Marsz Niepodległości: spalenie flagi Unii Europejskiej i jego konsekwencje

Wydarzenia z Marszu Niepodległości z 2018 roku, a konkretnie spalenie flagi Unii Europejskiej, znalazły swój finał w sądzie. Policja wyznaczyła nagrodę za wskazanie osoby odpowiedzialnej za ten czyn. Do winy przyznał się Ziemowit P., szef Młodzieży Wszechpolskiej, która współorganizowała zgromadzenie. Sąd uznał go za winnego stworzenia zagrożenia dla otoczenia i skazał na 400 zł grzywny.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał Ziemowita P. za winnego tego, że w dniu 11 listopada 2018 roku, w Warszawie, uczestnicząc w Marszu Niepodległości, nieostrożnie obchodził się z ogniem. Podpalenie i trzymanie płonącej flagi Unii Europejskiej w niewielkiej odległości od innych uczestników zgromadzenia stanowiło naruszenie przepisów.

Ziemowit P. nie ukrywał swojego udziału w zdarzeniu. Po Marszu w 2018 roku publicznie chwalił się spaleniem flagi. To na jego prośbę działacze Młodzieży Wszechpolskiej zgłosili go policji, domagając się wypłaty nagrody wyznaczonej za wskazanie sprawcy podpalenia. Za popełnienie wykroczenia z art. 82 § 5 Kodeksu wykroczeń groziła mu kara aresztu, grzywny lub nagany. Ostatecznie sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 400 zł oraz nakazał zapłatę 110 zł kosztów sądowych.

Kontekst prawny i przebieg zdarzeń

Kodeks wykroczeń a nieostrożne obchodzenie się z ogniem

Artykuł 82 Kodeksu wykroczeń reguluje kwestie związane ze sprowadzeniem niebezpieczeństwa pożaru. Paragraf 5 tego artykułu stanowi, że osoba, która w inny sposób nieostrożnie obchodzi się z ogniem, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.

Przebieg wydarzeń podczas Marszu Niepodległości w 2018 roku

11 listopada 2018 roku, w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, przez centrum Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Obok oficjalnej manifestacji z udziałem najwyższych władz, odbył się również marsz zorganizowany przez środowiska narodowe. Podczas tego drugiego zgromadzenia policja, według relacji, bezczynnie przyglądała się odpalaniu tysięcy rac przez uczestników. Nie zareagowała również, gdy w tłumie, w okolicach Mostu Poniatowskiego, kilka osób podpaliło flagę Unii Europejskiej. Dopiero po zakończeniu marszu służby podjęły działania w celu ustalenia sprawców naruszeń prawa. Komendant Stołeczny Policji wyznaczył nagrodę w wysokości 5 tys. zł za wskazanie osoby odpowiedzialnej za spalenie flagi UE.

Zdjęcie przedstawiające płonącą flagę UE podczas Marszu Niepodległości

Wszechpolacy, w tym rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej Mateusz Marzoch, zgłosili się po nagrodę, wskazując na Ziemowita P. jako sprawcę. Marzoch zaznaczył, że pieniądze z nagrody mają zostać przekazane na rzecz Stowarzyszenia Młodzież Wszechpolska. Okazało się, że flaga UE została celowo przywieziona na marsz w celu jej publicznego spalenia, co miało być wyrazem sprzeciwu wobec polityki Brukseli.

Mateusz Marzoch, który pełnił również funkcję szefa Straży Marszu Niepodległości, przekonywał, że formalnie nie istnieje coś takiego jak flaga UE, a jej spalenie nie jest łamaniem prawa. Podkreślił jednak, że samo podpalenie w tłumie było skrajnie nieodpowiedzialne i mogło doprowadzić do tragedii w przypadku wywołania paniki.

Początkowo, na podstawie komunikatu policji, sprawca podpalenia mógł usłyszeć zarzut naruszenia art. 164 Kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, za co grozi od pół roku do ośmiu lat więzienia. Jednakże, mimo wielomiesięcznych starań, funkcjonariuszom nie udało się ustalić tożsamości pozostałych osób, które brały udział w spaleniu flagi. Ziemowit P. ostatecznie został obwiniony jedynie o wykroczenie z art. 82 kw, a nie o przestępstwo.

