Pożar w Castoramie w Zielonej Górze: Przebieg, Skutki i Postępowanie Sądowe

W nocy z 26 na 27 kwietnia 2023 roku market budowlany Castorama w Zielonej Górze, zlokalizowany przy ul. Wojska Polskiego 19, stał się miejscem rozległego pożaru. To zdarzenie, które wybuchło tuż po godzinie 22:50, spowodowało znaczące straty materialne i wymagało wielogodzinnej akcji gaśniczej. Poniżej przedstawiono szczegóły tego zdarzenia, działania służb ratunkowych oraz późniejsze postępowanie sądowe.

Chronologia i przebieg pożaru

Zgłoszenie i początkowa faza akcji

Zgłoszenie o zadymieniu w okolicach Castoramy przy al. Wojska Polskiego w Zielonej Górze wpłynęło do Państwowej Straży Pożarnej w środę 26 kwietnia 2023 roku, przed godziną 23:00. Market był wówczas zamknięty dla klientów. Kiedy na miejsce dojechały pierwsze zastępy, nie było widać żywego ognia, ale ogromne kłęby czarnego dymu wydobywały się z podziemnego garażu marketu.

Widok na market Castorama z wydobywającym się dymem z podziemnego parkingu

Źródło i charakterystyka ognia

Pożar wybuchł w części podziemnej marketu, na poziomie garażowym, w północno-wschodniej części obiektu. Ogień objął składowane tam materiały sprzedażowe i budowlane. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że zapaliły się między innymi styropian i drewniane płotki, a także inne towary ciasno ułożone na dość dużej powierzchni. Początkowo trudno było dokładnie określić, jakie produkty się paliły.

Wyzwania akcji gaśniczej

Walka z żywiołem była niezwykle trudna, głównie z powodu gęstego zadymienia, wysokiej temperatury oraz sposobu składowania towarów. Arkadiusz Kaniak, rzecznik prasowy lubuskich strażaków, podkreślał, że panowały "niezwykle ciężkie warunki". Początkowo dym był tak gęsty, że strażacy mieli problemy z poruszaniem się po budynku i dotarciem do źródła ognia. To powodowało konieczność rotacji ratowników gaszących pożar, by nie narażać ich na niebezpieczeństwo.

Pożar Puszczy Solskiej - działania strażaków - 6.05.2026 r. - Biłgoraj

Siły i środki

Początkowo w akcji brało udział kilka zastępów straży pożarnej. Kiedy zadymienie rosło, na miejsce sukcesywnie kierowano kolejne wozy bojowe. W kulminacyjnym momencie w działaniach gaśniczych uczestniczyło łącznie ponad 30 zastępów straży pożarnej, w tym 22 zastępy PSP i OSP. Około godziny 8:15 w akcji uczestniczyły 24 jednostki straży pożarnej. Teren akcji został zabezpieczony, a strażacy z Zielonej Góry i okolic walczyli z pożarem przez całą noc.

Postępy i zakończenie akcji

Ostatecznie płomienie udało się opanować nad ranem, około godziny 6:30. Pożar nie rozprzestrzenił się na dalsze kondygnacje budynku ani na wyższy poziom obiektu. W pobliżu źródła pożaru nie było również zaparkowanych samochodów, co mogłoby pogorszyć sytuację. Około godziny 10:00 strażacy przekazali, że ogień został zupełnie ugaszony, a zadymienie było już niewielkie. Następnie trwało oddymianie obiektu i pomieszczeń objętych pożarem oraz wyciąganie tlącego się materiału.

Dopalająca się baza materiałowa musiała być usunięta ręcznie, ponieważ ciężki sprzęt nie był w stanie wjechać do parkingu podziemnego. Każdą paletę należało wywieźć na zewnątrz, otworzyć i przelać wodą, aby ugasić ewentualne źródła ognia. Działania porządkowe i wietrzenie całego obiektu trwały wiele godzin. Na chwilę obecną pożar jest zupełnie ugaszony - informował st. kpt. Arkadiusz Kaniak, oficer prasowy KM PSP w Zielonej Górze.

Skutki pożaru i straty

Poszkodowani

Na szczęście, w całym zdarzeniu początkowo nikt nie został ranny. Jednak podczas akcji jeden ze strażaków, który zatruł się dymem, został przewieziony do szpitala, co potwierdziło ryzyko działań ratowniczych.

Straty materialne

W związku z pożarem trzeba było liczyć się z dużymi stratami finansowymi. Straty wyceniono na około 20 milionów złotych. Ogień nie przedostał się na wyższe kondygnacje, ale gęsty dym mógł przedostać się do sklepu sportowego znajdującego się bezpośrednio nad miejscem pożaru, co również mogło generować straty.

Infografika przedstawiająca szacowane straty finansowe i obszar objęty pożarem

Zamknięcie i ponowne otwarcie marketu

Z uwagi na skalę pożaru i konieczność przeprowadzenia prac porządkowych oraz oceny bezpieczeństwa, market Castorama w Zielonej Górze był zamknięty od 26 kwietnia. Klienci musieli czekać niemal trzy tygodnie na ponowne otwarcie. Od piątku 12 maja Castorama w Zielonej Górze została ponownie otwarta i klienci mogą już robić tam zakupy stacjonarne.

Ustalenie przyczyn i postępowanie sądowe

Zatrzymanie podpalacza i zarzuty

Policja zatrzymała w sprawie 39-letniego mężczyznę, Tomasza B., który podpalił Castoramę w Zielonej Górze. Usłyszał on zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa pożaru i uszkodzenia mienia znacznej wartości, za co grozi kara do 10 lat więzienia.

Postępowanie prokuratorskie i opinia biegłych

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze poinformowała o zakończeniu sprawy podpalenia Castoramy. W toku postępowania prokurator powołał biegłych psychiatrów oraz psychologa. Ich ekspertyzy wykazały, że Tomasz B., podpalając magazyn w podziemnym parkingu Castoramy, nie był w stanie samodzielnie pokierować swoim zachowaniem. Stwierdzono, że jest osobą głęboko upośledzoną psychicznie.

Decyzja sądu

Na podstawie opinii biegłych oraz wniosku prokuratora o umorzenie postępowania, sąd podjął decyzję o umorzeniu postępowania karnego wobec Tomasza B. Postępowanie zostało warunkowo umorzone. Zamiast kary więzienia, Tomasz B. decyzją sądu trafił do zamkniętego szpitala psychiatrycznego.

tags: #pozar #castorama #zielona #gora