Poniższa informacja przedstawia szczegóły dwóch niezależnych zdarzeń pożarowych, które miały miejsce w miejscowościach Złota oraz Złota Woda. Oba incydenty dotyczyły budynków mieszkalnych i wymagały zaangażowania wielu zastępów straży pożarnej.
Pożar w miejscowości Złota (powiat pińczowski)
Dnia 20 stycznia 2026 r., około godziny 23:48, do stanowiska kierowania komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pińczowie wpłynęło zgłoszenie dotyczące pożaru budynku mieszkalnego w miejscowości Złota. Do zdarzenia zadysponowano dwa zastępy z pińczowskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP, a także zastępy gaśnicze z Jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z miejscowości Złota, Chroberz i Pełczyska.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia kierujący działaniem ratowniczym ustalił, iż pożarem objęty jest dach, poddasze i wnętrze budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Strażacy ustalili, że obiekt ten nie jest zamieszkały. Energię elektryczną w całej miejscowości zdalnie wyłączył zakład energetyczny.
Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone i oświetlone, a strażacy podali prądy wody w celu ugaszenia pożaru. Dalsze działania polegały na wyniesieniu butli z gazem propan-butan z wnętrza jednego z pomieszczeń i schłodzeniu jej wodą. Następnie przy pomocy kamery termowizyjnej ustalono, że butla nie była narażona na działanie wysokiej temperatury. Równocześnie z działaniami gaśniczymi przeszukano wszystkie pomieszczenia, potwierdzając brak osób wewnątrz obiektu. Nadpalone elementy konstrukcyjne zostały wyniesione na zewnątrz i przelane wodą.
Pożar budynku mieszkalnego i zabudowań gospodarczych w Słopnicach
Na miejscu działań swoje czynności prowadzili funkcjonariusze policji oraz pracownicy pogotowia energetycznego. W działaniach ratowniczych, które trwały prawie 2,5 godziny przy temperaturze około -13º C, udział brało 21 strażaków-ratowników.
Pożar w miejscowości Złota Woda (gmina Łagów)
W innym zdarzeniu, dziesięć zastępów straży pożarnej - ochotniczej i zawodowej - gasiło w niedzielę pożar drewnianego poddasza domu w Złotej Wodzie w gminie Łagów.

Robert Sabat, zastępca komendanta miejskiego kieleckiej straży pożarnej, informuje, że dojazd do budynku był utrudniony. Paliło się drewniane, kryte gontem poddasze, a w środku składowane były deski, co sprzyjało rozprzestrzenianiu się ognia. Mieszkająca w domu 74-letnia kobieta opuściła budynek przed przybyciem strażaków. Strażacy gasili ogień zarówno z zewnątrz, jak i od środka, od strony klatki schodowej.