W miejscowości Lelice, położonej w południowej części powiatu sierpeckiego na terenie gminy Gozdowo, znajdował się drewniany dwór, który mógłby być ozdobą tej osady. Niegdyś należał on do rodziny Gościckich i został wybudowany pod koniec XIX wieku. Wiadomość o spaleniu tego zabytkowego obiektu wstrząsnęła lokalną społecznością.

Historia i właściciele majątku Lelice
Do 1879 roku majątek Lelice, wraz ze Zbójnem, Gołocinem i Reczewem, liczył 347 hektarów. Dziedziczyła go po matce Maria z Zawiszów, żona Zdzisława Piwnickiego. Po tym okresie całość dóbr zakupił Julian Gościcki. W okresie międzywojennym majątkiem zarządzał jego syn, Kazimierz Gościcki herbu Lubicz (1875-1930).
Postać Kazimierza Gościckiego
Po śmierci ojca Kazimierz Gościcki przejął folwarki Lelice, Miodusy i Cetlino. Otrzymał staranne wykształcenie, kończąc gimnazjum w Warszawie, a studia kontynuując w Lipsku i Paryżu. Pobierał również nauki w Danii. Na lokalnym gruncie pełnił wiele funkcji społecznych: był prezesem Związku Hodowców w powiecie płockim i należał do Towarzystwa Rolniczego w Płocku. Przewodniczył także miejscowej straży pożarnej.
Szczególnie chlubnie zasłużył się dla lokalnej ludności, przekazując 21 grudnia 1903 roku nieodpłatnie grunt pod budowę przytułku dla niedołężnych pracowników rolnictwa w Lelicach. Zmarł w swoim dworku na zawał serca 8 marca 1930 roku. Był żonaty z Antoniną ze Starża-z Majewskich.
Antonina Gościcka i jej działalność
Antonina Gościcka, wykształcona w Belgii, poświęciła wiele pracy i energii działalności społecznej. Za tę aktywność w okresie II Rzeczypospolitej otrzymała Srebrny Krzyż Zasługi. Po śmierci męża zarządzała lelickim majątkiem. Małżeństwo Gościckich miało troje dzieci: Janinę, Huberta i Lecha. W 1940 roku dziedziczkę w Lelicach wyrzucili niemieccy okupanci.

Charakterystyka architektoniczna dworku
Dwór w Lelicach, powstały około lat 1880-95, za czasów Gościckich, był budynkiem o konstrukcji zrębowej, oszalowanym i drewnianym, posadowionym na kamiennej podmurówce. Zbudowano go na planie prostokąta, a jego wnętrze miało układ dwutraktowy z sienią i salonem na osi. Posiadał piętrowe wystawki, z czego frontowa była murowana z cegły. Do niedawna zachowały się jeszcze resztki oryginalnej stolarki drzwiowej. Dach był czterospadowy, nad wystawkami dwuspadowy, kryty blachą. Drewniane detale dworu, uroczy ganek na piętrze i przestronność bryły mieszkalnej świadczyły o jego niezwykłym pięknie.
Dwór w Lelicach w czasie wojny i po niej
W 1939 roku Niemcy przejęli cały majątek. Podczas wojny gospodarowali tu niejacy Percki i Kofer (pisownia nazwisk prawdopodobnie spolszczona). Majątek był prowadzony bardzo dobrze, a park utrzymany w nienagannym stanie. Współcześnie resztki parku krajobrazowego wyglądały znośnie, choć budziły obawy co do jego ochrony konserwatorskiej. W listopadzie zeszłego roku dwór, choć zdewastowany, nadal zachwycał swoją nietuzinkową architekturą.
Walka z pożarami lasów w Portugalii | ARTE.tv Dokumenty
Dewastacja i stan prawny przed pożarem
Dwór w Lelicach był opuszczony i systematycznie dewastowany. Wejście od strony parku krajobrazowego było wyważone, a w środku widać było ślady bytności, w tym butelki i puszki po alkoholu. Już wtedy wnętrze budynku nosiło ślady jakichś podpaleń, z obrywającym się sufitem i pęknięciami w ścianach. Mimo że przy frontowym wejściu zamieszczono skan informujący, że dwór znajduje się na "szlaku mazowieckich skarbów", władze gminy, według obserwatorów, nie miały pomysłu na zagospodarowanie tego pięknego obiektu.
Trudno było ustalić stan prawny obiektu. Nie było wiadomo, czy potomkowie rodziny Gościckich domagali się zwrotu swojej ojcowizny, czy z niej zrezygnowali. Brak jasności w tej kwestii komplikował wszelkie działania związane z ochroną zabytku. Sąd orzekł, że obiekt należy się potomkowi rodziny Gościckich. Jednakże, potomek prawdopodobnie nie zamierzał przejąć gotowego, lecz zaniedbanego obiektu.

Tragedia pożaru
Wiadomość o spaleniu zabytkowego, drewnianego lelickiego dworku spadła nagle i była bolesnym ciosem. Dwór w Lelicach, symbol polskiego ziemiaństwa i kultury materialnej regionu, przestał istnieć, zamieniając się w zgliszcza. Pozostały po nim jedynie spalone resztki i starodrzew parkowy. Tragedia ta jest postrzegana jako kolejny przykład utraty dziedzictwa w Polsce, wynikający z braku szacunku dla lokalnej tożsamości i niewystarczającej ochrony zabytków.
W obliczu tej straty, wyrazy podziękowania kierowane są do wszystkich strażaków biorących udział w akcji ratowania dworu w Lelicach, którzy, jak podkreślono, działają z serca i poczucia obowiązku.