Pożar Camp Fire – Najbardziej Niszczycielski Żywioł w Historii Kalifornii

Camp Fire, nazwany najbardziej zabójczym i niszczycielskim pożarem w historii Kalifornii, wybuchł w listopadowy poranek 2018 roku. Żywioł niemal całkowicie zniszczył 27-tysięczne miasto Paradise wraz z przylegającymi do niego mniejszymi miejscowościami, co czyni go najbardziej śmiercionośnym pożarem w USA w ciągu ostatnich 100 lat.

Mapa hrabstwa Butte z zaznaczonym obszarem pożaru Camp Fire i miastem Paradise

Początek i Rozwój Żywiołu

Pożar wybuchł 8 listopada 2018 roku na zachodnich zboczach gór Sierra Nevada, w hrabstwie Butte w Kalifornii. Wpływ na jego błyskawiczny rozwój miały wyjątkowo trudne warunki: region od 200 dni zmagał się z suszą, a feralnego dnia porywy wiatru osiągały prędkość około 48 km/h, wiało głównie na południowy zachód, w kierunku urokliwego miasteczka Paradise.

Około godziny 6:25 rano, dzwoniący pod numer alarmowy zgłosili widoczny ogień po zachodniej stronie rzeki Feather, w pobliżu tamy Poe. Płonął obszar tuż pod niemal stuletnimi liniami energetycznymi firmy Pacific Gas and Electric (PG&E). Po chwili poinformowano, że linie przestały działać. Winę za zaprószenie ognia ostatecznie poniosła firma PG&E, która przyznała się do 84 zarzutów nieumyślnego spowodowania śmierci i jednego przestępstwa związanego z podpaleniem wskutek awarii sprzętu.

Kapitan Matt McKenzie, strażak, który przybył na miejsce po 10 minutach, zauważył, że ogień rośnie i szybko się przemieszcza. Płonął teren przy trudno dostępnej, wąskiej górskiej dróżce Camp Creek Road, stąd nazwa pożaru - Camp Fire. McKenzie stwierdził, że wprowadzenie wozu strażackiego jest niemożliwe i poprosił o wsparcie lotnicze oraz ewakuację pobliskich osiedli, przewidując eskalację zdarzenia.

Rozwój pożaru w pomieszczeniu mieszkalnym (Flashover)

Atak na Paradise

Poprzedzane przez iskry płomienie szybko wędrowały po stromym terenie kanionu na zachód, w kierunku miasteczka Pulga i miejscowości Concow. W Concow płonęły już pierwsze obiekty. Operatorzy numeru 911 odbierali telefony o płonących domach i ewakuacji, która rozpoczęła się w Pulga o godzinie 7:23. Jednocześnie, pojedyncze osoby ze śladami poparzeń, uciekając w popłochu, wskakiwały do jeziora.

Pożar narastał, przesuwając się na zachód, a następnie pognał wraz z ogniami lotnymi w kierunku oddalonego o 6,5 km miasteczka Paradise po drugiej stronie stromego kanionu. Oblężenie Paradise rozpoczęło się wraz z silnymi wiatrami i ogniami lotnymi, które podpaliły budynki i roślinność, tworząc wiele punktowych pożarów. Duża odległość między miejscem wybuchu pożaru a miasteczkiem (12 km) przyczyniła się do powstania masywnego frontu o szerokości 3,2 km, który uderzył w miasto. O godzinie 7:41 zarejestrowano pierwszy raport o płonącym domu. Płomienie rozprzestrzeniały się wewnątrz poszczególnych działek oraz pomiędzy nimi w większym stopniu niż na froncie pożaru. Przed godziną 8:30 potwierdzono już 30 pożarów, sięgających nawet 3,4 km w głąb miasta.

Akcja Ratunkowa i Gaśnicza

Kalifornijski Departament Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej (Cal Fire) zaczął wysyłać strażaków do walki z żywiołem w Concow o godzinie 7:17. Wkrótce zamknięto autostradę nr 70 i wezwano więcej sił. Kiedy front pożaru dotarł do Paradise, obrona upadła błyskawicznie. Strażacy zaprzestali działań gaśniczych zaledwie 45 minut po nadejściu pożaru, skupiając się na ratowaniu mieszkańców. Kapitan John Messina wspominał, że strażacy rzucili się do ratowania cywilów zamiast obserwować rozprzestrzenianie się ognia, co było typowe dla ich pracy.

