W ostatnich latach doszło do kilku incydentów pożarowych związanych z domami jednorodzinnymi i budynkami gospodarczymi w rejonie Kuźni Raciborskiej oraz Kuźni Domaradzkiej. Te zdarzenia, choć lokalne, niosą ze sobą tragiczne skutki dla mieszkańców i ich mienia, uwypuklając jednocześnie rolę służb ratowniczych.
Pożar pomieszczenia gospodarczego w Babicach (Kuźnia Raciborska)

Kuźniańscy policjanci podczas nocnego patrolu zauważyli z odległości kilku kilometrów ogromne kłęby dymu na horyzoncie, które unosiły się nad Babicami. Mundurowi natychmiast udali się na miejsce zdarzenia. Na ulicy Piaskowej zauważyli pożar pomieszczenia gospodarczego przylegającego do domu mieszkalnego oraz składowane tam drzewo. Stróże prawa zaalarmowali nieświadomych zagrożenia mieszkańców domu, którymi byli 36-letni mężczyzna i jego 11-letnia córka - relacjonuje raciborska Policja.
Reakcja służb i działania gaśnicze
Po zaalarmowaniu domowników policjanci, przy wykorzystaniu znajdującego się na posesji węża ogrodowego, przystąpili do gaszenia pożaru. Policjanci wezwali również straż pożarną, która szybko pojawiła się na miejscu i zneutralizowała zagrożenie. Jak ustalili strażacy, zapaleniu uległo pomieszczenie gospodarcze oraz zgromadzone drzewo. Pożar realnie mógł zagrażać życiu i zdrowiu mieszkańców domu oraz doprowadzić do poważnych strat materialnych.
Tragiczny pożar zabytkowego domu w Kuźni Domaradzkiej

Pożar domu w Kuźni Domaradzkiej miał miejsce 26 listopada minionego roku. To była zabytkowa, drewniana konstrukcja. Właścicielami domu są Dorota i Łukasz, którzy myśleli, że to będzie dla nich miejsce, w którym będą mogli liczyć na nowe otwarcie w Polsce, po 12 latach spędzonych na Wyspach Brytyjskich. - Mieliśmy marzenia i plany - mówi Łukasz Krzyształowicz.
Skutki pożaru i wsparcie dla poszkodowanych
W jednej chwili Dorota i Łukasz stracili wszystko, co miało dla nich wartość materialną i sentymentalną. Spłonęły pamiątki: wszelkie zdjęcia, albumy i drobiazgi, co jest stratą bezpowrotną. Największym bólem dla nich jest jednak strata przyjaciela, kota Henia, który był dla nich cząstką rodziny. W sieci trwa zbiórka na rzecz Doroty i Łukasza, z celem zgromadzenia 75 tys. zł, aby pomóc im zamienić ten koszmar w nowy, chociaż skromny, start.
Pożar dachu i poddasza w Domaradzkiej Kuźni
Pożar w dachu kamiennicy przy Malmeda 1 - akcja gaśnicza
W jednym z domów jednorodzinnych na terenie gminy Pokój, w miejscowości Domaradzka Kuźnia, wybuchł pożar. Na miejscu pracowali strażacy, którzy próbowali opanować ogień. Wiadomo, że w pożarze nikt nie ucierpiał, gdyż wszyscy domownicy zdołali opuścić dom. Akcja gaśnicza obejmowała dach i poddasze budynku.
Dalsze działania i apel służb
Gdy ogień uda się opanować, policjanci z Namysłowa przeprowadzą czynności procesowe w celu ustalenia przyczyn zdarzenia - informuje podkomisarz Łukasz Wróblewski z Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie. Funkcjonariusze apelują do mieszkańców o omijanie tego rejonu i pozostawienie służbom przestrzeni do działania.