Pożary Domów w Wilkanowie: Przegląd Incydentów

Miejscowość Wilkanów, zlokalizowana w różnych regionach Polski, była sceną kilku poważnych pożarów domów, które wymagały interwencji służb ratunkowych i niosły ze sobą różne konsekwencje - od podejrzeń o podpalenie, przez akcje ratunkowe z udziałem lokalnych władz, po tragiczne zdarzenia ze śmiertelnymi ofiarami.

Pożar w Wilkanowie (gmina Bystrzyca Kłodzka): Podpalenie Jeepa i Domu

Zdjęcie spalonego domu i samochodu

W nocy z środy na czwartek, 16 czerwca, przed godziną 2:00, służby otrzymały informację o pożarze domu w miejscowości Wilkanów (gmina Bystrzyca Kłodzka). Po przybyciu na miejsce okazało się, że pali się również samochód zaparkowany przed domem.

Z ogniem przez kilka godzin walczyli strażacy z OSP Domaszków, OSP Idzików, OSP Pławnica, OSP Wilkanów oraz JRG Bystrzyca Kłodzka. Właściciel domu nie wierzy w nieszczęśliwy wypadek, sugerując podpalenie. „Ktoś podpalił mojego jeepa w Wilkanowie [...] i prawie zabił mojego syna i spalił cały nasz dom” - relacjonuje. „Trudno mi uwierzyć, że samochód samoistnie zapalił się o 2 w nocy”. Mężczyzna prosi wszystkich, którzy mogą mieć w tej sprawie jakiekolwiek informacje, o kontakt.

Pożar w Wilkanowie (gmina Mała Wieś): Interwencja Wójta

Wójt gminy pomagający w ewakuacji

Tuż po godzinie 15:00 w Wilkanowie (gmina Mała Wieś) wybuchł pożar, w wyniku którego zapalił się budynek mieszkalny. Obok płonącego domu przejeżdżał wójt gminy, Albin Dynarek. Po krótkiej rozmowie z jednym z mężczyzn, który przybył na miejsce pożaru, okazało się, że w płonącym budynku może ktoś być.

Wójt bez wahania wszedł do domu. Jak wynika z naszych informacji, w jednym z pomieszczeń znajdowała się starsza kobieta. Udało się jej wyjść z pomocą wójta. Została przebadana przez Zespół Ratownictwa Medycznego i na szczęście nie wymagała dalszej opieki medycznej.

Pożar w Wilkanowie koło Zielonej Góry: Ewakuacja Domu Seniora

Strażacy i policjanci przed zadymionym budynkiem

W niedzielny wieczór, 27 kwietnia, niepokojące zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego straży pożarnej w Zielonej Górze. Pożar miał miejsce w Wilkanowie koło Zielonej Góry. Ostatecznie okazało się, że ogień wybuchł w części mieszkalnej, która nie należała bezpośrednio do domu opieki, lecz do niego przylegała. Wszystko wskazuje na to, że zdarzenie rozpoczęło się od kominka znajdującego się na pierwszej kondygnacji.

Na czas akcji ewakuowano pensjonariuszy z przyległego Domu Seniora. Część z nich to osoby z niepełnosprawnościami, które same nie mogły się poruszać. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.

Szybka Reakcja Policji i Straży Pożarnej

Znamy najlepszych policyjnych ratowników w województwie śląskim!

Na miejscu zdarzenia jako pierwsi pojawili się policjanci zielonogórskiej drogówki: młodszy aspirant Emilian Brodziak oraz sierżant Michał Chrzanowski. Pomimo gęstego, trującego dymu, mundurowi natychmiast przystąpili do ewakuacji podopiecznych placówki. Liczył się czas, ponieważ w Domu Seniora przebywały starsze osoby, niektóre z ograniczeniami ruchowymi.

Do akcji początkowo wyruszyły trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 oraz dwa zastępy ochotników z OSP Świdnica. Łącznie do pożaru wyjechało 10 zastępów strażaków.

