiele osób w kilka godzin straciło źródło utrzymania.
Zrzutka na odbudowę
Właściciele chcą odbudować to miejsce i proszą o wsparcie. Założona już została zbiórka na ten cel. Do uzbierania jest 230 tysięcy złotych. W sobotę, około południa, na koncie było już ponad 12 tysięcy złotych. Jeden z przelewów opiewał na kwotę 3000 zł. Właściciele podkreślają, że liczy się nawet najdrobniejsza kwota.
Wskazówki dotyczące bezpieczeństwa z butlami gazowymi

To tragiczne wydarzenie powinno być dla nas wszystkich przestrogą. Eksperci podkreślają, że użytkowanie urządzeń gazowych wymaga szczególnej ostrożności i wiedzy. „Używając piecyków gazowych zasilanych z butli, należy pamiętać o sprawnej instalacji”.
- Ciśnienie w butli rośnie wraz z ciśnieniem otoczenia, dlatego w pomieszczeniu, w którym temperatura powietrza przekracza 35 stopni, jest ona bardzo dużym zagrożeniem.
- Jeśli w budynku jest sieć gazowa, zabronione jest podłączanie butli gazowej, nawet na tarasie.
- Nie przechowuj zapasowych butli gazowych, a puste natychmiast zwracaj dostawcy.
- Jeśli podłączasz nową butlę, sprawdź uszczelkę reduktora ciśnienia i zaworu.
- Butle gazowe podłączaj zawsze specjalnymi elastycznymi przewodami do gazu płynnego. Muszą mieć długość co najmniej 1,5 m, a na obu końcach opaski zaciskowe.
- Zakręcaj zawór butli, gdy nie korzystasz z gazu.
- Jeśli nie masz pewności, że połączenie butli z kuchenką lub grzejnikiem jest szczelne, nigdy nie sprawdzaj go płomieniem. Użyj wody z mydłem lub płynem do naczyń. Spryskaj nią miejsca połączenia. Jeśli powstanie na nich piana to znaczy, że butla jest nieszczelna. Na rynku są też specjalne, niedrogie pianki do sprawdzania szczelności.
- Butle napełnia się w 85 proc. Zawsze korzystaj z profesjonalnych punktów.
- Odłącz butlę od instalacji, gdy jest niewykorzystywana przez dłuższy czas.