Pożar drewnianego komunalnego domu w Kielcach, położonego na rogu ulicy Żeromskiego i Prostej, wywołał szereg konsekwencji, od natychmiastowej potrzeby pomocy dla poszkodowanych rodzin, po wieloletnie dyskusje dotyczące przyszłości charakterystycznego budynku.
Skutki pożaru i pomoc dla poszkodowanych

W wyniku wtorkowego pożaru, który miał miejsce w drewnianym domu na rogu ulicy Żeromskiego i Prostej, **8 wielodzietnych rodzin** straciło dach nad głową. Spośród **46 poszkodowanych osób, 27** z nich znalazło tymczasowe schronienie w hotelu MOSiRu przy ulicy Krakowskiej w Kielcach.
Miasto Kielce aktywnie zaangażowało się w pomoc pogorzelcom. Pracownicy wydziału mieszkalnictwa spotkali się z rodzinami, przygotowując dokumenty niezbędne do uzyskania nowych lokali. Dyrektor wydziału mieszkalnictwa w kieleckim magistracie, Agata Kalita, poinformowała, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni zakończą się remonty **4 mieszkań** w zasobach miejskich, gdzie cztery rodziny zostaną zakwaterowane. Dodała również, że gmina zapewni lokal każdej poszkodowanej rodzinie. Pozostali mieszkańcy znaleźli schronienie u swoich rodzin.
Historia i kontrowersje wokół budynku

Drewniany dom u zbiegu ulic Prostej i Żeromskiego był miejscem, gdzie 27 maja wybuchł pożar. Ogień, z którym walczyło **pięć zastępów strażaków**, w ciągu kilkudziesięciu minut został opanowany, a część obiektu udało się uratować. Młodszy brygadier Michał Jankowski z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej numer 1 w Kielcach, dowodzący akcją gaśniczą, poinformował, że uszkodzony dom był budynkiem socjalnym zarządzanym przez miasto, zamieszkiwanym przez **30 osób**.
Częściowo spalony budynek stał się przedmiotem kontrowersji. Sąsiedzi drewnianego obiektu protestowali przeciwko zamiarowi jego zburzenia. W piśmie skierowanym do Prezydenta Miasta argumentowali, że dom ma **zabytkowy charakter**, a miasto kilka lat temu przeprowadziło jego remont. Ich zdaniem pożar nie zniszczył go na tyle, by jedynym rozwiązaniem była rozbiórka, co potwierdził jeden z inicjatorów społecznego komitetu ratowania budynku, Tomasz Jaworski.
Z kolei według Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i urzędników magistratu, nieruchomość nie została ujęta w żadnym spisie zabytków, co zaznaczył zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Budynków w Kielcach, Krzysztof Miernik. Dodał również, że żadna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. W wyniku pożaru częściowo nadpalona została więźba dachowa.
Długotrwałe problemy i zmieniające się plany
Problemy z budynkiem rozpoczęły się znacznie wcześniej. W 2014 roku, po uderzeniu pioruna, doszło do pożaru, w wyniku którego mieszkańców przesiedlono, a miasto długo wahało się, co zrobić z nieruchomością. Przez ponad **pięć lat** nie było decyzji władz miasta w sprawie dalszych losów drewnianego domu przy ulicy Żeromskiego 41. Wówczas budynek był już nieużywany.
Początkowo, Prezydent Wojciech Lubawski informował o planach odbudowy zniszczonego przez ogień drewnianego budynku socjalnego. Przygotowano dokumentację techniczną i zdjęciową, która miała pomóc w odtworzeniu domu. Prezydent podkreślił, że zanim rozpoczną się prace remontowe, konieczna będzie jednak rozbiórka, ponieważ obiekt znajdował się w bardzo złym stanie technicznym, co potwierdziły ekspertyzy. Wojciech Lubawski wyrażał nadzieję na odbudowę, nie wykluczając wykorzystania uratowanych elementów. Miasto rozważało różne pomysły na zagospodarowanie obiektu, np. nadanie mu **charakteru społecznego**, wykluczając ponowne przeznaczenie na mieszkania.
Jednak eksperci stwierdzili, że budynek nie nadaje się do remontu, a jakiekolwiek prace nie miałyby ekonomicznego uzasadnienia, ponieważ obiekt znajdował się w tzw. **"stanie śmierci technicznej"**.
Historyczne znaczenie i ostateczna rozbiórka
Z archiwum historii (odc.1/6) film dokumentalny LEKTOR PL
Charakterystyczny dom przy ulicy Żeromskiego 41 miał około **stu lat** i sporą wartość symboliczną dla Kielc. Powstał na początku XX wieku. W 1919 roku, gdy tworzono województwo kieleckie i brakowało urzędników, w tym miejscu oferowano im lokale, ponieważ ci z Galicji czy z Warszawy nie chcieli się tu przeprowadzać bez zakwaterowania. Do 1995 roku budynek znajdował się na liście zabytków, jednak później został z niej wykreślony.
W ostatnich latach, szczególnie po pożarze w 2014 roku, budynek niszczał. W 2019 roku administratorem nieruchomości została Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana im. prof. Jana Czarnockiego w Kielcach. Ostatecznie zapadła decyzja o rozbiórce, uznając remont za nieopłacalny i pozbawiony ekonomicznego uzasadnienia ze względu na stan "śmierci technicznej". W poniedziałek rozpoczęto rozbiórkę charakterystycznego domu. Na jego miejscu ma powstać **trzykondygnacyjny blok mieszkalny**. Prezes spółdzielni, Zbigniew Olesiński, zapowiedział, że pierwszeństwo w nabyciu mieszkań będą mieli członkowie spółdzielni.
tags: #pozar #drewnianego #domu #przy #zeromskiego #kielce