Tragiczny Pożar w Wysokiej: Śmierć Dwojga Dzieci

We wtorek rano w miejscowości Wysoka (powiat pilski) doszło do tragicznego pożaru w budynku wielorodzinnym. W wyniku zdarzenia zmarło dwoje małych dzieci - 1,5-roczny chłopiec Leon oraz 3-letnia dziewczynka Lenka. Mimo trwającej ponad godzinę reanimacji, służbom medycznym nie udało się przywrócić ich funkcji życiowych. Dramatyczne zdarzenie wstrząsnęło mieszkańcami Wysokiej, którzy z przerażeniem obserwowali heroiczną walkę strażaków o życie maluchów.

Przebieg zdarzeń i akcja ratunkowa

Służby odebrały zgłoszenie o ogniu tuż po godzinie 8:00 rano, a dokładnie o 8:01. Pożar wybuchł w budynku wielorodzinnym w centrum miasteczka, przy Placu Wolności, stojącym na tyłach tzw. starej szkoły, w pobliżu kościoła. Już wtedy w obiekcie panowało silne zadymienie. Jeszcze przed przyjazdem pierwszych wozów bojowych, dziewięć osób samodzielnie opuściło swoje mieszkania. W momencie pożaru w budynku znajdowało się łącznie 12 osób.

Zdjęcie płonącego budynku wielorodzinnego w Wysokiej lub akcji gaśniczej

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, natychmiast weszli do obiektu w aparatach ochrony dróg oddechowych. Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastali rozwinięty pożar obejmujący część mieszkania. Podczas przeszukiwania pomieszczeń strażacy odnaleźli dwoje dzieci: półtorarocznego Leona oraz trzyletnią Lenkę. Oboje byli nieprzytomni i nie wykazywali funkcji życiowych. Ratownicy natychmiast wynieśli ich na zewnątrz i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Strażacy ewakuowali również starszą kobietę, która utknęła na wyższej kondygnacji budynku.

Wkrótce na miejscu wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz przybył Zespół Ratownictwa Medycznego. Przez ponad godzinę ratownicy i strażacy walczyli o życie maluchów. Niestety, mimo wysiłku wszystkich służb, lekarz z załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził zgon dzieci.

Ofiary i rozpacz matki

Według ustaleń, Lenka i Leon ukryli się przed ogniem w łazience. Ich matka, pani Klaudia, przebywała w pokoju, gdy wybuchł pożar. Przerażona kobieta próbowała dotrzeć do maluchów, ale ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie i nie zdołała się do nich dostać. Płomienie buchały z taką siłą, że zdesperowana kobieta w ostatniej chwili wyskoczyła przez okno. Pani Klaudia nie odniosła obrażeń fizycznych, ale ze względu na stan psychiczny przetransportowano ją do szpitala. Jak ustalił "Fakt", dzieci zmarły w wyniku zaczadzenia.

Mieszkańcy Wysokiej są wstrząśnięci tragedią. W rozmowie z reporterami powiedzieli, że pani Klaudia, mama zmarłych dzieci, przeprowadziła się tutaj niedawno i wynajmowała dwupokojowe mieszkanie przy Placu Wolności od około dwóch tygodni. Tragizmu dodaje fakt, że jeszcze w lutym pani Klaudia pisała w mediach społecznościowych: "Każdy dzień przynosi coś pięknego". W pierwszą rocznicę urodzin Lenki matka napisała również: "Córeczko! Dzisiaj kończysz roczek dokładnie o godzinie 11:38 przyszłaś na świat, był to najpiękniejszy Dzień w naszym życiu.. którego nie idzie opisać słowami… Rośnij zdrowo i wesoło".

Szczegóły pożaru i zaangażowane siły

W gaszeniu pożaru brało udział łącznie 9 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Piły oraz lokalne Ochotnicze Straże Pożarne. Jak przekazał rzecznik wielkopolskiej straży, mł. asp. Martin Halasz, spaleniu uległy głównie elementy przedsionka oraz kuchni w jednym z mieszkań. Strażacy szybko opanowali płomienie, co zapobiegło dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie lokale. Ogień nie objął całego budynku, ale wyrządził ogromne szkody w objętym pożarem lokalu.

Infografika przedstawiająca rozkład mieszkania i miejsca objęte pożarem

Dochodzenie i przyczyny

Śledczy ustalają przyczyny wybuchu ognia w kuchni jednego z lokali. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie "zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, lub mieniu w wielkich rozmiarach". Najprawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w przedpokoju mieszkania, co doprowadziło do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Na jutro zaplanowano sekcję zwłok, która ma potwierdzić przyczynę śmierci dzieci. Okoliczności tego tragicznego zdarzenia bada policja pod nadzorem prokuratora.

tags: #pozar #domu #3 #latek