Pożar Schodów na Plażę (27 Kwietnia)
Pod koniec kwietnia w Chłapowie doszło do pożaru schodów prowadzących na plażę przy zejściu numer 14. Zdarzenie miało miejsce 27 kwietnia. Dym z płonących konstrukcji był widoczny z kilkunastu kilometrów, a w akcji gaśniczej brało udział 12 zastępów straży pożarnej. Burmistrz Władysławowa określił straty jako "ogromne", podkreślając jednak, że na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Przyczyną pożaru było prawdopodobnie podpalenie, a okoliczności zdarzenia wyjaśniają odpowiednie służby. Zejście na plażę, wybudowane w 2017 roku, było długo oczekiwaną inwestycją dla mieszkańców i turystów, której koszt wyniósł 900 tysięcy złotych. Urząd Gminy Władysławowo informuje, że mimo wstępnych prognoz o 12-miesięcznym terminie odbudowy, udało się tego dokonać w kilka miesięcy od zdarzenia, co jest kluczowe w kontekście zbliżającego się sezonu turystycznego.

Pożar Wiaty na Polu Kempingowym (2 Grudnia 2023)
W sobotę, 2 grudnia 2023 roku, około godziny 22:15, strażacy z Pucka i gminy Władysławowo zostali wezwani do pożaru w Chłapowie. Początkowo informowano o pożarze budynku przy ul. Żeromskiego, jednak na miejscu okazało się, że ogień objął wiatę na polu kempingowym. Wewnątrz wiaty znajdowały się dwa samochody osobowe, a obok lekko nadpalony został kamper.
Jak poinformował kpt. Krzysztof Minga, oficer prasowy KP PSP w Pucku, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Pożar szybko objął drewniany budynek i rozprzestrzenił się na sąsiadujące drzewa. Znajdujący się w garażu samochód spłonął doszczętnie, a przyczepa kempingowa zaparkowana obok została uszkodzona. Ogień bezpośrednio zagrażał budynkowi recepcji oraz innym obiektom na polu kempingowym.
Dzięki błyskawicznej reakcji strażaków z OSP Chłapowo, wspieranych przez jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej we Władysławowie, JRG Puck, OSP Jastrzębia Góra i OSP Karwia, sytuację udało się szybko opanować. Teren powiatu puckiego zabezpieczał zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w Starzynie. Dogaszanie pogorzeliska i szacowanie strat trwało jeszcze o godzinie 23:30.

Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej
Pożar Poddasza Pensjonatu (Sylwester 2018/2019)
W nocy z 31 grudnia 2018 roku na 1 stycznia 2019 roku w Chłapowie doszło do pożaru poddasza pensjonatu. W akcji gaśniczej, trwającej od północy do godziny 5 rano, brało udział kilka zastępów straży pożarnej, w tym OSP Jastrzębia Góra, OSP Chłapowo, Ochotnicza Straż Pożarna we Władysławowie, OSP Gnieżdżewo, OSP Karwia oraz cztery zastępy z JRG Puck. Rejon powiatu zabezpieczał zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w Starzynie. Na szczęście, w wyniku zdarzenia nie było osób poszkodowanych, trwało natomiast liczenie strat.
Przebieg Akcji Gaśniczej i Utrudnienia
Działania ratowniczo-gaśnicze skupiały się na zlokalizowaniu źródła ognia od wewnątrz budynku. Do środka wprowadzono dwie roty ratowników wyposażonych w aparaty ochrony układu oddechowego, linie gaśnicze i kamerę termowizyjną. Akcję utrudniały panujące warunki: silny wiatr na zewnątrz, a także ekstremalnie wysoka temperatura (sięgająca około 1000 stopni Celsjusza) oraz silne zadymienie wewnątrz obiektu.

Odpowiedź OSP na Zarzuty i Trudności
Przedstawiciele straży pożarnej odnieśli się do pojawiających się po akcji oskarżeń i nieprawdziwych informacji dotyczących prowadzonych działań. Oto kluczowe wyjaśnienia:
Czas dojazdu
Strażacy zostali zadysponowani do zdarzenia o godzinie 00:12, wyjazd z garażu nastąpił o 00:14, a dojazd na miejsce akcji zajął kolejne 2 minuty, czyli o 00:16 byli na miejscu. Oznacza to, że od momentu załączenia syreny do dotarcia na miejsce akcji upłynęły zaledwie 4 minuty. Podkreślono, że jest to bardzo dobry wynik, zwłaszcza w Sylwestra, kiedy strażacy ochotnicy również mają swoje plany rodzinne, a jednostki OSP nie posiadają stałych obsad na etacie.
Brak wody
Zarzuty o przybycie bez wody zostały stanowczo zdementowane. Stwierdzono, że nie ma możliwości, aby samochód bojowy w ciągłej gotowości nie posiadał wody; woda jest zawsze zatankowana do pełna.
Dostępność hydrantów i ich sprawność
Odnośnie zarzutów o brak wiedzy na temat lokalizacji hydrantów, strażacy wyjaśnili, że posiadają specjalne aplikacje w samochodach, które dokładnie pokazują ich położenie. Problem nie leżał w braku wiedzy, lecz w sprawności hydrantów - choć woda w nich była, ciśnienie było na tyle niskie, że nie pozwalało na zatankowanie żadnego wozu. Podkreślono również, że „odnalezienie klucza do hydrantu” nie jest sukcesem, ponieważ każdy strażak wie, gdzie znajduje się sprzęt w jego samochodzie, lecz znajomość rozmieszczenia sprzętu w wozie innej jednostki jest już trudniejsza.
Wrogie nastawienie świadków
Dużym utrudnieniem w prowadzeniu działań było również wrogie nastawienie ludzi obecnych na miejscu zdarzenia. Wywierali oni presję i kierowali groźby w stronę strażaków, a także, mimo wydawanych poleceń o opuszczeniu terenu akcji, wciąż na niego powracali, co prowadziło do kłótni i zabierało cenne minuty. Strażacy zaznaczyli, że choć brali udział w wielu akcjach, z takim zachowaniem ludzi spotkali się po raz pierwszy, co wywołało u nich duże przykrości.