Wprowadzenie i skala katastrofy
W lutym 2021 roku, w Krakowie, miał miejsce tragiczny pożar Archiwum Urzędu Miasta Krakowa, zlokalizowanego w specjalistycznym, nowoczesnym budynku przy ul. Na Załęczu 2. To zdarzenie, które rozpoczęło się 6 lutego, doprowadziło do bezpowrotnej utraty ogromnej części miejskiej dokumentacji.
Ponad 100 godzin akcji gaśniczej, kilkuset strażaków biorących w niej udział i 20 kilometrów spalonych dokumentów - to podsumowanie pożaru, który wybuchł szóstego lutego w archiwum UMK. W wyniku pożaru zniszczeniu uległo szacunkowo 150-200 milionów dokumentów, co stanowiło około 95-98% całego zasobu. Gdyby zniszczone akta ustawić obok siebie, ciągnęłyby się przez 20 kilometrów. Pożar archiwum miasta Krakowa był jedną z najcięższych i najniebezpieczniejszych akcji gaśniczych ostatnich lat dla krakowskich służb.

Przebieg akcji gaśniczej
Z relacji świadka wynika, że około godziny 20:05 w pomieszczeniu technicznym usłyszał alarm uruchomionej czujki przeciwpożarowej. Następnie uruchomiły się kolejno alarmy dla innych czujek umieszczonych w halach archiwum - informuje rzecznik prasowy PPO Janusz Hnatko. Świadek po otwarciu jednych z pierwszych drzwi wejściowych do magazynu zauważył dym nie tylko uniemożliwiający wejście do środka pomieszczenia, ale i ograniczający widoczność. Zgłoszenie o zdarzeniu, dzięki pożarowemu monitoringowi, trafiło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego krakowskiego PSP około godziny 20:20. Po kilkunastu minutach od tego momentu na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy staży pożarnej.
Trudności i metody gaszenia
Akcja gaśnicza była wyjątkowo trudna ze względu na:
- Charakter architektoniczny budynku: układ konstrukcyjny, brak okien i wąskie korytarze, spora ilość materiałów łatwopalnych.
- Panujące warunki atmosferyczne.
Ogień objął całą kubaturę dwóch hal, w których przechowywano archiwalia, a nowoczesne zabezpieczenia techniczne okazały się niewystarczające. W trakcie prowadzenia akcji ratowniczej zaszła konieczność wyburzenia części ścian archiwum. W odpowiedzi na pytania internautów o zastosowanie metody próżniowej i odcięcia dopływu tlenu, mł. bryg. Sebastian Woźniak, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, wyjaśnił, że opinie te nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Jedną z metod, która ogranicza dopływ powietrza, było zastosowanie środka pianotwórczego, którym wypełniono hale, niestety to nie przyniosło zamierzonego rezultatu.
Ogień udało się opanować z pomocą kilku ton proszku gaśniczego dopiero w czwartej dobie, a do wnętrza hal za pomocą specjalnych rękawów wprowadzono lekką pianę, która wypełniła parter budynku. W nocy do wnętrza hali wprowadzono wentylator oddymiający, który jednocześnie podawał mgłę wodną, co spowodowało częściowe usunięcie gazów pożarowych. Wykonano także otwory rewizyjno-gaśnicze, dzięki którym obniżono temperaturę spalania, usunięto gazy pożarowe ze środka i umożliwiono dotarcie do palących się materiałów.

Zakończenie akcji
Pożar został opanowany 10 lutego 2021 roku, po czym przystąpiono do dogaszania pogorzeliska. Akcję gaśniczą uznano za zakończoną 16 lutego 2021 roku (lub 17 lutego). W sumie z żywiołem walczyło 689 strażaków przez blisko 112 godzin. Zużyto 60 tys. metrów sześciennych wody, 2 tys. litrów środka gaśniczego i 4 tony proszku gaśniczego.
