Pożar i historia klipra herbacianego „Cutty Sark”

„Cutty Sark” to legendarny XIX-wieczny kliper herbaciany, który pobił wiele rekordów prędkości i stał się ikoną epoki żaglowców. Jako jeden z najszybszych i najpiękniejszych żaglowców handlowych świata, „Cutty Sark” dziś pełni funkcję statku-muzeum w Londynie. Jego historia naznaczona jest jednak dramatycznym wydarzeniem - pożarem w 2007 roku, który poważnie uszkodził zabytkową jednostkę.

Wprowadzenie do klipra „Cutty Sark”

Żaglowiec typu kliper to jednostka o ożaglowaniu typu fregata. Nosi na każdym z trzech lub czterech wysokich masztów do siedmiu żagli rejowych (prostokątnych lub trapezowych) oraz dodatkowe żagle boczne, zwane lizelami. Klipry wyposażone były także w sztaksle (trójkątne) przednie i przymasztowe. Nazwa „kliper” pochodzi od angielskiego słowa clip (colloquial, speed), co odzwierciedlało ich dużą szybkość, dochodzącą do 21 węzłów.

S/V „Cutty Sark”, o długości całkowitej 85 metrów i powierzchni ożaglowania niemal 3000 m², został zbudowany w Szkocji w 1869 roku w stoczni Scott and Linton w Dumbarton. Była to trzymasztowa, drewniana fregata o stalowym szkielecie kadłuba. Powszechnie uznaje się, że „Cutty Sark” był jednym z najszybszych i najpiękniejszych żaglowców handlowych świata, z mocno wydłużonym bukszprytem i sześcioma piętrami żagli na grotmaszcie.

The Cutty Sark clipper in full sail

Budowa i służba klipra

Kliper „Cutty Sark” został skonstruowany z przeznaczeniem do pływania na trasie Europa - Chiny, transportując pierwszą zebraną w sezonie herbatę do Londynu trasą wokół Afryki. Pływał ze średnią prędkością około 15 węzłów, przepływając dziennie około 350 mil morskich (około 650 km), co czyniło go w ówczesnych czasach najszybszym kliprem. Swój ostatni herbaciany rejs odbył w 1877 roku. Później statek zatrudniono przy imporcie wełny z Australii, a w trakcie jednego z takich rejsów osiągnął dobowy przebieg 360 mil morskich, co również dawało średnią prędkość 15 węzłów.

W 1896 roku kliper zmienił banderę na portugalską i dwukrotnie zmieniał właściciela, a co za tym idzie - nazwę, na „Ferreira” oraz „Maria do Amparo”. Wielu żeglarzy uważa, że zmiana nazwy przynosi pecha, i tak stało się w tym przypadku: w 1916 roku „Maria do Amparo” utraciła maszty. Po remoncie otaklowano go na brygantynę.

Pochodzenie nazwy i związek z kulturą

Nazwa Cutty Sark została nadana na cześć Nannie Dee - wiedźmy z poematu Roberta Burnsa (1759-1796) „Tam O’Shanter”. Poemat opowiada o farmerze Tamie, który wracając późną porą, w czasie burzy, po pijanemu do domu, zauważa tańczące w nawiedzonym kościele wiedźmy. Na widok jednej z nich, Nannie Dee, odzianej w zbyt krótką koszulę, krzyczy „Weel done, Cutty-sark!” (cutty-sark oznacza w języku scots właśnie krótką koszulę). Krzykiem zwraca na siebie uwagę, a wiedźmy ruszają za Tamem w pogoń z Nannie Dee na czele. Tam pogania konia, ale wiedźmie udaje się złapać Meg za ogon, który zostaje w jej dłoni.

W 1923 roku kapitan Wilfred Dowman odkupił kliper od Portugalczyków, przywracając go Anglii. Zbiegło się to w czasie z wejściem na rynek nowego gatunku whisky, który otrzymał nazwę „Cutty Sark”. Do dziś logo tego alkoholu przedstawia stylizowaną sylwetkę „Cutty Sark” na żółtym tle, a whisky ta stała się jedną z najlepiej sprzedających się na świecie. Jej producent stał się głównym sponsorem jednej z najbardziej znanych imprez żeglarskich świata - Cutty Sark Tall Ships’ Races (Operacja Żagiel).

Logo of Cutty Sark whisky with the ship illustration

„Cutty Sark” jako statek-muzeum

Po zakończeniu aktywnej służby morskiej, „Cutty Sark” pod dowództwem kapitana Wilfreda Dowmana stał się stacjonarną jednostką szkolną. W 1954 roku żaglowiec umieszczono w suchym doku w londyńskiej dzielnicy Greenwich, gdzie od ponad 50 lat jest eksponowany jako atrakcja turystyczna i statek-muzeum. Można go zwiedzać codziennie w godzinach 10:00 - 17:00. Jako jedno z nielicznych muzeów w Londynie, wejście jest płatne (dorośli 13,50£, dzieci 7,00£), ale ekspozycja jest bardzo ciekawie zrobiona. Na wielu zwiedzających największe wrażenie robi spacer pod stępką żaglowca oraz bardzo bogata galeria galionów.

Pożar „Cutty Sark” w 2007 roku

Rankiem 21 maja 2007 roku na pokładzie statku-muzeum wybuchł pożar, który znacznie uszkodził słynny kliper. Płomienie i gęsty dym unosiły się wysoko w niebo nad wybrzeżem Tamizy. W gaszeniu pożaru uczestniczyło 40 strażaków, a akcja trwała ponad dwie godziny. Nikt nie odniósł obrażeń w wyniku zdarzenia.

Początkowo pożar traktowano jako podejrzany, a londyńska policja metropolitalna rozpatrywała różne wątki, w tym celowe podpalenie. Sprawdzano zapisy z kamer telewizji przemysłowej i apelowano do świadków o zgłoszenie się. Ostatecznie ustalono, że ogień został zaprószony przez przemysłowy odkurzacz, pozostawiony włączony we wnętrzu historycznego statku.

Większa część statku uległa zniszczeniu, choć oględziny przeprowadzone po ugaszeniu pożaru wskazywały, że sytuacja nie była tak zła, jak początkowo sądzono. Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że statek był wówczas w trakcie remontu zaplanowanego na lata 2006-2009. Większość wyposażenia, fragmenty poszycia, omasztowanie oraz koło sterowe zostały wcześniej zdjęte i wyniesione z pokładu. Dzięki temu te elementy, podobnie jak galeria galionów, ocalały z pożaru. Z samego statku ocalały rufa i dziób.

Photographic documentation of the Cutty Sark fire in Greenwich

Cutty Sark: Wewnątrz najszybszego statku epoki wiktoriańskiej

Odbudowa i teraźniejszość

Pomimo poważnych zniszczeń, przedstawiciele Cutty Sark Trust zapewnili, że wspaniały kliper zostanie odbudowany. Remont, pierwotnie zaplanowany, był kontynuowany, choć proces ten miał trwać dłużej i kosztować więcej niż początkowo przewidywano. Dzięki zachowanym elementom zdjętym przed pożarem oraz ocalałym rufie i części dziobu, znaczna część odbudowanego wyposażenia i kadłuba pozostaje oryginalna.

Dziś „Cutty Sark” nadal stoi w suchym doku przy nabrzeżu w dzielnicy Londynu Greenwich i jest dostępny dla zwiedzających. Ekspozycja jest bardzo interesująca i pozwala spacerować pod stępką żaglowca oraz podziwiać bogatą galerię galionów, co czyni wizytę niezapomnianym doświadczeniem.

tags: #pozar #cutty #sark