W poniedziałek, 24 czerwca, około godziny 14:00, w miejscowości Gozdowo pod Sierpcem (województwo mazowieckie) wybuchł pożar w prywatnym magazynie zboża przy ulicy Płockiej. Ogień, który objął cały budynek, spowodował znaczące zniszczenia.

Przebieg pożaru i zniszczenia
Zgłoszenie o pożarze magazynu zboża wpłynęło w poniedziałek. Ogień jako pierwszy zauważył operator ładowarki pracujący w magazynie. Po przybyciu na miejsce pierwszego zastępu strażaków, pożar obejmował już praktycznie cały budynek.
Magazyn był obiektem murowanym, parterowym, o wymiarach 75 metrów na 25 metrów, z drewnianą konstrukcją dachu krytego blachą. W wyniku działania ognia dach budynku zawalił się niemal całkowicie. Spowodowało to całkowite zniszczenie wnętrza magazynu. Wewnątrz magazynu znajdowało się około 500 ton ziarna zboża oraz ładowarka, która także uległa spaleniu. Wszystko uległo spaleniu.
Wstępne szacunki wskazują na straty materialne w wysokości setek tysięcy złotych.
Akcja gaśnicza i zabezpieczenie terenu
Do akcji gaszenia ognia skierowano łącznie ponad 100 strażaków. Na miejscu pracowały 22 zastępy straży pożarnej, w tym jednostki państwowej i ochotniczej straży pożarnej, a także specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Płocka. Strażacy przez wiele godzin walczyli z żywiołem, starając się opanować płomienie i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia. Prawie do północy trwało dogaszanie pożaru, a dogaszanie zarzewi ognia realizowano z użyciem ciężkiego sprzętu.
Część działań strażaków polegała również na zabezpieczeniu zbiorników z paliwem i gazem LPG oraz domu mieszkalnego znajdującego się w pobliżu płonącego magazynu. Służby pracują nad zabezpieczeniem terenu pogorzeliska.

Bezpieczeństwo mieszkańców i pomiary jakości powietrza
W trakcie pożaru słup dymu był widoczny z odległości kilku kilometrów. W związku z tym, strażacy apelowali do mieszkańców o zamknięcie okien. Zadaniem specjalistycznej grupy było również dokonanie pomiarów przemieszczającej się chmury w kierunku Płocka oraz Sierpca. Jak poinformował brygadier Waldemar Goczyński, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sierpcu, badania nie wykazały niczego niebezpiecznego w powietrzu, a dym nie stanowił zagrożenia dla mieszkańców.
Tak zaczął się pożar hali magazynowej pod Poznaniem. Nagranie z monitoringu
Skutki zdarzenia i ustalenie przyczyn
Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał i nie ma zgłoszeń o poszkodowanych. Nie wiadomo jeszcze, jak wielkie będą ostateczne straty materialne. Przyczyny pożaru na razie nie są znane, jednak odpowiednie służby przystąpiły do ich ustalenia po zakończeniu akcji gaśniczej.