Charakterystyka Archiwum i jego zabezpieczenia
Archiwum UMK to kompleks budynków dzielący się na część administracyjną oraz trzy dwukondygnacyjne hale. Dwie hale archiwum UMK oddano do użytku w 2018 roku, natomiast ostatniej nie oddano jeszcze do użytku. Pozwolenie w tej sprawie wydał Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Budynek miał wszelkie odbiory, został wykonany zgodnie z projektem i otrzymał stosowne pozwolenia. Jeden z najnowocześniejszych zespołów architektonicznych tego typu w Polsce miał docelowo pomieścić 35 tys. metrów bieżących papierowych dokumentów.
Systemy zabezpieczeń
Archiwum wyposażono w szereg instalacji przeciwpożarowych:
- Instalacja SAP (System Alarmowania Pożarowego)
- Instalacja UTA (monitorowanie systemu sygnalizacji pożaru za pomocą zamontowanych w budynku urządzeń z Komendą Miejską PSP w Krakowie)
- Instalacja hydrantowa
- Gaśnice
- Stałe Urządzenia Gaśnicze (SUG) - według Biura Prasowego UMK, brak wymaganej ilości wody dla celów przeciwpożarowych miały zastąpić zraszacze żelowo-proszkowe.
Urząd Miasta zapewniał, że budynek przechodził coroczne przeglądy gwarancyjne. Ostatnie skontrolowanie i konserwacja instalacji SUG miała miejsce 21 stycznia 2021 roku (ten typ przeglądu wykonuje się cztery razy w ciągu roku). Instalację SAP oraz hydrantową wraz z podręcznym sprzętem gaśniczym sprawdzono w grudniu 2020 roku, a UTA w maju 2020 roku.

Zawartość Archiwum i zniszczenia
Archiwum Miasta Krakowa nie miało charakteru archiwum państwowego, a jedynie archiwum zakładowego Urzędu Miasta Krakowa. Trafiały tam dokumenty w sprawach, które były już zamknięte, prawomocnie zakończone. W budynku znajdowała się tylko dokumentacja archiwalna obejmująca 40 komórek organizacyjnych urzędu oraz 72 już zlikwidowanych jednostek miejskich. Nie było tam dokumentacji aktualnie działających miejskich jednostek organizacyjnych, ani dokumentów spraw bieżących (nie było części akt z 2018 r. i w całości z lat 2019-2021).
Rodzaje przechowywanych dokumentów
W zbiorach archiwum znajdowały się:
- Domowe Księgi Meldunkowe (z wpisami do połowy lat 60.)
- Karty Rejestru Mieszkańców (wydane do 1975 r.)
- Kartoteka ewidencyjno-dowodowa osób, którym wydano dowody w latach 1952-1975 oraz koperty dowodów osobistych osób zmarłych wydanych od roku 1975.
- Dokumentacja funkcjonującej w latach 1945-1957 Miejskiej Rady Narodowej Miasta Krakowa, Prezydium Rady Narodowej Krakowa z lat 1954-1975, Rady Narodowej Krakowa z lat 1957-1990 oraz Urzędu Miasta Krakowa od 1974 r.
- Akta osobowe byłych pracowników ratusza, dawne druki meldunkowe.
- Dokumentacja siedmiu publicznych zakładów opieki zdrowotnej.
- Akta dotyczące krakowskich nieruchomości.
- Wśród dokumentów były m.in. dowody osobiste Marka Grechuty, Wisławy Szymborskiej czy Stanisława Lema.
Większość zasobu, około 65% dokumentów, stanowiły dokumenty kategorii B, czyli przechowywane określony czas, a następnie niszczone. Reszta to zbiory dotyczące najcenniejszej kategorii A (tzw. wieczne) i B50 - przechowywane 50 lat.
