Tragiczne pożary w Częstochowie z udziałem małych dzieci

W ostatnich miesiącach Częstochowę nawiedziły tragiczne zdarzenia pożarowe, w których ucierpiały małe dzieci. Dwa odrębne incydenty, choć różniące się przyczynami i skutkami, łączy obecność najmłodszych ofiar, a także heroiczna postawa przypadkowych świadków i szybka interwencja służb.

Pożar w kamienicy przy ulicy Warszawskiej: Śmierć 2-latka

W jednym z mieszkań w kamienicy przy ulicy Warszawskiej w centrum Częstochowy doszło do tragicznego pożaru. W wyniku ognia, który pojawił się w lokalu, zginął 2-letni chłopiec. Dwie jego siostry, w wieku 5 i 7 lat, oraz ich babcia zostały hospitalizowane.

Ilustracja przedstawiająca kamienicę po pożarze, z widocznymi śladami zniszczeń i dymu

Pożar wybuchł w lokalu, w którym znajdowało się troje dzieci oraz ich niepełnosprawna babcia. Ogień zauważyli przechodnie, którzy natychmiast wezwali straż pożarną. Świadkowie zdarzenia sami rzucili się do ratowania zagrożonej rodziny. Niestety, dwuletniego chłopca nie udało się już uratować. Hospitalizowana babcia dzieci również nie przeżyła.

Według wstępnych ustaleń policji i strażaków, przyczyną pożaru było niesprawne urządzenie grzewcze.

Pożar w dzielnicy Trzech Wieszczów: Pijany ojciec i ocalone dzieci

Do kolejnego, bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło w środę wieczorem w dzielnicy Trzech Wieszczów w Częstochowie. W jednym z mieszkań wybuchł pożar, a w środku znajdowała się dwójka małych dzieci i ich nietrzeźwy ojciec. Mogło to skończyć się tragicznie.

Bohaterska interwencja mieszkańców

Dwaj mieszkańcy miasta zauważyli, że z okien mieszkania na ostatnim piętrze bloku wydobywają się płomienie. Nie czekając, natychmiast wezwali pomoc i sami pobiegli na górę. Gdy nikt nie otwierał drzwi, mężczyźni postanowili nie czekać dłużej, wyważyli je i weszli do środka.

🚒🔥 Zobacz film z akcji strażaków podczas pożaru kompleksu hal w Gdańsku! 🔥🚒

W mocno zadymionych pomieszczeniach odnaleźli dwoje małych dzieci w wieku trzech i niespełna dwóch lat (w jednym z raportów wspomniano o wieku trzech lat i niespełna roku). Jedno z maluchów schowało się na łóżku, pod kołdrą. W mieszkaniu przebywał także 24-letni ojciec dzieci, z którym kontakt był utrudniony ze względu na jego stan.

Reakcja służb i stan poszkodowanych

Na miejsce zdarzenia natychmiast zjawiła się straż pożarna, policja, ratownicy medyczni, a także pogotowie gazowe i energetyczne. Dzieci, po badaniach lekarskich, trafiły pod opiekę matki. Na szczęście nic się im nie stało. Badanie trzeźwości 24-letniego ojca wykazało, że miał w organizmie ponad pół promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że pożar wybuchł na skutek pozostawienia garnka na włączonej kuchence gazowej.

Trwające śledztwo

Szczegółowe przyczyny i okoliczności zdarzenia badają śledczy z komisariatu I w Częstochowie. Działania prowadzone są wspólnie z prokuratorem, biegłym do spraw pożarnictwa oraz inspektoratem nadzoru budowlanego.

tags: #pozar #czestochowa #dzueci #2 #3 #latka