Pierwszy odcinek serialu obyczajowego „Artyści”, stworzonego przez głośny duet teatralny, rozpoczyna się od dramatycznych wydarzeń. Stary dyrektor teatru się powiesił. Aktorka w środku przedstawienia dostrzega trupa wysoko nad sceną, co wywołuje pisk, rwetes i opuszczenie kurtyny. Premiera serialu miała miejsce w piątek 2 września.

Nowy Kierownik i Styl Produkcji
Do fikcyjnego Teatru Popularnego przybywa nowy szef - reżyser z prowincji, Marcin Konieczny, w roli głównej grany przez Marcina Czarnika. Serial wyróżnia się chłodnymi, dopracowanymi kadrami Bartosza Nalazka, co sprawia, że żaden z dotychczasowych seriali TVP nie był tak nakręcony. Specyficzny posmak nowej produkcji nadaje także rytm dialogów Pawła Demirskiego.
Twórcy - Monika Strzępka i Paweł Demirski - zaprosili na plan „swoich” aktorów z teatrów Wałbrzycha, Wrocławia czy Krakowa. W obsadzie znaleźli się m.in.:
- Andrzej Kłak jako zakręcony reżyser eksperymentator (postać inspirowana Krzysztofem Garbaczewskim)
- Adam Cywka jako menedżer neoliberał
- Marcin Pempuś jako uchodźca prowadzący knajpę w teatrze
- Marta Ojrzyńska jako pretensjonalna aktorka przybywająca na gościnne występy
Na ekranie pojawiają się również takie postacie jak Ewa Dałkowska (sprzątaczka-medium), Maria Maj (bufetowa), Jan Klata (ochroniarz), Andrzej Seweryn (strażak) czy Jerzy Trela.
Realizacja i Środowisko Teatralne
Serial o pracy w teatrze kręcono we wnętrzach Huty im. Sendzimira w Krakowie oraz Pałacu Kultury w Warszawie. Przestrzenie biurowe i sale prób są ukazane jako ponure i przytłaczające, a mieszkania - ciasne i zwyczajne, co stanowi odejście od typowego wizerunku „z telewizji”. Serial zamówił Jerzy Kapuściński, ostatni przed „PiS-owską zmianą” szef Dwójki, wcześniej producent m.in. „Rewersu” i „Jesteś Bogiem”.
Paweł Demirski, komentując serial, stwierdził, że niewiele scen „Artystów” dzieje się na próbach. Twórcy przewidywali krytykę, że serial nie urefleksyjnia dostatecznie pracy w teatrze, skupiając się bardziej na emocjach i relacjach. Monika Strzępka podkreślała, że Paweł bardzo zwracał uwagę, aby scenariusz nie był hermetyczny ani środowiskowy. Twórcy przez dwa lata oglądali seriale z całego świata, ucząc się, co działa, a co nie, co miało przyczynić się do potencjalnej popularności „Artystów”.
Inspiracje i Tematyka Społeczna
Paweł Demirski przyznał, że mimo obejrzenia wielu nowoczesnych seriali, nie mógł się uruchomić, dopóki portier Popieł, podobnie jak gospodarz podwórka w serialu „Dom”, nie „uruchomił mu wszystkich schematów fabularnych”. Twórcy dążyli do ukazania „ciepła”, które staje wbrew narracjom politycznym, napuszczającym na siebie różne grupy społeczne przez ostatnie 25 lat. Przekonywali, że potrzeba charyzmy i wiary, by odnieść sukces, co było najtrudniejszą rzeczą, jaką przewalczyli w swojej wspólnej karierze.
Monika Strzępka zaznaczyła, że nie od początku chcieli stworzyć serial akurat o teatrze, choć znają go od podszewki. Pomógł fakt, że w zeszłym roku obchodzono 250-lecie teatru publicznego w Polsce. Serial „Twarze i maski” Feliksa Falka, który twórcy oglądali niedawno, zaskoczył ich. Demirski wyjaśnił, że u Falka historia Polski była opowiadana przez pryzmat życia teatru, od lat 70. do 2000 r. W „Artystach” natomiast nie skupiano się na romantycznej opowieści o Polsce, lecz szukano przestrzeni, w której ludzie z różnych klas społecznych mogą wspólnie funkcjonować i działać w jednej sprawie, podobnie jak w „Domu”. Celem było także stworzenie miejsca, gdzie możliwy jest mezalians, tak często obecny w wielkich dziełach polskiej kultury.