Brak digitalizacji i możliwości odtworzenia
Żaden ze spalonych dokumentów nie był zdigitalizowany, aczkolwiek w części wywiadów medialnych urzędnicy, w tym Prezydent Miasta Krakowa Jacek Majchrowski, sugerowali, że częściowa digitalizacja miała miejsce. Jednak Urząd Miasta Krakowa nie miał obowiązku digitalizowania dokumentów i jej nie wykonywał. Istnieje spis elektroniczny tematów, które znajdowały się w archiwum, co umożliwia odtworzenie rejestrów prowadzonych spraw, zwłaszcza tych nowszych. Problemem mogą być dokumenty starsze, które nie miały kopii. Sporo jednak dokumentów posiadało kopie, ponieważ figurują one w innych instytucjach. Odtworzenie części dokumentów jest także możliwe w ramach wymiany korespondencji z szeregiem instytucji, m.in. z sądami i ministerstwami.

Śledztwo prokuratorskie i jego wyniki
Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta wszczęła śledztwo już 9 lutego 2021 roku, w sprawie umyślnego spowodowania pożaru wielkich rozmiarów, który doprowadził do powstania strat praktycznie niemożliwych do oszacowania. Prokurator przybył na miejsce zdarzenia już podczas przeprowadzania akcji gaśniczej, ale ze względu na nią dotychczas dokonano jedynie cząstkowych oględzin terenu. Według śledczych przyczyną pożaru mógł być błąd urządzeń, błąd człowieka lub celowe podpalanie. Wśród przesłuchiwanych znalazły się osoby odpowiadające za sprawdzanie instalacji przeciwpożarowych oraz elektrycznych.
Postawione zarzuty i procesy sądowe
W styczniu 2024 roku w związku z pożarem zarzuty postawiono siedmiu osobom: dwóm pracownikom Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, strażakowi, kierownikowi budowy, inspektorowi nadzoru, kierownikowi robót elektrycznych oraz rzeczoznawcy ds. ochrony przeciwpożarowej. Zarzuty te związane są z przebiegiem procesu inwestorskiego budowy archiwum oraz jego oddaniem do użytkowania i dotyczą lat 2017 i 2018. Żadna z osób nie przyznała się do winy.
W listopadzie 2023 r. akt oskarżenia przeciwko rzeczoznawcy ds. ochrony przeciwpożarowej Andrzejowi H. został skierowany do sądu. Kwestią sporną przed sądem był obowiązek przygotowania scenariusza pożarowego w świetle obowiązujących wtedy przepisów, na taką konieczność wskazywała prokuratura. W kwietniu 2025 r. krakowski sąd rejonowy skazał rzeczoznawcę za poświadczenie nieprawdy na etapie dokumentacji budowy miejskiego archiwum w 2017 r. Sąd Okręgowy w Krakowie w rozprawie odwoławczej utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji, skazując Andrzeja H. na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 3 tys. zł grzywny. Sąd zaznaczył, że nie zajmował się pytaniem, czy scenariusz pożarowy zapobiegłby powstaniu pożaru, ale wskazał na szereg innych nieprawidłowości, które nastąpiły na kolejnych etapach inwestycji, w tym montaż innych urządzeń do gaszenia pożaru niż uzgadniał oskarżony rzeczoznawca.
Prokuratura Okręgowa w Krakowie nadal prowadzi śledztwo w sprawie przyczyn pożaru. Miasto Kraków występuje w postępowaniu w charakterze poszkodowanego i w pełni współpracuje z organami ścigania. Do dziś Urząd Miasta Krakowa nie otrzymał z prokuratury żadnej informacji, która odnosiłaby się do przyczyn czy też samego przebiegu pożaru.
Ekspertyza dotycząca wydobycia dokumentów i rozbiórki hal archiwum
Kontrowersje i zaniedbania w procesie inwestycyjnym
Analiza dokumentów związanych z procesem inwestycyjnym i bezpieczeństwem przeciwpożarowym archiwum ujawniła szereg kontrowersji, które mogły przyczynić się do tak tragicznych skutków pożaru.