Przebieg Akcji Ratunkowej

Funkcjonariusze rozdzielili się, aby przeszukać jak najwięcej pomieszczeń w jak najkrótszym czasie. Sierżant Chrzanowski usłyszał wołanie o pomoc, które dochodziło z jednego z pomieszczeń budynku. Policjanci połączyli siły i pobiegli w stronę krzyków. Niedaleko wyjścia z budynku zastali leżącą na ziemi kobietę, która miała problem z oddychaniem, oraz leżącego nieopodal mężczyznę z tymi samymi dolegliwościami. Oboje zostali jak najszybciej przeniesieni w bezpieczne miejsce.

Uratowana kobieta poinformowała ich, że razem z nimi w budynku znajdowały się jeszcze inne osoby. Policjanci wrócili do środka i w jednym z pomieszczeń zastali kolejnego starszego mężczyznę leżącego na ziemi. Dym był bardzo gęsty, gryzący w oczy i utrudniający oddychanie; starszy pan krzyczał z bólu. Nie mając chwili do stracenia, policjanci wykorzystali leżący w pokoju dywan i wynieśli na nim mężczyznę w bezpieczne miejsce.

W trakcie sprawdzania funkcjonariusze odnaleźli źródło pożaru - ogień "zajmował" już meble w jednym z pokoi. Zadymienie było tak intensywne, że policjanci musieli podbiec do otwartego okna, aby zaczerpnąć powietrza, gdyż wywołało u nich zawroty głowy. Po krótkiej chwili mundurowi zebrali siły i kontynuowali akcję ratowniczą. W kolejnych kilku pomieszczeniach zastali kolejne osoby z widocznymi niepełnosprawnościami, leżące na łóżkach rehabilitacyjnych.

W tym czasie na miejsce przybyli strażacy, którzy przejęli gaszenie pożaru i wsparli ewakuację poszkodowanych. Policjanci przekazali im swoje ustalenia, po czym w dalszym ciągu ewakuowali pozostałe osoby z budynku wraz ze strażakami. Wszyscy podopieczni Domu Seniora zostali ewakuowani. Dużo dymu nawdychali się policjanci, u których pojawiły się zawroty głowy; strażacy podali im tlen i wodę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że żaden z podopiecznych domu seniora nie odniósł poważnych obrażeń, co jest ogromną zasługą zielonogórskich policjantów, którzy przeprowadzili szybką ewakuację.

Tragiczny Pożar w Wilkanowie koło Zielonej Góry: Ofiary Śmiertelne

Zdjęcie zniszczonego dachu domu po pożarze

Do tragicznego w skutkach pożaru doszło we wtorek, 7 lutego, w Wilkanowie pod Zieloną Górą. Ogień wybuchł nocą z poniedziałku na wtorek, strawił część domu i dachu, który runął do wewnątrz budynku. W wyniku pożaru zginęły dwie osoby: kobieta i mężczyzna.

Na miejscu pojawiło się siedem jednostek straży pożarnej: zawodowej z Zielonej Góry i ochotniczej ze Świdnicy. „Kiedy dojechaliśmy na miejsce, ogień wychodził na zewnątrz” - relacjonuje dla Fakt24.pl bryg. Maksymilian Koperski, zastępca komendanta zielonogórskich strażaków. - „Dom w Wilkanowie przy ul. Źródlanej płonął niemal w całości”.

Zaraz po ugaszeniu płomieni strażacy znaleźli zwęglone ciało - najprawdopodobniej mężczyzny. Kilkanaście minut później natrafili na kolejne, które było przywalone elementami dachu, który runął w trakcie pożaru. Ze wstępnych oględzin wynika, że pod stertą gruzu leżało ciało kobiety. Początkowo istniało podejrzenie o trzecią osobę, jednak dalsze poszukiwania nie potwierdziły jej obecności.

Na miejscu pożaru we wtorkowy wieczór nadal przebywali zielonogórscy policjanci. „Dotarła grupa dochodzeniowo-śledcza, która pod nadzorem prokuratora prowadzi oględziny na miejscu pożaru” - informuje Fakt24.pl nadkom. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Strażacy ochotnicy, którzy brali udział w akcji, znali tragicznie zmarłą rodzinę, opisując ich jako "bardzo miłych ludzi".

tags: #pozar #domu #w #wilkanowie