Demirski chciał pokazać konflikt inaczej. Przywołał scenę z trzeciego odcinka „Domu”, gdzie profesor kłóci się z robotnikiem o Polskę. M.S. dodała, że obecnie ludzie przestali ze sobą rozmawiać, a podziały są tak głębokie, że słucha się tylko „swojej” strony. W jej odczuciu jest za dużo uprzedzeń.
Serial w Telewizji Publicznej i Krytyka Systemu
Monika Strzępka rozmawiała o zmianie godziny emisji serialu, mając poczucie, że szkoda byłoby zaprzepaścić szansę produkcji, która ma widoki na bycie popularną, zwłaszcza że telewizja publiczna boryka się z problemami oglądalności. Podkreśliła, że „Artyści” to jeden z nielicznych nowych, samodzielnie produkowanych seriali TVP, a w kwestii misyjności jest to w pewnym sensie wzorcowa produkcja. Paweł Demirski wyraził obrzydzenie względem TVP, szczególnie „Wiadomości”, ale stwierdził, że serialem mówią: „sprawdzam”, sprzeciwiając się opinii, że w telewizji można robić tylko rzeczy proste i miałkie.
Twórcy mieli już za sobą ponad 30 dni zdjęciowych, gdy Jacek Kurski został prezesem telewizji. Nie zamierzali „olewać całej pracy”, na którą zdecydował się poprzedni szef Dwójki, Jerzy Kapuściński. Cała obsada to aktorzy związani z teatrem, często niezbyt rozpoznawalni, ale wykonujący rewelacyjną pracę, nie jeżdżący na castingi z powodu prób i spektakli poza Warszawą.
Główny bohater, grany przez Marcina Czarnika, został skonstruowany romantycznie i po polsku jako osoba niewinna, ale i naiwna, „z bloku”, która nie może odnaleźć się w nowym otoczeniu. Funkcja, którą otrzymuje, sprawia, że musi rozpoznać rzeczywistość, a odpowiedzialność za losy instytucji i ludzi w niej pracujących sprawia, że „wyrasta z naiwności i podejmuje grę”. Agnieszka Glińska, odtwórczyni roli znerwicowanej księgowej, w czasie kręcenia serialu była w trakcie konfliktu w Teatrze Studio, którego była wtedy dyrektorką.
Paweł Demirski skrytykował obecną sytuację w Polsce, gdzie „kulturą, talentami zarządzają ludzie najmniejsi, najmniej się na tym znający”. W czołówce serialu słychać fragmenty wypowiedzi Gomułki, a także widzimy posępny Pałac Kultury w czerwieni i czerni. Monika Strzępka wspomniała, że „Dziady Dejmka” z 1968 r. zawsze działały jej na wyobraźnię, przypominając, że „w sprawach kultury wychodziło się wtedy na ulice”. Gomułka w czołówce mówi: „Nie wiem, co wolno, a czego nie wolno reżyserowi", „Dziedzina ta jest mi daleka".
Monika Strzępka naiwnie sądziła, że PiS będzie rozumiał z kultury więcej, ale wypadki we Wrocławiu (sytuacja Teatru Polskiego) pokazały jej, że się myliła. Minister Gliński, zamiast pomóc Teatrowi Polskiemu, zgodził się na kandydata przepychanego przez PSL, mimo protestów środowiska. M.S. nie ma już nadziei, krytykując system konkursów, które służą jedynie „przyklepywaniu” decyzji władzy. Pracę w telewizji publicznej określa jako „zbiurokratyzowany moloch”.
O Twórcach
Paweł Demirski
Uznawany za jednego z najważniejszych polskich dramatopisarzy współczesnych. W latach 2003-2006 był kierownikiem literackim Teatru Wybrzeże, gdzie Michał Zadara wystawił m.in. jego sztukę „Wałęsa. Historia wesoła, a ogromnie przez to smutna”. Od spektaklu „Dziady. Ekshumacja” w Teatrze Polskim we Wrocławiu (2007) tworzy artystyczny tandem z reżyserką Moniką Strzępką.
Monika Strzępka
Studiowała w warszawskiej Akademii Teatralnej. Poza sztukami Demirskiego, wyreżyserowała ostatnio „Wesele” Wyspiańskiego we Wrocławiu. W swoich wałbrzyskich spektaklach, takich jak „Był sobie Andrzej, Andrzej i Andrzej” czy „Niech żyje wojna!!!”, wypracowała własny język artystyczny - dosadny, nadekspresyjny, czasem obsceniczny, ale oparty na rygorystycznej pracy z tekstem.