W szczytowych momentach do pożaru wysłano 5596 strażaków, 622 pojazdy, 75 autopomp, 103 buldożery, 24 śmigłowce i 12 samolotów z całych zachodnich Stanów Zjednoczonych. Pożary gaszono m.in. przy użyciu byłych samolotów wojskowych, w tym pięciu S-2, trzech BAE146, jednego DC-10 Air Tanker i jednego 747 Supertanker. Kalifornijska Gwardia Narodowa wysłała 700 żołnierzy, w tym 100 oficerów żandarmerii wojskowej. Całkowite opanowanie ognia zajęło 17 dni, głównie dzięki ulewnym deszczom, które zaczęły padać 21 listopada, pozwalając ekipom strażackim na skupienie się na poszukiwaniu ofiar.

Zdjęcie lotnicze samolotu gaśniczego 747 Supertanker w akcji

Wyzwania podczas Ewakuacji i Zwalczania Ognia

Ewakuacja od początku była niezwykle utrudniona. Paradise jest usytuowane na grzbiecie między dwoma kanionami, co utrudnia ucieczkę w przypadku katastrofy. Miasteczko nie posiadało wielu dróg wyjazdowych. Sznur samochodów i kamperów przemieszczał się wolniej niż ogień, a przerażeni kierowcy utykali w korkach, przewężeniach, a niektóre pojazdy zapaliły się lub zablokowały drogi z powodu braku paliwa.

W Paradise i Concow doszło do co najmniej 19 sytuacji, w których zerwane linie energetyczne lub zwalone płonące drzewa zablokowały drogi ewakuacyjne, osaczając mieszkańców i ratowników. Problemy z łącznością, spowodowane spaleniem nadajników sieci komórkowej, dodatkowo utrudniały pracę ratowników i koordynację działań.

Skutki i Bilans Strat

Camp Fire doszczętnie zniszczył około 85% zabudowy Paradise. Podsumowując, spłonęło 18 000 budynków, a pożar objął obszar 621 km². Początkowo trudno było określić rzeczywisty rozmiar strat i liczbę zaginionych ze względu na panujący chaos. Ostatecznie ustalono, że w pożarze zginęło 85 osób, a 30 000-40 000 osób straciło dach nad głową. Akcja poszukiwawczo-ratownicza była największą, jaką kiedykolwiek przeprowadzono w Kalifornii, a sprzątanie po pożarze obejmowało usunięcie 5 milionów ton materiałów.

Zdjęcie przedstawiające zniszczone miasto Paradise po przejściu Camp Fire

Lekcje i Prewencja

Analiza Camp Fire pozwoliła zidentyfikować kluczowe czynniki wpływające na straty: ukształtowanie terenu, silny wiatr katabatyczny i wyjątkowo sucha jesień, które złożyły się na ogólny spadek wilgotności. Już w 2005 roku Cal Fire wydał plan ochrony przeciwpożarowej, który ostrzegał, że Paradise jest zagrożone pożarem wywołanym ogniami lotnymi, podobnym do pożaru w Oakland w 1991 roku. Raport wskazywał, że największym ryzykiem jest ogień napędzany przez wschodni wiatr wiejący w dół górskich zboczy w stronę terenów zabudowanych.

Niestety, miasteczko Paradise ignorowało powtarzające się ostrzeżenia o ryzyku. Nie opracowano odpowiedniego planu ewakuacji całego obszaru w atmosferze paniki, a istniejący system ostrzegania mieszkańców (CodeRED) miał luki i był zależny od działającej sieci komórkowej, która szybko uległa awarii.

Infografika przedstawiająca czynniki ryzyka pożarowego w Kalifornii

Wzmocnienie Odporności Ogniowej i Odbudowa

Po tragedii specjaliści podkreślili, że aby uniknąć problemów z ewakuacją, należy większą wagę przykładać do projektów całych działek w kontekście ich zagospodarowania i otoczenia, a także zwiększać odporność ogniową materiałów konstrukcji. Od 2008 roku w zagrożonych regionach Kalifornii obowiązuje kodeks budowlany, wymagający m.in. pokrycia drewna środkiem ogniochronnym i stosowania niepalnych materiałów na dachy. Badania wykazały, że spośród domów na ścieżce pożaru, przetrwało 51% zbudowanych po 2008 roku, w porównaniu do zaledwie 18% tych sprzed tego okresu.

Miasteczko Paradise wciąż jest odbudowywane, choć wielu mieszkańców nie wróciło z powodu traumy. Pożar Camp Fire stał się bolesną lekcją na temat konieczności odpowiedniego przygotowania i zarządzania ryzykiem w obliczu rosnącego zagrożenia pożarami.

tags: #pozar #camp #fire