Rejon ulicy Dąbrowskiego w Łodzi kilkukrotnie był areną poważnych zdarzeń pożarowych, które angażowały znaczne siły Państwowej Straży Pożarnej i budziły zaniepokojenie mieszkańców. Wśród nich wyróżniają się incydenty w zabytkowej zajezdni tramwajowej oraz pożar w fabryce przy skrzyżowaniu z ulicą Lodową.

Seryjne pożary w zabytkowej zajezdni tramwajowej
Zabytkowa zajezdnia tramwajowa przy skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Kilińskiego w Łodzi stała się miejscem wielu incydentów pożarowych na przestrzeni lat. Jeden z nich miał miejsce w nocy z piątku na sobotę, 5 maja, kiedy po raz kolejny wybuchł tam pożar. Zgłoszenie o zdarzeniu strażacy otrzymali o godzinie 2:02. Natychmiast na miejsce wysłano dziesięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej.
Przebieg akcji ratowniczej
Akcję gaśniczą utrudniały specyficzne warunki panujące na terenie zajezdni. Jak wyjaśnił jeden z aspirujących strażaków, "nie mogliśmy ustawić drabin, a linę gaśniczą [wąż] trzeba było ciągnąć z odległości dwudziestu metrów". Mimo tych trudności, strażacy poradzili sobie z ogniem bardzo szybko, a sytuacja została opanowana w kilkanaście minut. W wyniku pożaru nadpaliła się część stropu i dachu budynku, jednak ostatecznie zagrożenie udało się zażegnać.
Przyczyny i dochodzenie
Ogień w dawnym budynku biurowym zajezdni zauważył pan Maciej, który wracał do domu z pracy. Jak relacjonował: "Jak chciałem skręcać autem w ulicę Krzywą to zobaczyłem lekki dym a później ogień, po czym szybko wezwałem straż pożarną". Zdaniem strażaków pożar nie wybuchł jednak sam. Najbardziej prawdopodobne jest podpalenie. Rzecznik prasowy łódzkiej policji, nadkomisarz, zapewnił, że jeżeli teza o podpaleniu się potwierdzi, policja rozpocznie dochodzenie w tej sprawie. Kolejny już raz policja będzie musiała ustalić, co było przyczyną pożaru w zajezdni.
Historia podpaleń
Warto zaznaczyć, że nie był to odosobniony przypadek. Kolejne pożary wybuchały na terenie zabytkowej zajezdni kilkukrotnie również w lipcu i sierpniu 2013 roku. Każdorazowo przyczyną było podpalenie lub zaprószenie ognia przez nieustalone osoby, co świadczy o powtarzającym się problemie na tym obszarze.
Pożar pałacu w Jelczu-Laskowicach. Nagranie akcji gaśniczej
Poważny pożar w fabryce przy Dąbrowskiego z Lodową
Niezależnie od incydentów w zajezdni, poważny pożar wybuchł także w fabryce położonej przy skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego z Lodową. Zdarzenie miało miejsce po godzinie 9 rano. Według informacji podanych przez "Dziennik Łódzki", pożar objął lakiernię.
Skala i zagrożenia
Skala pożaru była znaczna, a zadymienie widoczne było z odległości kilku kilometrów od Łodzi. W odległości kilkuset metrów od płonącej hali znajdowały się budynki mieszkalne, co potęgowało obawy o bezpieczeństwo. Ze względu na ryzyko zawalenia się konstrukcji płonącej hali, strażacy nie mogli wprowadzić ratowników do wewnątrz, aby ugasić wszystkie zarzewia ognia. Priorytetem stało się ograniczenie rozprzestrzeniania się pożaru.
Działania ratownicze i ostrzeżenia dla mieszkańców
Strażakom udało się uratować część biurową oraz zabezpieczyć sąsiednią halę przed rozprzestrzenieniem się ognia. Na szczęście, na razie nie ma żadnych informacji na temat poszkodowanych lub ewentualnych ofiar. Straż pożarna wystosowała ważny apel do mieszkańców Łodzi, by nie otwierali okien i starali się nie wdychać dymu pożarowego, ponieważ mógł on zawierać toksyczne substancje. Strażacy aktywnie starali się ograniczyć emisję tych trujących dymów oraz monitorowali ich stężenie, aby na bieżąco informować mieszkańców o potencjalnych zagrożeniach.

tags: #pozar #dabrowskiego #lodz