Wyrok skazujący go na karę grzywny w wysokości 400 zł uprawomocnił się w lipcu 2019 roku. Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że nagroda za wskazanie sprawcy spalenia flagi UE nie została wypłacona, ponieważ ustalenia dotyczące podejrzanego należały do kompetencji policjantów.

Powtórzenie incydentu w 2019 roku i reakcje organizatorów

Podczas Marszu Niepodległości w 2019 roku, podobnie jak w roku poprzednim, Młodzież Wszechpolska ponownie współorganizowała zgromadzenie. W tym dniu również doszło do spalenia flagi UE. Portal narodowcy.net relacjonował, że działacze MW spalili flagi LGBT oraz flagę Unii Europejskiej, czemu towarzyszyły okrzyki ze strony innych narodowców.

Zdjęcie Ziemowita P. stojącego nad płonącą flagą UE podczas Marszu Niepodległości w 2019 roku

Organizatorzy Marszu Niepodległości od lat są krytykowani za przyzwalanie na używanie rac i materiałów pirotechnicznych w tłumie, co stanowi naruszenie przepisów i zasad bezpieczeństwa. W 2018 roku organizatorzy nie tylko nie zapobiegali używaniu rac, ale wręcz zachęcali do tego uczestników, chwaląc się w mediach społecznościowych zdjęciami "płonącego" tłumu.

Krzysztof Bosak, komentując sprawę spalenia flagi UE w 2018 roku, stwierdził na platformie X (dawniej Twitter), że nie jest to przestępstwo i kwestionował zasadność marnowania pieniędzy podatnika na dochodzenie w tej sprawie. Na komentarz sugerujący jego przesłuchanie, odpowiedział enigmatycznie: "To nie ja, ale blisko, blisko… Będą z tej sprawy niezłe jaja, zobaczycie!".

Policjanci zaangażowani w zabezpieczanie zgromadzeń publicznych w stolicy przyznawali, że obawiają się, iż płonące race mogą doprowadzić do pożaru i paniki wśród uczestników, zwłaszcza w miejscach takich jak Most Poniatowskiego, który mógłby stać się śmiertelną pułapką. Według ich relacji, władze policji przyjęły strategię nieinterweniowania w trakcie zgromadzenia, aby nie prowokować narodowców i kibiców.

Kabaret "Pożar w Burdelu" i jego twórczość

W kontekście wydarzeń z Marszu Niepodległości, warto wspomnieć o kabarecie Pożar w Burdelu, który w swojej twórczości często porusza tematykę społeczną i polityczną, nierzadko w sposób ironiczny i prowokacyjny. Kabaret, założony w 2012 roku przez reżysera Michała Walczaka i historyka Macieja Łubieńskiego, słynie z szybkiego tempa pracy i reagowania na bieżące wydarzenia.

Pożar w Burdelu tworzy spektakle, które są obrazami życia Warszawy i Polski, komentując współczesne wydarzenia polityczne i kulturalne z absurdalnym humorem, wulgarnością zmieszaną z lirycyzmem. W ich repertuarze znajdują się m.in. spektakle takie jak "Fabryka Patriotów", "Dziewczyny z Marszu Niepodległości" czy "Śmierć wrogiem ojczyzny". Artyści często poruszają tematykę narodową, patriotyzmu, a także kwestie związane z Unią Europejską.

Kabaret, w skład którego wchodzą profesjonalni aktorzy i muzycy, często wykorzystuje elementy burleski i iluzji. W swoich spektaklach poruszają tematy takie jak nacjonalizm, historia Polski, relacje społeczne czy polityka. Ich twórczość, choć często kontrowersyjna, stanowi ważny komentarz do polskiej rzeczywistości.

W kontekście spalenia flagi UE, twórczość Pożaru w Burdelu może być postrzegana jako forma artystycznego komentarza do nastrojów społecznych i politycznych w Polsce, a także do sposobów, w jakie te nastroje są wyrażane publicznie.

tags: #kobiety #z #marszu #niepodleglosci #pozar #w