Zbagatelizowane ostrzeżenia i zmiany w projekcie
Pierwotny projekt zakładał umieszczenie w budynku archiwum mniejszej liczby regałów z dokumentami, niż ostatecznie zostało zamontowanych. W praktyce powstało tzw. magazynowanie zwarte. Przedstawiciele jednej z firm, w dokumentacji przetargowej, zwrócili uwagę urzędnikom, że jeśli dojdzie do wybuchu pożaru, to instalacja przeciwpożarowa może okazać się nieskuteczna. W piśmie napisano także, że przechowywanie dokumentów w zaproponowany przez urzędników sposób może skutkować opóźnieniem w wykryciu ognia oraz utrudnieniem w jego gaszeniu. Ostrzeżenie to zostało zbagatelizowane przez urzędników.
W lutym 2018 r. Zarząd Inwestycji Miejskich w Krakowie ogłosił przetarg na zakup regałów do nowego archiwum. Zgodnie z pierwotnym projektem architektonicznym meble powinny mieć 225 centymetrów wysokości oraz ręczny napęd. Dodatkowo regały względem ciągów komunikacyjnych miały być ustawione prostopadle, a pomiędzy nimi miała być zachowana przestrzeń. Wytyczne te zostały opracowane na podstawie dokumentu Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych. Urzędnicy jednak chcieli, aby regały zajmowały jak najwięcej miejsca i sięgały praktycznie pod sam sufit, dlatego ważnym elementem przetargu było dostarczenie jak największej liczby półek. Pierwotnie nie przewidywano montażu regałów z napędem elektrycznym, jednak ostatecznie znalazły się one w archiwum.
Wstępnie zakładano, że w dwóch halach archiwum będzie znajdować się około 19 tys. metrów bieżących półek z aktami. Tymczasem w momencie wybuchu pożaru liczba ta miała przekraczać 20 tys. metrów bieżących dokumentów. Co więcej, w archiwum zamontowano taką liczbę regałów, która pozwalała na przechowywanie ponad 23 tys. metrów bieżących akt.
Niewystarczające zabezpieczenia wodne i lokalizacja
W październiku 2016 r. projektanci, po konsultacji z urzędnikami, musieli wystąpić do Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie z prośbą o tzw. rozwiązanie zamienne. Powodem było to, że znajdujące się w sąsiedztwie hydranty nie spełniały określonych norm, chodziło o mniejszą wydajność wody od minimalnych wymogów, co w praktyce oznaczało, że podczas wybuchu pożaru strażacy mieliby problem z wodą potrzebną do gaszenia. W lutym 2017 r. straż pożarna wydała zgodę na rozwiązanie zamienne.
Kolejną kontrowersją jest lokalizacja archiwum. Teren, na którym znajduje się budynek (ul. Na Załęczu 2), jest terenem zalewowym (został zalany podczas powodzi w 2010 r.). Zgodnie z wytycznymi Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych budynki archiwów nie powinny powstawać w takich miejscach.
Działania po pożarze i przyszłość archiwum
Ciężko stwierdzić, ile czasu potrwa postępowanie, tym bardziej że budynek grozi zawaleniem. Dalsze losy hal nr 1 i 2 będą przedmiotem rozstrzygnięć Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB).
Ratowanie i zabezpieczanie archiwaliów
Prezydent Majchrowski powołał specjalną komisję ds. ratowania archiwaliów, w skład której weszli miejscy archiwiści, przedstawiciel Archiwum Narodowego w Krakowie, policji i prokuratury. Trzy pojemniki z zebranymi podczas akcji gaśniczej dokumentami trafiły do Archiwum Narodowego w Krakowie. Dokumenty te są przemoczone, zbrylone i opalone, a w momencie przekazania znajdowały się w zamrażarkach pracowni konserwacji.
Od 12 kwietnia do 5 sierpnia 2021 r. trwała akcja wydobywania dokumentów. Na miejscu były one segregowane według możliwości ich ratowania i poddawania procesom zabezpieczającym. Wszystkie czynności wykonywano pod nadzorem ekspertów - archiwistów Archiwum Narodowego i konserwatorów akt. W trakcie akcji ratowniczej wydobyto i zabezpieczono około 877 metrów akt.
18 sierpnia 2021 r. około 28 metrów dokumentacji zamrożonej przekazano do próbnego suszenia przy wykorzystaniu procesu liofilizacji i dezynfekcji poprzez fumigację akt do Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W grudniu 2021 r. do Krakowa wróciło około 28 metrów akt z Torunia, które są obecnie przechowywane w tymczasowych magazynach przy ul. Dobrego Pasterza, przechodząc niezbędną kwarantannę po przeprowadzonej dezynfekcji. Rozpoczęły się także prace zmierzające do uporządkowania i zinwentaryzowania osuszonych i zdezynfekowanych akt. Zwrot dokumentów przekazanych firmie Belfor planowany jest na koniec I kwartału 2022 r.

Rozbiórka, odbudowa i finansowanie
30 marca 2021 r. Urząd Miasta Krakowa otrzymał ekspertyzę techniczną, dotyczącą sposobów zabezpieczenia i usuwania skutków katastrofy budowlanej wywołanej pożarem, wykonaną przez specjalistów z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej. 12 kwietnia 2021 r. rozpoczęły się prace rozbiórkowe elementów konstrukcyjnych hali nr 2 archiwum - najbardziej uszkodzonej w wyniku pożaru. Prace zakończyły się w połowie sierpnia, pozostawiono jedynie fundamenty. Hale, w których trwał pożar, zostały w ciągu kilku miesięcy rozebrane.
Miasto podejmuje działania, aby odbudować zniszczone hale. W pierwszej kolejności nastąpi przywrócenie funkcjonalności budynku administracyjnego i hali nr 3. Działania te prowadzi Zarząd Inwestycji Miejskich. Urzędnicy planują odbudować dwie spalone hale miejskiego archiwum przy ul. Na Załęczu 2. Krakowscy urzędnicy tymczasem chcą niebawem dopuścić do użytku trzecią halę miejskiego archiwum, a prace nad dokumentacją projektową mają rozpocząć się w drugim kwartale.
Budynek archiwum był ubezpieczony na kwotę 12 milionów złotych. Biuro Prasowe UMK przekonuje, że ubezpieczyciel jest zobowiązany wypłacić środki niezależnie od wyniku śledztwa. Do tej pory miasto otrzymało od ubezpieczyciela 9,3 mln zł.
Pytania radnych i ochrona danych
Radni, tacy jak Łukasz Gibała i Michał Drewnicki, zwrócili się z interpelacjami do prezydenta Majchrowskiego. Radny Gibała pytał o to, dlaczego prezydent zgodził się na odstępstwa w ochronie przeciwpożarowej przy pozwoleniu na budowę archiwum oraz ile innych miejskich budynków ma podobne rozwiązania zastępcze. Radny Drewnicki wskazał, że utrata danych osobowych stanowi naruszenie ochrony tychże danych, bowiem mogły one dotyczyć bezpośrednio indywidualnych i niezwykle ważnych dla mieszkańców spraw. Choć Jacek Majchrowski podkreślił, że Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych został zgodnie z przepisami poinformowany o całej sytuacji, Drewnicki zadał pytania dotyczące umów cywilnoprawnych, dokumentów z postępowań przetargowych i reprywatyzacji, a także bezpieczeństwa pozostałych akt krakowian rozlokowanych w innych miejscach.
Aktualnie teren pogorzeliska zabezpieczają funkcjonariusze policji oraz pracownicy firmy ochroniarskiej wynajętej przez Urząd Miasta (ok. 7 pracowników w systemie ciągłym na dobę do 30.06.2022 r.).